Toyota Mirai - co ją wyróżnia na tle innych samochodów elektrycznych? Przyszłość należy do elektryków wodorowych

Samochody ewoluują w zawrotnym tempie. Dziś już wiemy, że przyszłość należy do elektrycznej motoryzacji, ale elektryk elektrykowi nie równy. Jest pewien rodzaj elektrycznego napędu, który nie wymaga długiego ładowania - wystarczy 5 minut, by przejechać 650 km. Toyota Mirai to limuzyna klasy premium, która dba o planetę i o klimat bez wyrzeczeń. Samochody wodorowe to przyszłość, o której trzeba mówić głośno.

Każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem. Dokładnie to samo można powiedzieć o samochodach – każdy pojazd wodorowy jest elektryczny, ale nie każdy pojazd elektryczny jest wodorowy. Elektromobilność staje się coraz bardziej popularna, ale za zasilaniem takich samochodów stoją różne źródła energii – zarówno prąd produkowany z węgla, gazu czy źródeł odnawialnych, takich jak wiatr czy słońce, jak i wodór wykorzystywany przez ogniwa paliwowe.

Jak działa samochód wodorowy?

Samochody wodorowe to auta elektryczne zasilane prądem z wodoru. Najciekawszy jest jednak sposób jego wytwarzania. O ile w „zwykłym" samochodzie elektrycznym prąd pochodzi z naładowanych z zewnątrz akumulatorów (czyli ogniw galwanicznych, które ładujemy z szybkiej stacji ładowania albo po prostu domowego gniazdka 230 V), w przypadku pojazdów wodorowych prąd wytwarzany jest na bieżąco w ogniwach paliwowych. Oczywiście auta te mają także niewielkich rozmiarów akumulator, który pełni rolę podobną jak w autach hybrydowych, m.in. magazynuje energię odzyskiwaną z hamowania i dostarcza prąd od razu po uruchomieniu auta, zanim ogniwo paliwowe się rozgrzeje, ale z zasady auta wodorowe same produkują sobie prąd.

Toyota Mirai IIToyota Mirai II fot. Toyota

Z wodoru powstałeś, w wodór się obrócisz

A jak powstaje prąd z wodoru? Katalizator wykorzystuje anodę, na której rozbija dostarczany wodór na protony i elektrony. Ruch uwolnionych elektronów tworzy prąd, który zasila silnik elektryczny. Protony przemieszczają się do drugiej elektrody – katody. Tam wodór łączy się z tlenem, tworząc jedyny produkt uboczny całego procesu – wodę. Samochód wodorowy nie emituje ani grama dwutlenku węgla, jedynie czystą wodę. Tak czystą, że w zasadzie moglibyśmy ją wypić.

A czemu akurat wodór? Głównie dlatego, że ten gaz ma najwyższy współczynnik przewodzenia ciepła. Spotykane są jednak ogniwa, w których paliwem jest metanol lub metan.

Toyota MiraiToyota Mirai fot. Toyota

Toyota Mirai – wodorowa przyszłość

Toyota wprowadziła wodorowy model Mirai do produkcji seryjnej w 2014 roku. Niedawno zadebiutowała druga generacja tego nowoczesnego pojazdu. Nowy Mirai powstał na modułowej platformie GA-L z serii TNGA, która pozwoliła lepiej rozłożyć elementy napędu, a to przełożyło się na bardziej przestronne wnętrze. Zamiast czteroosobowego auta z napędem na przednią oś, Mirai stał się pięcioosobową limuzyną z napędem na tył, spokrewnioną z Lexusem LS.

Nowy Mirai posiada trzy zbiorniki na wodór, które są ułożone w literę T. Najdłuższy jest zamocowany pod podłogą na środku platformy, wzdłuż osi pojazdu, a dwa mniejsze zostały umieszczone poprzecznie pod tylnymi siedzeniami i bagażnikiem. Łącznie mieści się w nich 5,6 kg wodoru, czyli o 1 kg więcej niż w pierwszym modelu. Miejsce zamocowania zbiorników przyczynia się do obniżenia środka ciężkości samochodu. Dodatkowo przeprojektowanie układu napędowego pozwoliło uzyskać rozkład masy o idealnych proporcjach 50:50. Nie każdy sportowy samochód może się pochwalić aż tak dobrym wyważeniem, a co dopiero ekologiczne auto wodorowe.

