Nie tylko opony. Te rozwiązania są kluczem do rewolucji, która już się zaczęła

Kiedy pierwszy samochód pojawił się na rynku, Continental już tam był. Firma produkuje opony od 1871 roku. Teraz przechodzi kompleksową przemianę po to, aby stać się całkowicie bezemisyjną i pomóc w motoryzacyjnej rewolucji, która dzieje się na naszych oczach. Nadchodzi czas elektrycznych samochodów, a one potrzebują sojuszników.

Celem długofalowym Continental jest całkowicie zerowa emisja w 2050 r. we wszystkich obszarach i fazach działania. Wyznaczona data może wydawać się odległa, ale i postawione zadanie jest ambitne. Poza tym koncern określił też znacznie bliższe granice. Firma zobowiązała się, że już do 2022 roku będzie dostarczać producentom bezemisyjnych aut rozwiązania o zerowym śladzie węglowym. Deklaracja dotyczy nie tylko opon do samochodów elektrycznych i wodorowych, ale także innych podzespołów do aut przyszłości, które dostarcza producentom Continental. Bo Continental to nie tylko opony.

Jaka jest następna istotna data? To 2025 rok. Wtedy firma będzie mieć zerowe zużycie węgla i oleju opałowego w procesach wytwarzania pary na terenie swoich zakładów produkcyjnych. Również do 2025 roku Continental określi nową mapę produktów do samochodów ciężarowych. To pomoże zrealizować wymogi Unii Europejskiej określone w tzw. VECTO (Vehicle Energy Consumption Tool) – narzędziu symulacyjnym służącym do obliczania zużycia energii przez pojazdy. Cel jest prosty: radykalne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla przez ciężarówki, autobusy oraz autokary. Dzięki VECTO producenci takich pojazdów mogą prowadzić symulację zużycia paliwa, a tym samym emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Continental, dostarczając bezemisyjne rozwiązania, pomoże im osiągnąć ten ambitny cel.

Kolejny etap Continental wyznaczył sobie na 2030 rok. Od tego momentu żadna z opon, nad którymi firma ma kontrolę (oferowanych w ramach usług), nie trafi na wysypisko śmieci, a w sztandarowych produktach zrównoważone materiały i surowce będą miały co najmniej 60 procentowy udział. Ponadto do 2030 roku koncern zmniejszy ilość odpadów, zużywanej energii i wody o 20 proc., a poziom recyklingu wzrośnie do 95 proc.

Następny krok, to osiągnięcie całkowicie bezemisyjnej produkcji w 2040 roku. Wreszcie docieramy do 2050 roku – to ostateczna granica, kiedy całość produkcji będzie osiągana w zrównoważony sposób i zostanie uzyskana neutralność emisji CO2 całego łańcucha dostaw. Od tego momentu każda opona Continental będzie odnawiana i recyklingowana.

Rozwiązania dla samochodów ciężarowych pozwolą zmniejszyć emisję CO2Rozwiązania dla samochodów ciężarowych pozwolą zmniejszyć emisję CO2 fot. Continental

Ambitne cele i narzędzia potrzebne, by je zrealizować

Co należy rozumieć przez zrównoważoną produkcję? Continental definiuje wszystkie materiały jako zrównoważone, o ile pochodzą z zamkniętego cyklu materiałowego, nie mają szkodliwego wpływu na ludzi lub środowisko, są zamawiane w sposób odpowiedzialny i neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla w całym łańcuchu dostaw.

Przedstawiona mapa drogowa, dzięki której koncern chce to osiągnąć, jest bardzo ambitna. Jak zrealizuje wyznaczone cele? Przede wszystkim chce zmienić sposób, w jaki funkcjonuje cały przemysł produkcji opon. Już teraz firma eksperymentuje, bada i wprowadza nowe technologie. Jedną z nich jest zastąpienie w oponach naturalnego kauczuku z drzewa kauczukowca odpowiednikiem pozyskiwanym z upraw mniszka lekarskiego.

Dzięki tej skromnej roślinie produkcja opon może stać się znacznie bardziej ekologiczna. Możliwości wykorzystania jej soków do wytwarzania opon badają specjaliści od chemii materiałowej z ośrodka technologicznego Continental w Hanowerze. Pracami kieruje doktorka chemii Carla Recker. Jeśli się powiodą, będzie można ograniczyć powierzchnię lasów tropikalnych przeznaczanych na plantacje kauczukowca. Mniszek jest mało wymagającą rośliną, którą można uprawiać na ubogiej glebie i w europejskim klimacie.

To zwiększy bioróżnorodność i ograniczy emisję dwutlenku węgla, również dzięki możliwości rezygnacji z transportu kauczuku z odległych rejonów świata. Brzmi mało realnie? A jednak opony z kauczukiem pozyskiwanym z hodowli z mniszka lekarskiego są już w sprzedaży. Continental produkuje z jego użyciem opony rowerowe Urban Taraxagum. Teraz tylko trzeba starać się zwiększyć wydajność upraw tej rośliny. Naukowcy koncernu Continental pracują nad tym.

Continental Urban TaraxagumContinental Urban Taraxagum fot. Continental

Inna metoda na osiągnięcie neutralności klimatycznej, to zmiana sposobu używania opon. Dobrym przykładem jest opona Continental EcoContact 6, produkowana z mieszanki polimerowej zoptymalizowanej pod kątem niskiej ścieralności. Im dłuższy cykl życia opon, tym mniej trzeba ich produkować i później poddawać recyklingowi.

