Joe Rogan kupił nowego-starego Chevroleta Camaro. Jest cały czarny [WIDEO]

Joe Rogan to autor jednego z najpopularniejszych amerykańskich podkastów: "The Joe Rogan Experience". Były komediant i komentator sportowy budzi ogromne kontrowersje, ale samochodowy gust ma całkiem niezły.

Joe Rogan zdobył ogromną popularność w USA, kiedy zabawiał widzów UFC (amerykańska organizacja mieszanych sztuk walki) w przerwach pomiędzy walkami. W 2003 zaczął też prowadzić autorski podcast, którego popularność skoczyła gwałtownie w 2013 r., kiedy zaczął umieszczać kolejne odcinki "The Joe Rogan Experience" na YouTube.

Więcej na temat motoryzacyjnej popkultury przeczytasz na gazeta.pl

Oglądały je miliony osób. W 2020 roku podpisał umowę na wyłączność z platformą streamingową Spotify, którą podobno to kosztowało około 100 milionów dolarów. Rogan wciąż umieszcza skróty na YouTube, a kanał PowerfulJRE obserwuje niemal 12 milionów ludzi.

Niesamowitą popularność zawdzięcza nietypowej formie swojego programu i kontrowersjom, które budzą niektórzy goście. Joe Rogan prowadzi wielogodzinne rozmowy ze znanymi osobami. Kiedy Elon Musk zapalił u niego na wizji dżointa, akcje Tesli spadły o ponad sześć procent. A kiedy Rogan zaczął szerzyć na dezinformację na temat koronawirusa, inni artyści zaczęli protestować.

Dlatego Neil Young na początku 2022 roku usunął swoje albumy ze Spotify. W ślad za nim poszła Joni Mitchel i... niewielu innych muzyków. Mimo to szacuje się, że portal stracił w ostatnim czasie 1/5 użytkowników. Rogan próbuje bronić się pluralizmem w doborze swoich gości, czasem wygłaszających kontrowersyjne i nieprawdziwe opinie. Prawda jest taka, że to im zawdzięcza swą popularność i ogromne pieniądze, które zarabia. Niektórzy uważają go za prawdziwy głos Ameryki.

Część zarobionej w ten sposób fortuny wydaje na nietypowe samochody. W przeszłości Rogan kupił między innymi kultową Toyotę Suprę czwartej generacji i Forda Bronco z 1971 r. Oprócz tego ma całą kolekcję amerykańskich sportowych "muscle carów" w unowocześnionych technicznie wersjacj, tzw. restomod. Właśnie uzupełnił ją o kolejny model. Jest wyjątkowy.

 

Chevrolet Camaro z lat 60. to samochodowa ikona

To Chevrolet Camaro z 1969 roku. Cały czarny od dachu po felgi i zmodernizowany przez specjalistów z Roadster Shop. Sportowe auto wygląda klasycznie tylko z zewnątrz i to wyłącznie na pierwszy rzut oka. Tak naprawdę kryje nowoczesne podzespoły i rozwiązania techniczne.

Złowrogie Camaro ma koła modnej firmy HRE, pokrywę silnika z laminatu włókna węglowego, ręcznie wykonane progi i spoilery. Pod względem technicznym jest wykonane wprost doskonale.

Najwięcej niespodzianek kryje wnętrze i komora silnika. To pierwsze jest bardziej nowoczesne, wyposażone w kubełkowe fotele, ekrany ciekłokrystaliczne i dużo włókna węglowego. Mimo to wciąż wygląda nad podziw skromnie.

Pod karbonową maską umieszczono prawdziwy klejnot. Chodzi o współczesny silnik V8 koncernu General Motors. Można go kupić od producenta jak tzw. crate engine. Nazywa się LSA i należy do słynnej rodziny LS, zasilającej przede wszystkim od lat kolejne Chevrolety Corvette.

W Camaro z 1969 r. słynny "small block" o poj. 6,2 l jest dodatkowo doładowany sprężarką mechaniczną, dlatego jego moc wzrosła z 556 KM do aż 860 KM. Jeremy Gerber z Roadster Shop opowiada, że dzięki temu auto przyspiesza równie skutecznie w całym zakresie obrotów. Camaro Joe Rogana zostało też wyposażone w regulowane sportowe zawieszenie firmy Fox Racing, nowe hamulce, wydajną chłodnicę, pompę paliwa i wiele innych dodatków.

Wszystkich pewnie nigdy nie poznamy, chyba że świeżo upieczony właściciel zdecyduje się podzielić szczegółami w swoim podkaście. Na razie musi wystarczyć ta część szczegółów, którą zdradza film firmy Roadster Shop.

Chevrolet Camaro z 1969 r. Joe RoganaChevrolet Camaro z 1969 r. Joe Rogana fot. YouTube/RoadsterShop

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.