Szymon Godziek. "Latam, kiedy nie ma wiatru"

Szymon Godziek to jeden z najlepszych polskich sportowców, których nie znacie. Dyscyplina, w której startuje, jest niszowa, chociaż bardzo widowiskowa. To szalona jazda rowerem w dół, zwana kolarstwem grawitacyjnym.

Szymon Godziek uprawia rowerowy freestyle, do którego należą takie dyscypliny jak dirt jump i slopestyle. Jest jednym z najlepszych zawodników na świecie w tych dyscyplinach. Poza tym już czterokrotnie wystąpił w słynnym freeride'owym evencie Red Bull Rampage w USA. W 2019 r. zajął znakomite 6. miejsce.

Cześć, Sajmon Godziek. Chyba lepiej znają cię za granicą niż w Polsce? Jesteś mistrzem, ale ludzie nie rozpoznają cię na ulicy. To dobrze, czy źle?

Dla mnie dobrze. Szanuję to i chciałbym, żeby tak zostało. Będę dalej po cichutku robić swoje. Na pewno trudniej jest być zawodnikiem w niszowym sporcie, zwłaszcza jeśli to sport indywidualny. Nie mam trenera, wszystko robię sam. Trudniej zorganizować miejsce do treningu i budżet na wyjazdy.

Jak wygląda twój dzień pracy? Wyobrażam sobie, że rano pijesz kawę, całujesz córkę i zamiast do biura idziesz na hopki za domem.

Czasami właśnie tak. To zależy przede wszystkim od pogody. Jeżeli nie wieje, korzystam z tego. Idę jeździć, żeby nie zmarnować dnia, ani nawet godziny, bo pogoda w mojej okolicy może zmienić się w każdej chwili. Odwrotnie niż w windsurfingu.

Żeby być w czymś bardzo dobrym, trzeba to ciągle robić, konsekwentnie i uparcie?

Zdecydowanie. Trzeba być skupionym na misji i systematycznie trenować. Zwykle szybko się nudzę i mam nowe zajawki, ale w rowerze podoba mi się, że mogę bez przerwy zmieniać miejscówki. Ciągle jeżdżę gdzie indziej. Rower jest super, bo do treningu wystarczy nawet krawężnik. Możesz na nim katować nowy trick przez cały dzień.

Często czujesz strach? Bo ja czuję, nawet kiedy oglądam twoje występy. Czego najbardziej się boisz?

Grubszej kontuzji. Boję się, że nie będę mógł jeździć, robić tego, co daje mi największego kopa każdego dnia. Zawsze kiedy wsiadam na rower, żeby trenować, czuję strach. To bardzo urazowy sport, a ja za każdym razem staram się popchnąć swój limit, chociaż troszkę do przodu. Taka jest moja technika trenowania. Za każdym razem robić minimalnie więcej. Wtedy pojawia się strach.

 

Ale z tego co widzę, znakomicie sobie z nim radzisz.

To jest bardzo ważne. Ty musisz kontrolować strach, a nie odwrotnie. Nie może cię paraliżować. On gdzieś ciągle jest i to dobrze, bo sprawia, że stajesz się bardziej sfokusowany. Strach jest naturalny w tym sporcie.

Trasa na RBR w niektórych miejscach wydaje się niemożliwa do zjechania, a ty już za pierwszym razem przejechałeś ją tak precyzyjnie, jakbyś robił to całe życie.

Jeżeli coś mnie blokuje, jeśli się boję, że mnie sparaliżuje strach, też czasami odpuszczam. To równie ważne. Trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć stop albo zmienić plan. Sposobem na poradzenie sobie z lękiem dla mnie jest obmyślenie szczegółowego planu, jak się wywrócę, jeśli będę musiał. Jak to będzie wyglądało krok po kroku. Kiedy jestem przygotowany na to, że przywalę w ziemię, przestaję się bać. Spadanie i spotkania z ziemią ćwiczyłem w młodości w parkourze.