Toyota Mirai IIToyota Mirai II fot. Toyota

Moc Toyoty Mirai to 182 KM i aż 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Auto rozpędza się do 100 km/h w 9 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Trudno więc zarzucić ekologicznej limuzynie brak dynamiki. Trzeba pamiętać, że nie tylko ekologia i ekonomia liczą się dla współczesnego kierowcy. Znaczenie mają też emocje i osiągi.

Toyota Mirai bierze udział w Plebiscycie The Best of Moto w kategorii napęd alternatywny. Na głosujących czekają atrakcyjne nagrody m.in. skuter i wideorejestratory. Głosować można w TYM MIEJSCU.

Mobilny oczyszczacz powietrza

Toyota Mirai nie tylko nie emituje żadnych spalin, ale wręcz oczyszcza powietrze podczas jazdy. Ogniwa paliwowe wymagają do pracy bardzo czystego powietrza, dlatego do usuwania cząstek stałych, tlenków azotu, dwutlenku siarki i innych zanieczyszczeń z powietrza zasysanego do ogniw paliwowych, służy specjalny filtr katalityczny, który usuwa od 90 do 100 proc. zanieczyszczeń o średnicy od 0 do 2,5 mikrona. Można powiedzieć, że Mirai jest wręcz samochodem ujemnie emisyjnym, bo dosłownie oczyszcza powietrze.

Rekordowy zasięg

Największą zaletą samochodów wodorowych jest czas ich tankowania. Wodór możemy uzupełnić w ciągu zaledwie pięciu minut – bez spędzania długich godzin przy ładowarce samochodu elektrycznego. Producent podaje, że na pełnym zbiorniku Toyota Mirai przejedzie 650 kilometrów. Ciekawostką jest jednak fakt, że w sierpniu tego roku w południowej Kalifornii przeprowadzono eksperyment, którego wynikiem jest pobicie rekordu Guinnessa. Toyota Mirai przejechała wówczas na jednym tankowaniu aż 1360 kilometrów. Za kierownicą usiadł Wayne Gerdes, kierowca zawodowo zajmujący się testowaniem zasięgu samochodów, a towarzyszył mu pilot Bob Winger.

Toyota Mirai, rekord Guinnessa - 1360 km na jednym tankowaniuToyota Mirai, rekord Guinnessa - 1360 km na jednym tankowaniu Toyota

Słowo "mirai" oznacza przyszłość, a Toyota Mirai jest przyszłościowa w każdym aspekcie. Napęd wodorowy jest pod wieloma względami bardziej skuteczny i praktyczny od samochodu elektrycznego. Mało który pojazd ze „zwykłym" napędem elektrycznym może przejechać 650 kilometrów na jednym ładowaniu. A już na pewno żadnego z takich pojazdów nie uda się „zatankować" do pełna w ciągu chwili. Samochody elektryczne nawet przy wykorzystaniu ultraszybkich ładowarek uzupełnią 80 proc. energii w 20-30 minut, a tu pełne zatankowanie wodoru trwa 5 minut.

Plusem Miraia jest również cena – nowa generacja jest o jedną piątą tańsza od poprzedniego modelu, mimo że jest od niego większa, mocniejsza i ma lepszy zasięg. Przyczyniły się do tego niższe koszty i większa skala produkcji. Ogniwa paliwowe są także objęte pięcioletnią gwarancją do 100 tys. kilometrów. Jeśli kogoś to nadal nie przekonuje, to warto wspomnieć, że Toyota Mirai może być generatorem prądu. Ogniwa paliwowe mogą produkować prąd nie tylko do napędzania samochodu, ale także do zasilania innych urządzeń. W Japonii Toyota Mirai jest wyposażona we wtyczkę, z której można czerpać energię na przykład podczas pikniku w plenerze albo w razie awaryjnej sytuacji czy przerwy w dostawie prądu. Mówi się, że przyszłość motoryzacji ma wtyczkę. Chyba bardziej trafnym będzie jednak stwierdzenie, że przyszłość motoryzacji tkwi w... wodzie.. Bo to z wody produkowany jest najbardziej ekologiczny wodór.

Plebiscyt The Best of Moto trwa w najlepsze. Głosowanie w kategorii Napęd Alternatywny znajdziecie TUTAJ.

Toyota MiraiToyota Mirai fot. Toyota

Więcej o: