Stellantis i Mercedes otworzą gigafabrykę za 850 mln euro. To pierwszy z trzech takich zakładów

Stellantis, wraz z TotalEnergies i Mercedes-Benz w ramach spółki joint-venture Automotive Cells Company (ACC) zainaugurowali 30 maja gigafabrykę akumulatorów do aut elektrycznych. Zakład mieści się w Billy-Berclau Douvrin we Francji i jest pierwszą z trzech fabryk, jakie mają powstać w Europie. Produkcja rozpocznie się przed końcem tego roku.

Jak przekazują przedstawicieli spółki, zakład będzie produkował wysokowydajne akumulatory litowo-jonowe o minimalnym śladzie CO2. Początkowa zdolność produkcyjna zakładu wynosić będzie 13 gigawatogodzin (GWh), a do 2030 r. ma ona wzrosnąć do 40 GWh. Jest to pierwsze z trzech europejskich centrów produkcyjnych, a jego uruchomienie zaplanowano jeszcze przed końcem 2023 roku. Do 2025 roku w zakładzie ma pracować co najmniej 600 pracowników. Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Francuska gigafabryka akumulatorów

Zakład przyczyni się do realizacji celu Stellantis, jakim jest osiągnięcie w Europie do 2030 roku zdolności produkcyjnej na poziomie 250 GWh. Zapewni ona dostęp do pełnej gamy technologii akumulatorowych w celu zaspokojenia potrzeb marek należących do Stellantis. Spółka pracuje nad zapewnieniem zdolności produkcyjnych na poziomie około 400 GWh do 2030 roku dzięki pięciu gigafabrykom zlokalizowanym w Europie i Ameryce Północnej oraz dodatkowym umowom na dostawy.

Jak przekazał Carlos Tavares, dyrektor generalny Stellantis - "Realizując nasz plan strategiczny Dare Forward 2030 i dążąc do osiągnięcia naszego ambitnego celu, jakim jest osiągnięcie do 2038 roku zerowej emisji dwutlenku węgla, Stellantis aktywnie przyczynia się do przejścia Europy na elektryfikację dzięki najnowocześniejszym rozwiązaniom w postaci samochodów elektrycznych i wspiera kluczową rolę Francji w tworzeniu zrównoważonej przyszłości. Gratuluję wszystkim pracownikom ACC, ponieważ wspólnie budujemy silną koalicję na rzecz wzmocnienia konkurencyjności Europy".

Koncern oferuje obecnie 24 modele z napędem elektrycznym, a do końca 2024 roku liczba ta wzrośnie niemal dwukrotnie do 47. Stellantis chce do 2030 roku oferować ponad 75 pojazdów z napędem elektrycznym (BEV) oraz osiągnąć globalną roczną sprzedaż elektryków w wysokości 5 milionów sztuk.

W ramach planu strategicznego Dare Forward 2030 Stellantis ogłosił, że do 2030 roku w Europie ma zamiar sprzedawać wyłącznie samochody z napędem elektrycznym. W przypadku Stanów Zjednoczonych, udział elektrycznych osobówek i pick-upów w ogólnej sprzedaży ma wynieść przynajmniej 50 proc. Zdaniem przedstawicieli koncernu jest on na dobrej drodze, by do 2038 roku osiągnąć zerową emisję dwutlenku węgla przy jednocyfrowej procentowej kompensacji pozostałych emisji.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.