Celnicy zatrzymali rodzinę jadącą z Polski. Osobowym autem podróżowały 23 osoby

Zdaniem policji z Fryburga to absolutny i niechlubny rekord. Jeszcze nigdy nie widzieli tylu pasażerów w jednym samochodzie. Większość z nich to dzieci. W minivanie Seata, którym jechali, powinno być maksymalnie siedem osób.

Szwajcarscy celnicy pracujący na posterunku granicznym autostrady A5 zatrzymali Seata Alhambrę 2 stycznia 2023 około godziny 10 rano. W trakcie kontroli musieli przecierać oczy ze zdumienia, bo z samochodu wysiadły aż 23 osoby. Wśród nich było dziewięcioro dorosłych i aż czternaścioro dzieci. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieli.

Więcej motoryzacyjnych ciekawostek przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Według informacji udzielonych przez kierowcę, który wylegitymował się szwajcarskim paszportem, wszyscy są członkami wielodzietnej rodziny, a swoją podróż rozpoczęli w Polsce. Chcieli w ten sposób dojechać aż do Berna, ale jak łatwo się domyślić, nie mogli jej kontynuować.

Przy tak dużej liczbie pasażerów to oczywiste, że kierowca złamał przepisy oraz reguły, które podpowiada zdrowy rozsądek. Obywatel Szwajcarii został ukarany mandatem za narażenie członków swojej rodziny na niebezpieczeństwo oraz przewożenie większej liczby osób, niż zezwalała homologacja jego samochodu.

Niemcy. Oficer policji zatrzymuje busa, by sprawdzić, czy nie ma w nim migrantów. Przejście graniczne z Polską, Frankfurt nad Odrą.Niemcy. Oficer policji zatrzymuje busa, by sprawdzić, czy nie ma w nim migrantów. Przejście graniczne z Polską, Frankfurt nad Odrą. Fot. Markus Schreiber / AP Photo

Podróżnicy z Seata nie mogli tak jechać dalej. Potrzebowali kilka dodatkowych aut

Wszyscy podróżujący zostali wpuszczeni za granicę Szwajcarii, ale musieli w inny sposób zorganizować dalszą podróż. Seatem Alhambrą mogło jechać przepisowej siedem osób, a pozostała 16 musiała zostać przewieziona innymi samochodami.

Alhambra to popularny minivan Seata i model bliźniaczy z Volkswagenem Sharanem oraz Fordem Galaxy. W latach 1996-2010 w portugalskich zakładach w mieście Palmella Seat wytwarzał pierwszą generację tego samochodu. W 2010 zastąpiła ją druga generacja, która była produkowana do 2020 roku. W obu przypadkach środku mieściło się maksymalnie siedem oddzielnych foteli.

Szwajcarska policja ani służba celna nie informuje, w jakim sposób rodzina zorganizował dalszy transport, ale łatwo obliczyć, że były im do tego potrzebne co najmniej dwa dodatkowe samochody i to nie byle jakie. Kierowcy z prawem jazdy kat. B w Europie mogą przewozić najwyżej osiem dodatkowych osób. W przypadku standardowych pięcioosobowych modeli aut rodzinie udającej się w kierunku Berna będą potrzebne aż cztery kolejne!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.