Producent aut elektrycznych ogłosił bankructwo

Amerykański producent samochodów elektrycznych ogłosił we wtorek bankructwo swojej austriackiej jednostki. Według doniesień Reutersa Fisker zwrócił się o ochronę przed dłużnikami, po tym, jak fiaskiem zakończyły się rozmowy z dużym producentem samochodów w sprawie potencjalnych inwestycji.

Firma Fisker od dłuższego czasu prowadziła rozmowy z Nissanem, ale z wtorkowego oświadczenie wynika, że zostały one zerwane, co było przysłowiowym gwoździem do trumny austriackiego oddziału marki pojazdów elektrycznych.

Fisker GmbH zapewnił jednak, że inne oddziały nie są objęte procesem restrukturyzacji i będą kontynuować normalną działalność, choć ich sytuacja jest równie bardzo trudna. Fisker był pod presją od momentu ostrzeżenia o możliwości bankructwa w lutym. Wtedy to akcje spółki zanotowały spadek o 97 proc. Oddział firmy musiał zderzyć się nie tylko z coraz silniejszą konkurencją na rynku europejskim, ale także stawić czoła ograniczonym wydatkom klientów w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej i spadku popytu na pojazdy elektryczne.

"Wnosząc o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego poprzez samodzielne zarządzanie, Fisker Austria zyskuje przestrzeń do manewru, aby chronić swoją działalność podczas przeprowadzania transakcji strategicznej maksymalizującej wartość lub innego sposobu sprzedaży aktywów" - poinformował rzecznik Fiskera w oświadczeniu.

"Fisker nadal starannie bada wszystkie dostępne opcje w celu maksymalizacji wartości swojej globalnej działalności." Producent EV oświadczył 23 kwietnia, że może być zmuszony do złożenia wniosku o ochronę przed bankructwem w ciągu 30 dni, jeśli nie uzyska odpowiedniego wsparcia ze strony wierzycieli i wystarczającej płynności finansowej, aby spełnić obecne zobowiązania długoterminowe.

Fisker zapewnił jednocześnie, że jednostka będzie nadal wypłacać wynagrodzenia pracownikom oraz sprzedawać i serwisować pojazdy.

Fisker już raz bankrutował

Fisker został założony w 2005 r. przez Duńczyka – Henrik Fisker i Niemica – Bernhard Koehler w Kalifornii w USA. Przedsiębiorstwo pod nazwą Fisker Coachbuild miało skupić się na produkcji akcesoriów motoryzacyjnych i dwóch niskoseryjnych samochodów sportowych. Pierwszy z pojazdów został zaprezentowany w 2008 r. Tak narodziła się Karma. Jednak na rozpoczęcie produkcji auta klienci musieli poczekać aż do 2011 r.

Pod koniec 2012 r. Fisker borykał się z poważnymi problemami finansowymi. Na tyle poważnymi, że w 2013 r. przedsiębiorstwo ogłosiło bankructwo. Dług został wtedy wykupiony przez chińskiego potentata z branży części samochodowych, czyli firmę Wanxiang Group. Ten nie miał jednak praw do nazwy Fisker. Dlatego Henrik Fisker powrócił z nowym pomysłem na samochód w 2016 r. Powrócił jako Fisker Inc. Teraz okazuje się jednak, że widmo bankructwa powróciło. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.