Kary są surowe. Ale czy za piwo na rowerze można w 2023 r. stracić prawo jazdy?

Piłeś? Nie jedź. Także rowerem! Kary za takie zachowanie są naprawdę wysokie. Kierującemu grożą tysiące złotych grzywny i oczywiście zakaz... Tylko no właśnie, czego tak konkretnie? Przepisy w tej kwestii są jasne.

O przepisach ruchu obowiązujących także cyklistów szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Pytanie na dziś brzmi: "Czy za piwo na rowerze można w 2023 r. stracić prawo jazdy?". I paradoksalnie odpowiem na nie już na początku tego materiału. Przepisy zmieniły się kilka lat temu. Kierującym rowerami pod wpływem alkoholu nie są odbierane prawa jazdy. To jednak nie zmienia faktu, że kary za ten czyn nadal są bardzo wysokie. Informacja stanowi zatem zaledwie punkt wyjścia dla materiału. To raz. Dwa musicie przyswoić sobie kluczową zasadę.

Alkohol i prowadzenie nie idą w parze. Nie ma znaczenia czy mówimy o aucie, czy właśnie o rowerze. To ekstremalne zagrożenie dla was i innych użytkowników drogi. Pamiętajcie o tym zawsze! I wiedzcie, że jedyne piwo, które możecie wypić przed jazdą lub w przerwie w jeździe, to piwo 0 proc.
Zobacz wideo Ekstremalna kara dla rowerzysty za przejazd pod szlabanem. Mandat droższy niż rower

Przecież policja nie zatrzymuje rowerzystów. Błąd!

Podstawową karą w przypadku zatrzymania przez policjantów pijanego rowerzysty jest grzywna. Ile wyniesie? To zależy od wyniku badania alkomatem. Od 0,2 do 0,5 promila w wydychanym powietrzu mówimy o stanie po użyciu alkoholu. Powyżej 0,5 promila mowa o stanie nietrzeźwości. W tym punkcie musimy wyjaśnić dwie kwestie:

  • powyżej 0,5 promila to dużo? Wynik taki można przekroczyć już po wypiciu dwóch piw. Małe piwo (i to też raczej to słabsze) sprawi, że z pewnością wasz stan będzie stanem po użyciu alkoholu.
  • policjanci przecież nie zatrzymują rowerzystów? Błąd! Mają do tego pełne prawo. Wystarczy że popełnicie wykroczenie lub nie spodoba im się wasze zachowanie. Kontrola drogowa, nawet ta rutynowa, jest w pełni możliwa w przypadku cyklisty.

Mandat za jazdę pod wpływem alkoholu na rowerze sięga nawet 5 tys. zł

Rowerzysta jadący w stanie po użyciu alkoholu otrzyma mandat nie niższy niż 1000 zł (art. 87 par. 2 Kodeksu wykroczeń). W przypadku stanu nietrzeźwości grzywna nie będzie niższa niż 2,5 tys. zł (art. 87 par. 1a Kodeksu wykroczeń). Minimalna wartość kary oznacza mniej więcej tyle, że już bezpośrednio w czasie kontroli drogowej policjanci mogą wlepić rowerzyście nawet 5 tys. zł mandatu. Na wypisanie grzywny maksymalnie o takiej wartości pozwalają im obecnie obowiązujące przepisy.

Pijany rowerzysta dostanie zakaz. Ale czego?

Rowerzysta nie straci prawa jazdy. Tyle że to niestety jeszcze nie oznacza, że nie spotka się z sędzią. W głos art. 87 par. 4 ustawy Kodeks wykroczeń w razie popełnienia wykroczenia, osoba znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub po użyciu alkoholu, może otrzymać zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne. Jeżeli funkcjonariusze skierują wniosek o ukaranie, zakaz taki staje się praktycznie pewnikiem.

Skierowanie wniosku o ukaranie do sądu nie jest obligatoryjne. A sam zakaz orzeczony przez sąd może obowiązywać przez okres do 3 lat. W tym czasie kierujący nie będzie mógł wsiąść na rower. A dodatkowo w przypadku postępowania przed sądem, ma również szansę na grzywnę wynoszącą nawet 30 tys. zł.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.