Continental EcoContact 6 jest oponą ciekawą z jeszcze z innych względów – bierze udział w rewolucji, którą właśnie obserwujemy na rynku. Ma konstrukcję bieżnika, która jest w stanie wytrzymać zwiększone siły napędowe występujące w samochodach elektrycznych. Elektryki stawiają szczególne wymagania przed producentami opon. Ogumienie musi być bardziej wytrzymałe, przystosowane do wyższej masy samochodów elektrycznych, cichsze oraz dostępne w zupełnie nowych rozmiarach.

ContinentalContinental materiał promocyjny

Firma od lat prowadzi prace, których celem jest połączenie tych, często sprzecznych parametrów. Dostępne w tej chwili produkty spełniają potrzeby samochodów elektrycznych, które aktualnie są na rynku, ale opony będą zmieniać się razem z nimi. Jednym z najważniejszych parametrów opon w samochodach zasilanych energią elektryczną są niskie opory toczenia, bo pozwalają na uzyskanie większego zasięgu. Inaczej mówiąc, likwidują jedną z najistotniejszych przeszkód na drodze do rozwoju elektromobilności.

Urządzenia Continental w nowoczesnym samochodzieUrządzenia Continental w nowoczesnym samochodzie fot. Continental

Nie tylko opony, ale wiele innych rozwiązań

Continental jest najbardziej znany jako producent opon, ale koncern zajmuje się dostarczaniem wielu podzespołów do motoryzacji, w tym do samochodów elektrycznych. Firma opracowuje i produkuje podzespoły mechaniczne, elektroniczne oraz elektryczne. Chodzi między innymi o układy dbające o bezpieczeństwo, komunikację, a także elementy elektrycznego napędu.

W falowniki Continental są zaopatrzone samochody elektryczne czołowych producentów. To bardzo ważny komponent napędu, odpowiadający za przekształcanie prądu stałego w przemienny. Od efektywności falowników zależy wysoka moc i możliwy do uzyskania zasięg takich aut. Continental uczestniczy w procesie przemiany przemysłu motoryzacyjnego na wiele sposobów. Niektóre nie są tak doskonale widoczne jak opony, ale równie istotne.

Produkcję każdego podzespołu również można i trzeba zoptymalizować pod kątem neutralności dla środowiska. Poza tym zaawansowane rozwiązania techniczne przyspieszają elektryfikację. To sprawia, że popularność samochodów elektrycznych rośnie, a im większy jest ich udział w całkowitej sprzedaży nowych aut, tym lepiej dla środowiska naturalnego.

Opracowanie nowych technologii wymaga wielu testów i eksperymentów. Continental znalazł doskonałe laboratorium, w którym można przetestować najnowsze rozwiązania w ekstremalnych warunkach, zanim zostaną wprowadzone na rynek. Nie chodzi o tradycyjne laboratoria, którymi również dysponuje koncern, ale o coś zupełnie innego. W 2021 ruszyła nowa seria wyścigowa Extreme E.

Odyssey 21 - ContinentalOdyssey 21 - Continental fot. Continental

Extreme E to najlepsze pole badawcze dla nowych technologii

Firma jest partnerem założycielskim tych mistrzostw i dostarcza specjalne opony wszystkim uczestnikom sportowych zmagań. Extreme E to seria wyjątkowych wyścigów elektrycznych SUV-ów ODYSSEY 21. Oprócz tego, że jest niezwykle widowiskowa, ma ważną misję. Jest nią zwrócenie uwagi świata na problem neutralności klimatycznej, co ma duże znaczenie zwłaszcza w kontekście motoryzacji. Wybierając trasy w pobliżu zagrożonych lokalizacji, formuła wyścigów Extreme E ma zwiększać świadomość zmian klimatycznych pośród kibiców motorsportu na całym świecie. Poszczególne wyścigi ekstremalnych SUV-ów są organizowane w tak wyjątkowych lokalizacjach jak: Arabia Saudyjska, Senegal, Grenlandia i Ziemia Ognista. Trzeba podkreślić, że organizator dba o to, aby organizacja wyścigów Extreme E nie naruszała delikatnej równowagi klimatycznej tych miejsc.

Bolidy Extreme E to wyczynowe SUV-y wyglądem przypominające pojazdy startujące w terenowych wyścigach długodystansowych. Różnią się przede wszystkim ekologicznym źródłem napędu. Jest identyczne w przypadku wszystkich zespołów. To silniki elektryczne umieszczone przy obu osiach, które wspólnie wytwarzają budzącą respekt moc 550 KM. Takie parametry pozwalają na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,5 sekundy. O skuteczne przenoszenie olbrzymiej mocy na zróżnicowaną nawierzchnię dbają specjalnie przygotowane opony CrossContact Extreme E, w które są wyposażone wszystkie rywalizujące bolidy.

Wzór ich bieżnika oraz mieszanka zostały przygotowane tak, aby zapewnić najwyższą wydajność w każdym terenie. Opony te są wytrzymałe, skuteczne i bezpieczne w różnych warunkach klimatycznych. Wnioski wyciągnięte z ich projektowania wkrótce znajdą zastosowanie w oponach przeznaczonych na konsumencki rynek.

Dodatkowo wyczynowy model opon Continental CrossContact Extreme jest produkowany zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Dzięki temu Continental może przetestować nowe, przyjazne dla środowiska technologie produkcji, przed wprowadzeniem ich do swoich zakładów.

Jak wskazują powyższe przykłady, motoryzacyjny świat zmienia się bardzo szybko. Wkrótce będzie nie do poznania. W centrum tych zmian jest Continental, nawet jeśli nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka.

Samochodowy radar ContinentalSamochodowy radar Continental fot. Continental