Ostrzeganie przed policją to nie wszystko. Pora na przewodnika w Yanosiku

Yanosik zmienia się nie do poznania. To już nie tylko popularna aplikacja nawigacyjna z ostrzegaczem drogowym ale prawdziwa platforma zakupowa. Pora na inwestycje w branżę turystyczną.

Kombajn. Takiego określenia chętnie używa się w branży programistów na określenie aplikacji o rozbudowanej funkcjonalności. A tak jest w przypadku bardzo popularnego Yanosika. Darmowa aplikacja już dawno przestała być tylko zwykłym drogowym ostrzegaczem. To również nawigacja, portal ogłoszeniowy czy miejsce do zakupu polisy ubezpieczeniowej. Na tym nie koniec. Pora na kolejną opcję.

Zobacz wideo Coś specjalnego z portfolio Mercedesa? Maybach klasy S 580 to model dla bardzo wymagających klientów [AUTOPROMOCJA]

Pierwszą tegoroczną nowością jest projekt o wymownej nazwie "Turystyka regionu". To nic innego jak pomysł na to, by aplikacja zyskała praktyczny przewodnik turystyczny. Jak to ma wyglądać w praktyce?

To już jak misja

Małgorzata Dąbrowska z Yanosika wyjaśnia - "Jednym z elementów naszej misji, jako polskiego systemu dla kierowców, jest także promowanie turystyki regionalnej wśród społeczności kierowców. Zależy nam na tym, aby zachęcić zmotoryzowanych do odkrywania Polski i rozszerzania własnych doświadczeń podróżnych oraz wesprzeć rozwój turystyki w okolicznych regionach. Wierzymy, że nasza nowa turystyczna funkcja przypadnie do gustu kierowcom, dając im możliwość zaplanowania i dostosowania trasy do indywidualnych potrzeb i zainteresowań, co w efekcie przełoży się na całe doświadczenie podróżne".

Wystarczy zerknąć na mapę w aplikacji. Prócz lokalizacji policyjnych kontroli drogowych, fotoradarów, odcinkowych pomiarów prędkości czy wypadków Yanosik wskaże także najciekawsze miejsca dla miłośników zwiedzania. Trudno będzie je przeoczyć, gdyż Yanosik będzie także informować o zbliżaniu się do wyróżnionej atrakcji turystycznej (pierwsze wskazówki już na kilka km przed danym miejscem).

Co zrobić gdy powiadomienie pojawi się na ekranie telefonu? Oczywiście zawsze można je zignorować. Zainteresowani klikną w odpowiednią ikonę na ekranie, by aplikacja automatycznie wyznaczyła najdogodniejszą trasę przejazdu. Twórcy nowego projektu nie kryją, że wybrano sporo ciekawych miejsc trudnych do znalezienia oraz tych, do których dojazd jest niezbyt intuicyjny. Skorzystają z nich użytkownicy telefonów z Android i iPhone.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.