Dlaczego "żółte anioły" wyjeżdżały do aut elektrycznych, czyli co psuje się w elektrykach

Piotr Kozłowski
Najczęstszą awarią notowaną w przypadku samochodów elektrycznych przez niemiecki automobilklub ADAC jest rozładowanie akumulatora. Ale nie chodzi o akumulator trakcyjny.

Wiedza elektryzująca to cykl, w którym obalamy największe mity związane z elektromobilnością. Poruszamy tematy związane z eksploatacją samochodów elektrycznych, ofertą producentów, a także sprawami technicznymi takimi jak ładowanie czy żywotność akumulatorów. Podpowiadamy, dla kogo tak naprawdę są samochody elektryczne i czy koniec ery silników spalinowych faktycznie jest bliski.

W 2020 r. tzw. żółte anioły, czyli malowane na żółto samochody niemieckiego automobilklubu ADAC, były wzywane 3,4 mln razy. To o 400 tys. mniej niż w 2019 r. Nie oznacza to, że samochody z roku na rok stają się mniej awaryjne - pandemiczny rok 2020 oznaczał mniejszy ruch na drogach, a co za tym idzie - mniejszą liczbę awarii.

Tradycyjnie już najczęstszą przyczyną korzystania z usługi assistance świadczonej przez ADAC w Niemczech były rozładowane akumulatory. Udział interwencji z powodu rozładowanego akumulatora w samochodach spalinowych wzrósł z 41,8 proc. w 2019 r. do 46,3 proc. w roku ubiegłym. Stanowią one więc prawie połowę wszystkich wyjazdów. Ze względu na specyfikę roku 2020 wzrost udziału interwencji spowodowanych rozładowaniem akumulatora nie dziwi - rzadkie korzystanie z samochodu sprzyja problemom z akumulatorem.

Zobacz wideo Na to auto czeka wielu Polaków. Oto Izera. Polski samochód elektryczny

Problemy z akumulatorem. Ale nie tym trakcyjnym

Tegoroczny raport ADAC jest wyjątkowy, bo skupia się również na problemach samochodów elektrycznych. Co ciekawe, samochody ADAC najczęściej niosły pomoc właścicielom aut na prąd z powodu... rozładowanego akumulatora. Odsetek tych awarii wyniósł aż 54 proc., czyli jeszcze więcej niż w przypadku samochodów spalinowych.

Warto podkreślić, że w tych 54 proc. zawarto wyłącznie awarie akumulatorów 12V, a nie akumulatorów trakcyjnych potocznie nazywanych bateriami. Nawet w przypadku samochodów elektrycznych napędzają on różne dodatkowe systemy, takie jak nawigacja, radio, oświetlenie itp. Dodatkowo służą do "rozruchu" silnika elektrycznego - bez sprawnego akumulatora 12V samochód elektryczny nie ruszy.

Elektryczny nissan leaf przy stacji ładowania koło Urzędu Miejskiego w SzczecinieElektryczny nissan leaf przy stacji ładowania koło Urzędu Miejskiego w Szczecinie Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zwykle akumulatory w autach elektrycznych są mniejsze niż te wykorzystywane w samochodach spalinowych, a co za tym idzie - łatwiej je rozładować, np. gdy właściciel zostawi otwarte drzwi i włączone światło wewnętrzne na noc. Właśnie z tego powodu awarie akumulatorów 12V w przypadku samochodów elektrycznych stanowią aż 54 proc. wszystkich awarii odnotowanych przez ADAC w 2020 r.

Najczęstsze awarie samochodów elektrycznych

Lista najczęstszych przyczyn awarii samochodów elektrycznych wygląda następująco:

  • rozładowanie akumulatora 12V (54 proc.),
  • problemy z elektryką i oświetleniem (15,1 proc.),
  • problemy z ogumieniem (14,2 proc.),
  • inne problemy, do których zalicza się m.in. usterki układu hamulcowego, układu kierowniczego oraz szeroko rozumianego napędu (12,2 proc.).

Z punktu widzenia właścicieli samochodów elektrycznych najistotniejsza jest informacja o awariach akumulatora trakcyjnego, silnika elektrycznego lub ładowarki pokładowej. W raporcie ADAC udział awarii wymienionych podzespołów to 4,4 proc.

Więcej o: