Chińczycy opracowali wyjątkowego robota. Na tej stacji paliw ludzie są zbędni

Podjeżdżasz na stację benzynową i nagle dostrzegasz podjazdowego, który zatankuje ci auto. Ten widok w Chinach odchodzi do lamusa. Choć kierowcy nadal sami nie będą musieli korzystać z dystrybutora.

Tankowanie paliwa do samochodu nie jest czynnością mocno wymagającą. Wystarczy wziąć pistolet dystrybutora w dłoń, wsunąć go do wlewu i nacisnąć spust, ewentualnie zablokować go do pełnego tankowania. Mimo wszystko kierowcy podczas wykonywania tej czynności chętnie korzystają z pomocy.

Zobacz wideo Kolizja na rondzie. Kierowca przesadził z prędkością i... alkoholem

Bak w samochodzie zatankuje robot. Chiny mają nowy standard

Na polskiej stacji pomocnikiem jest tzw. podjazdowy. On ma zatankować na prośbę kierowcy odpowiednią ilość paliwa do baku. Czasami kierowca korzysta z takiej pomocy z uwagi na lenistwo. Czasami niewiedzy. Tak, aby nie zatankować np. benzyny do diesla. W Chinach w tej kwestii pojawia się właśnie rewolucja. Podjazdowi powoli stają się przeżytkiem. Ich rolę przejmują bowiem roboty.

Praca robota wygląda następująco. Kierowca zatrzymuje auto przy dystrybutorze i odblokowuje klapkę wlewu paliwa. W tym momencie może skupić się na czymś innym, bo do akcji wkracza robot. Ten najpierw otwiera klapkę wlewu i odkręca wlew paliwa, a następnie bierze w mechaniczną "dłoń" pistolet dystrybutora i umieszcza go we wlewie do baku. Naciska też spust pistoletu. W efekcie paliwo zaczyna płynąć do baku.

 

Na czas automatycznego tankowania kierowca nie musi nawet wysiadać z auta

Wygoda takiego rozwiązania jest podwójna. Po pierwsze kierowca podczas tankowania nie musi nawet wysiadać z auta. Wszystko załatwi za niego robot. Po drugie połączenie automatycznego tankowania z płatnościami bezgotówkowymi np. przez aplikację sprawia, że na stacji prawie może nie być pracowników. Wady? Roboty zajmują miejsce etatów dla ludzi. Poza tym stacje będą notować też straty. Bo kierowca, który nie pójdzie zapłacić za paliwo do budynku stacji, nie da się także "naciągnąć" na kawę, hot-doga czy inne produkty w sklepie.

Innowacja paliwowa, powiecie? W Chinach takie roboty powoli stają się standardem. Ich testy trwały od końca 2022 r. Pierwsze urządzenia zaczęły się natomiast pojawiać na stacjach już pod koniec 2023 r. Choć i Europa ma w tej kwestii swoje trzy grosze do dodania. Automatycznego robota do tankowania stworzył pewien Holender – Nico van Staverena. I co ciekawe, Tankpitstop powstał 15 lat temu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.