Nowy Batmobil jest groźnym muscle carem. Batmanowi poprawił się gust [WIDEO]

Jest już zwiastun nowego filmu "Batman". Nas rzecz jasna najbardziej interesują jego pojazdy. A będzie na co popatrzeć, bo Bruce Wayne pokochał muscle cary w wersji klasycznej i odrzutowej.

Kolejny film z serii Batman oznacza dużo zmian. Reżyser Matt Reeves zatrudnił w tytułowej roli nowego aktora. A Batman grany przez Roberta Pattinsona ma zupełnie nowy Batmobil. Poprzednie przypominały rydwany Lucyfera. Z tym jest podobnie, ale oprócz tego czerpie inspirację z klasycznych amerykańskich sportowych muscle cars z lat 60.

Interesujesz się motoryzacyjną popkulturą? Szukaj wiadomości na jej temat na gazeta.pl

Łatwo się tego domyślić, bo i alter ego człowieka-nietoperza jeździ takim samochodem. Zamiast supernowoczesnego Audi, czy Lamborghini, miliarder Bruce Wayne wybrał Chevroleta Corvette C2 z lat tego okresu. Oczywiście w czarnym kolorze.

To druga generacja najsłynniejszego obok Mustanga amerykańskiego sportowego samochodu. Lata sześćdziesiąte były w USA dekadą monstrualnych silników. Dlatego najmniejszy, jaki może tkwić pod maską wozu bogacza z Gotham City, ma 5,4 l pojemności skokowej.

Taki był napęd bazowej wersji Corvette C2. W koncernie General Motors jest zwany "small block". Ale znając rozmach Bruce'a Wayne'a wybrał coś większego kalibru. W jego Chevrolecie Corvette Stingray pewnie jest siedmiolitrowy Big-Block V8 L71 rozwijający moc 435 KM (przynajmniej według ówczesnych metod pomiarowych) wyposażony w trzy dwugardzielowe gaźniki Holley.

 

Batman vs Bruce Wayne. Kto ma lepsze auto?

Również kiedy Wayne przebiera się za zamaskowanego mściciela, mrocznego rycerza, najlepszego detektywa świata i obrońcę Gotham (chyba nie zdradzimy wielkiej tajemnicy, jeśli napiszemy, że to wciąż ta sama osoba), wsiada do auta w stylu lat 60.

Linie nowego Batmobila w miejskich światłach i kłębach pary ewidentnie przypominają muscle cary z tej dekady. Można dopatrzeć się podobieństwa do Dodge'a Challengera, Chevroleta Camaro i wielu innych aut.

Oczywiście jak to Batmobil, ma dodatkowe wyposażenie, między innymi rakietowy dopalacz. Sądząc po dźwięku, w czasie normalnej jazdy używa raczej silnika V8. Reszty możemy tylko się domyślać, bo nie ujrzymy tego na krótkim zwiastunie.

Wywnioskowaliśmy z niego ponadto, że w filmie będzie sporo innych aut i motocykli. Jednoślady lubi szczególnie kobieta-kot (w tej roli Zoe Kravitz). Poza tym atrakcyjne pojazdy są już tradycyjnym elementem krajobrazu Gotham i obowiązkowym wyposażeniem jaskini człowieka-nietoperza.

Można nawet powiedzieć, że Batmobil gra główną rolę trwającej 2,5 minuty zapowiedzi, ale nie da się go zbyt dokładnie obejrzeć. Więcej światła na ten temat rzuca zdalnie sterowany model Hot Wheels w skali 1:10 za jedyne 500 dolarów albo replika auta w naturalnej skali wystawiona w hotelu Warner Bros w Abu Zabi.

Reszty dowiemy się za ponad trzy miesiące, bo światowa i polska premiera Batmana z Robertem Pattinsonem, Zoe Kravitz, Andym Serkisem, Colinem Farrellem, Paulem Dano i Jeffreyem Wrightem została zaplanowana na 4 marca 2022 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.