Te cztery polecenia wydaję Asystentowi Google w samochodzie prawie codziennie

Asystent potrafi naprawdę bardzo ułatwić i uprzyjemnić jazdę samochodem. Nagraliśmy krótkie wideo, żeby pokazać wam jak można z niego korzystać.

Szkoda, że Siri wciąż nie nauczyła się języka polskiego, ponieważ wielu polskich kierowców nie może wykorzystać pełnego potencjału Apple CarPlay. Czasem narzekamy na Android Auto na Moto.pl, wbijając w Google szpilki, ale tym razem będziemy tylko chwalić. Asystent po polsku mówi świetnie, a w samochodzie rozwija skrzydła. Korzystając z Android Auto naprawdę można obsługiwać wiele przydatnych funkcji po prostu wydając polecenia Asystentowi. Wybraliśmy cztery i nagraliśmy dla was krótki film, na którym widać, jaki potencjał ma Android Auto z wykorzystywanym Asystentem. Pod nagraniem oczywiście krótka wersja pisana, dla tych, którzy nie lubią filmików.

 

Asystent Google w samochodzie - jak włączyć?

To bardzo proste. Na powyższym nagraniu wybudzaliśmy Asystenta tak jak na telefonie. Wystarczy powiedzieć "Ok, Google", a asystent się uaktywni i będzie czekał na polecenia. Drugą opcją jest wciśnięcie małego mikrofonu na wyświetlaczu samochodu. Ikonka jest widoczna zawsze podczas korzystania z Android Auto.

Zobacz wideo

Jest jeszcze trzecia opcja, ale najmniej pewna. Wiele samochodów ma na kierownicy przycisk do wybudzania głosowego asystenta. Przede wszystkim tego, który w swoje multimedia zaszył sam producent danego samochodu. Niektóre marki nie udają, że kierowcy, korzystający z Android Auto, chcą rozmawiać z ich wirtualnym pomocnikiem i pozwalają przyciskiem wywołać właśnie Asystenta Google. Niestety, wielu zaklina rzeczywistość i zmusza do rozmów z dość ułomnymi pokładowymi systemami. Te nie mają podjazdu do rozwiązania opracowanego przez takiego giganta jak Google.

Asystent Google w samochodzie - co można robić?

Na nagraniu widzicie, jak wydajemy Asystentowi Google cztery polecenia. Sam korzystam z Android Auto prawie na co dzień, a z Asystenta w samochodzie praktycznie zawsze. Działa on oczywiście także bez Android Auto, więc z telefonem mogę rozmawiać także w swoim Peugeocie 206. Co ciekawe, poza autem raczej nie komunikuję się z telefonem głosowo, bo nie widzę takiej potrzeby. W samochodzie? To zupełnie inna sprawa. Moje cztery ulubione funkcje.

  1. Ustawienie celu w nawigacji. Asystentowi można podać konkretny adres, daje sobie radę także z nazwami własnymi, a także zapisane przez nas lokalizacje jak "dom" czy praca".
  2. Zmiana utworu. Asystent nie ma problemów w szperaniu i wyszukiwaniu piosenek w przepastnej bibliotece Spotify, aplikacji muzycznej, z której korzystam najczęściej. Co ciekawe, nie zawsze trzeba mu podawać konkretne nazwy utworów czy płyt. Na nagraniu widzicie, że poradził sobie także z komendą "puść nową piosenkę Dua Lipy".
  3. Dzwonienie. Proste. Asystenta można poprosić o zadzwonienie do konkretnego kontaktu. W aucie to bardzo wygodne, ponieważ nie trzeba szukać kogoś na liście kontaktów. Wystarczy podać imię i nazwisko, a Asystent sam znajdzie.
  4. Przeróżne pytania. To ciekawostka. Asystent ma dostęp do wyszukiwarki Google. Można go więc zapytać o mnóstwo rzeczy. Przykłady? Prognoza pogody, godzina meczu, wyniki wyborów, ważne wydarzenia w kraju albo jakieś zupełnie inne pytanie. Asystent powie wam np. "co to jest jamnik" albo opowie dowcip (suchar).

Android Auto i Asystent Google - warto zacząć używać?

Na pewno warto spróbować. Z początku korzystanie z Asystenta i mówienie do samochodu może się wydawać dziwne i nienaturalne, ale szybko okazuje się, że to bardzo wygodna funkcja Android Auto. Naprawdę potrafi bardzo dużo i sprawia, że nie trzeba odrywać rąk od kierownicy ani łapać za telefon, żeby coś znaleźć. Android Auto to przydatne narzędzie dla każdego kierowcy, a w połączeniu z mówiącym po polsku Asystentem Google staje się jeszcze lepszy. Trzymamy kciuki za Apple, żeby w końcu zakończył edukację Siri i pozwolił jej mówić po polsku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.