Urlop za granicą. W których krajach jest potrzebna zielona karta? [LISTA]

System zielonej karty działa na świecie od przeszło 7 dekad. I nie, wcale nie jest przeżytkiem. Specjalnie potwierdzenie posiadania ubezpieczenia czasami musi posiadać także Polak podróżujący po świecie. Oto lista krajów i najważniejszych informacji.

O formalnych aspektach międzynarodowych podróży opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Zielona karta, czyli międzynarodowe potwierdzenie wykupienia polisy OC, w świadomości wielu kierowców wydaje się przeżytkiem. To jednak nie do końca prawda. Z całą pewnością nie przyda się w krajach Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Tam wystarczy polska polisa, tym bardziej że te obecnie są pisane dwujęzycznie. Ale przecież kierowcy podróżują nie tylko do tych państw...

Zobacz wideo Kierowca BMW nazbierał 20 pkt. karnych w 7 sekund. Grozi mu jeszcze 30 tys. mandatu!

Gdzie potrzebna jest zielona karta?

Wyobraźmy sobie, że polska rodzina postanowiła pojechać na urlop własnym samochodem do Grecji. Po drodze musi pokonać np. Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię lub Serbię i Albanię. W takim przypadku kierujący musi wyrobić zieloną kartę. Ta będzie niezbędna podczas przekraczania granicy Albanii lub Macedonii. Zielona karta stanowi wymóg podstawowy podczas jazdy po takich krajach, jak:

  • Albania
  • Azerbejdżan
  • Iran
  • Izrael
  • Maroko
  • Mołdawia
  • Macedonia
  • Tunezja
  • Turcja
  • Ukraina

Jak wyrobić zieloną kartę?

Wyrobienie zielonej karty jest niezwykle proste. Kierujący musi się zwrócić ze stosownym wnioskiem do ubezpieczyciela, który wydał polisę OC dla jego pojazdu. Dokument jest wydawany na podstawie polisy krajowej. Większość towarzystw wydaje zieloną kartę bezpłatnie. Nawet jeżeli pojawi się konieczność wniesienia opłaty, ta zazwyczaj jest symboliczna i nie przekracza 20 czy 30 zł. Zielona karta jest na ogół wystawiana od ręki. Zarówno w placówce firmy ubezpieczeniowej, jak i zdalnie. Do wyrobienia zielone karty wystarczy zatem telefoniczny kontakt z infolinią ubezpieczyciela.

Warto pamiętać o tym, że zielona karta może zostać wydana tylko do ubezpieczenia, które jest aktualne i to też wyłącznie na czas jego obowiązywania. Może się zatem okazać, że przed wyjazdem np. kierowca będzie musiał przedłużyć polisę.

Co w przypadku braku zielonej karty podczas wyjazdu zagranicznego?

W sytuacji, w której dany kraj wymaga posiadania zielonej karty, a kierowca o niej zapomniał, pojawią się dwa problemy:

  1. Samochód prawdopodobnie nie zostanie przepuszczony przez granicę. Braku dokumentu dopatrzą się celnicy. Pojazd wjedzie na terytorium danego kraju dopiero w momencie, w którym jego właściciel wykupi tzw. ubezpieczenie graniczne. Dla przykładu w Albanii cena 15-dniowej polisy sięga 49 euro, a 30-dniowej 65 euro. To przy aktualnym i niskim kursie daje odpowiednio 218 i 290 zł.
  2. Gdyby auto jakimś cudem wjechało na terytorium danego kraju, nie będzie chronione od odpowiedzialności cywilnej. Zatem gdy kierujący spowoduje wypadek, zapłaci za usunięcie jego skutków z własnej kieszeni.

Zielona karta a wjazd na Białoruś i do Rosji

Do 1 czerwca 2023 roku systemem zielonej karty objęta była również Białoruś i Rosja. Od tego dnia umowa w tej sprawie przestała jednak obowiązywać. Zielona karta podczas podróży przez te państwa traci moc. To oznacza, że polski samochód przekraczając granicę z Białorusią czy Rosją, musi posiadać tzw. ubezpieczenie graniczne.

  • 15-dniowa polisa w przypadku Białorusi kosztuje 17 euro (ok. 76 zł). Za 30-dniową kierowca zapłaci 25 euro (ok. 111 zł).
  • 15-dniowa polisa w przypadku Rosji kosztuje 43 euro (ok. 191 zł). Za 30-dniową kierowca zapłaci 65 euro (ok. 290 zł).

Pamiętaj, w podróż zabierz nie tylko zieloną kartę!

Podczas wyjazdu zagranicznego, kierowca musi oczywiście pamiętać nie tylko o zielonej karcie. Powinien mieć przy sobie również dowód rejestracyjny, potwierdzenie wykupienia polisy OC, dowód osobisty, prawo jazdy, a czasami także paszport. Lista dokumentów jest długa? To prawda. Jednak wyłącznie na tej podstawie zagraniczny policjant będzie w stanie zweryfikować tożsamość kierującego oraz jego prawo do użytkowania pojazdu. Zagraniczny policjant nie ma bowiem dostępu do polskiej bazy CEPiK. Nie sprawdzi zatem auta po numerze rejestracyjnym.

Brak dokumentów podczas wyjazdu może oznaczać dwa problemy. Pierwszym jest trudność przekroczenia granicy. Pojazd i pasażerowie nie będą mogli wyjechać ze strefy Schengen. Drugi pojawi się podczas zagranicznej kontroli drogowej. W razie problemów z określeniem tożsamości czy własności pojazdu policjant może zatrzymać kierującego, pasażerów i auto do wyjaśnienia sprawy.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.