W Studiu Biznes nowy Lexus NX. Producent zapowiada, że jest pod każdym względem lepszy

Lexus obiecuje, że nowy NX jest pod każdym względem lepszy od poprzednika. Czy tak jest naprawdę? To Tomasz Korniejew sprawdził w Studiu Biznes.
Zobacz wideo Testujemy nowego Lexusa NX:

Studio Biznes 25 maja 2022 r.

Studio Biznes to program na żywo Gazety.pl, który możecie oglądać co środę o 12.00. Prowadzi Łukasz Kijek. To nie tylko nowości gospodarcze i najważniejsze informacje ze świata biznesu. W każdym odcinku - obok prowadzącego i gości - występuje Tomasz Korniejew - redaktor naczelny Moto.pl.

Cały odcinek możecie obejrzeć w tym miejscu:

Zobacz wideo Zobacz całe dzisiejsze Studio Biznes, a w nim całą masę ciekawych tematów.

Nowy Lexus NX - najważniejsze informacje

Nowy Lexus NX jest dłuższy i szerszy od poprzednika o 2 cm. Z kolei o 3 cm wzrósł rozstaw osi, a to parametr kluczowy dla pasażerów tylnej kanapy. Większy rozstaw osi oznacza więcej miejsca. Co więcej, wysokość SUV-a pozostała bez zmian, ale trochę niżej osadzono fotele. W jednym celu - Lexus NX oferuje jeszcze więcej miejsca pasażerom. I ich bagażom. Bagażnik pomieści teraz aż 500 l, a klapa otwiera się i zamyka elektrycznie w około cztery sekundy.

Unowocześniona i dopracowana odmiana NX 350h oferuje teraz 242 KM, a przestronnego SUV-a rozpędza do pierwszej setki w świetne 7,7 s, a przy tym zużywa o 10 proc. mniej paliwa. Działanie hybrydy docenimy przede wszystkim w mieście, gdzie nowy NX może poruszać się w ponad 50 proc. czasu tylko i wyłącznie przy użyciu silnika elektrycznego.

Klasyczną, samoładującą się hybrydę miłośnicy Lexusa już znają, ale NX przyjedzie nad Wisłę również w odmianie 450h+. To pierwsza hybryda plug-in w historii producenta. Składa się ona z silnika 2,5 l, motoru elektrycznego oraz z baterii litowo-jonowych o pojemności 18,1 kWh. Łącznie moc, jaką posiada auto to 306 KM. Auto jest w stanie tylko na napędzie elektrycznym jeździć do prędkości 135 km/h i pokona w trybie EV ok. 60 km. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h? Zaledwie 6,3 s.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.