Polski superdron Beccarii potrafi latać, jeździć i pływać. Zaciekawił nawet Pentagon

Twórcami drona Beccarii są Polacy ze startupu B-Technology. Wielozadaniowym załogowym latającym i pływającym urządzeniem interesują się amerykańskie siły powietrzne i Pentagon. To pierwszy taki projekt na świecie.

Pomysł polskiej ekipy na wielozadaniowy pojazd jest tak nowatorski, że trudno znaleźć dla niego odpowiednią kategorię. Zgodnie z definicją dron powinien być bezzałogowy, dlatego Beccarii powinno się nazywać latającą amfibią. Jego autorzy zdecydowali się używać terminu "dron", bo nowy projekt jest ewolucją mniejszych bezzałogowych konstrukcji.

Zobacz wideo Policjanci z Piaseczna użyli nowej broni. Rowerzyści wpadali jeden po drugim

Więcej informacji na temat nowych technologii w transporcie znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Beccarii to polski załogowy dron, który potrafił latać, jeździć i pływać

Beccari startupu B-Technology to połączenie kołowego pojazdu z napędem elektrycznym ze statkiem powietrznym. Dodatkowo urządzenie potrafi pływać i jest zdolne do pionowego startu i lądowania. Połączenie takich cech to marzenie wielu producentów, ale po raz pierwszy udało się je zrealizować w wiarygodnym pod względem technicznym projekcie dopiero Polakom. Oczywiście od razu zainteresowało się nim wojsko.

Historia startupu B-Technology, który ma siedzibę w Inkubatorze Technologicznym Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego Aeropolis w Jasionce, zaczęła się trzy lata temu od niewielkich dronów o ciekawych funkcjach. Pierwszy był latająco-jeżdżący zabawkowy dron X-Tankcopter. Potem firma opracowała większe projekty. W tej chwili w jej ofercie są cztery rodzaje dronów. Najmniejszy waży zaledwie 250 g, największy - 25 kg. Potrafią latać, jeździć i pływać. Mają gąsienice, śmigła i pływaki do utrzymywania się na wodzie.

Nowa konstrukcja Beccarii jest przełomowa, bo sprawdzone rozwiązania udało się przeskalować tak, że w środku zmieszczą się ludzie albo duże ładunki. Największym problemem w przypadku tak dużych maszyn jest zasilanie elektrycznego napędu. Mniejszy dron B-Technology waży 25 kg i jest w stanie latać przez 40 minut albo jeździć do 12 h, co przy prędkości 10-11 km/h daje zasięg około 100 km. Podobnie jest na wodzie.

 

W przypadku superdrona zasięg przy użyciu wyłącznie baterii byłby ograniczony ich wagą, dlatego firma myśli o przyszłościowych rozwiązaniach takich jak spalinowy generator na pokładzie, który stworzy napęd hybrydowy kategorii range extender, albo o ogniwach paliwowych na wodór, które potrafiłyby znacząco zwiększyć zasięg.

Ogniwa wodorowe – na razie zbyt drogie, ale w przyszłości dron na takim napędzie, który dziś lata do 40 minut, będzie mógł unosić się w powietrzu przez osiem godzin

– mówi założyciel B-Technology Witold Mielniczek.

Pentagon ma wiele pomysłów na wykorzystanie niedrogiego wielozadaniowego pojazdu

Innowacyjny projekt został zaprezentowany za oceanem w trakcie wydarzenia Agility Prime organizowanego przez amerykańskiej siły powietrzne. Jego celem jest wdrożenie do produkcji na użytek wojskowy statku powietrznego pionowego startu i lądowania, który nie byłby zbyt kosztowny. Beccarii okazał się tak ciekawym pomysłem, że po prezentacji zainteresował się nim Departament Obrony USA.

Łatwo domyślić się, dlaczego projekt firmy B-Technology ciekawi amerykańskich wojskowych. Można dla niego znaleźć mnóstwo militarnych zastosowań. Dla armii szczególnie atrakcyjna jest potencjalnie niska cena oraz wielozadaniowość superdrona. Beccari mógłby bezpieczną część trasy pokonać w locie, a pozostałą wodą lub lądem. W ten sposób dałoby się dostarczać zapasy w terenach działań wojennych albo odbierać rannych żołnierzy. W razie zniszczenia takiego pojazdu przez wroga, koszt jego zastąpienia byłby niski. Dron tego typu mógłby służyć również do misji rozpoznawczych i ratowniczych, nie tylko wojskowych, ale również cywilnych.

Projekt drona marki Beccarii spotkał się z dużym zainteresowaniem branży. Startup zyskał dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a kolejne fundusze pojawiły się po wprowadzeniu na giełdę kryptowalut Kanga własnego tokenu użytkowego BTEC. Pula wyprzedała się w kilka minut, a działający prototyp superdrona B-Technology Beccarii ma być gotowy w przyszłym roku. W materiale wykorzystano zdjęcia producenta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.