Wszędzie szukasz adrenaliny, czy samochód dla ciebie to tylko środek transportu? Chyba lubisz wszystko, co da się rozpędzić?

Dobrze trafiłeś. Szukam adrenaliny, lubię ją. Uwielbiam też wszystko, co ma koła — dwa lub cztery — i jeździ.

Czy właśnie dlatego w twoim garażu niedawno pojawiła się Cupra Formentor VZ? Daje radę?

Tak, daje radę. Wozi moje rowery na bagażniku z tyłu, ale dzięki niej adrenalina we krwi pojawia się, w czasie dojazdów na treningi. Wsiadam na rower i nie muszę się już budzić. Lubię szybką jazdę, ale staram się być bezpiecznym kierowcą.

Szymon Godziek i jego pojazdySzymon Godziek i jego pojazdy fot. BARTOSZ WOLINSKI WOLISPHOTO

A co daje największą frajdę? Samochody, rowery, motocykle?

To ostatnie: motocross. Zanim zacząłem trenować na rowerze, marzyłem o karierze w FMX (Freestyle Motocross). Oglądałem zawody, zbierałem pieniądze. Wreszcie kupiłem pierwszego crossa, ale nie miałem z kim jeździć. Dobrze jest trenować z osobą na wyższym poziomie, która pomaga osiągnąć progres. Nie było nikogo takiego i szybko mi to zbrzydło. W tym czasie mój brat Dawid już jeździł na rowerze. Kopał ze znajomymi górki, żeby po nich skakać. Dokleiłem się do nich i motor poszedł w odstawkę. Ale powoli wracam do motocrossu, chcę spełnić marzenie z dzieciństwa.

Widziałem, że elektryczny silnik tobie nie przeszkadza w rowerach, a w samochodach? Co myślisz o elektrykach?

Myślę, że to przyszłość, są megafajne. Przyspieszenie w elektrycznych samochodach jest super. Nie mogę się doczekać Cupry Urban Rebel. Brakuje tylko odpowiednich dźwięków, ale klang najwyżej się dorobi z głośnika.

Wiem, że w rowerach szosa ci nie siadła, a jak jest w autach? Terenówki, czy wyścigówki?

Jeszcze nie miałem okazji jeździć samochodami w terenie, więc na razie wyścigówki. Myślę, że terenówki to też musi być fajna zajawa.

Nowe auta, czy klasyki? Na YouTube widziałem Mercedesa C126, ale chyba jest twojego brata?

Takie i takie, to zależy do czego. Pierwszy samochód powinien być nowy, a drugi to klasyk. Kiedyś miałem amerykańskiego pikapa. Marzyłem o nim od pierwszego tripa do stanów. Przez kilka lat nim jeździłem, ale później spłonął. Żałuję też, że kiedy byłem młody, sprzedałem wszystkie motocykle: wueskę, komarka, Jawę 350.

Co byś powiedział małolatom, którzy skończyli szkołę i nie wiedzą, co robić dalej? Jak żyć?

Bardzo trudne pytanie. Kiedy pisałem maturę, rower już był całym moim życiem. Trzeba szukać siebie, próbować różnych rzeczy. Co bym zrobił, gdybym wtedy nie miał zajawki? Pewnie bym zaczął jeździć po świecie stopem.

Chciałbyś wrócić na Red Bull Rampage? Czy czerwona góra w Utah jest uzależniająca?

Tak, mam tam niedokończony biznes. Mogę zdradzić, że w tym roku również wystąpię na Rampage. Niedawno dostałem potwierdzającego maila. Myślę, że już mogę o tym powiedzieć. Zaproszenie na Red Bull Rampage to szczyt marzeń każdego zawodnika. A co będzie na miejscu? Może wydarzyć się wszystko.

Szymon Godziek na Red Bull Rampage 2021Szymon Godziek na Red Bull Rampage 2021 fot. Red Bull

Więcej o: