Elon Musk trzeci najbogatszy na świecie? Nie, już drugi. Wszystko przez Teslę, która nie chce zbankrutować

Ekscentryczny szef Tesli właśnie wyprzedził Billa Gatesa na liście najbogatszych miliarderów. Bloomberg ocenia jego majątek na 136 miliardów dolarów. To dzięki szybującym w górę akcjom Tesli.

Kiedy na początku 2019 roku akcje amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych kosztowały około 200 dolarów za sztukę, wielu ekspertów wieszczyło szybkie pęknięcie tej bańki spekulacyjnej. Teraz są warte ponad 550 dolarów. To skok o ponad 520 proc. od początku 2020 roku, a ich cena ciągle rośnie. Tesla nie zamierza bankrutować, a krytycy ze szpilką w ręku ucichli.

Efekt uboczny sukcesu Tesli jest taki, że jego autor został drugim najbogatszym Ziemianinem. Podkreślenie macierzystej planety jest ważne, bo dzięki Muskowi być może niedługo będziemy mieszkać również na Marsie.

Dlaczego majątek Elona Muska rośnie ostatnio w tak niewiarygodnym tempie, że dziennikarze nie nadążają aktualizować informacji? Ponieważ trzy czwarte jego bogactwa pochodzi właśnie z wartości akcji Tesli. Urodzony w RPA 49-letni miliarder jest właścicielem około 20 proc. amerykańskiej firmy produkującej elektryczne samochody.

Musk drugi najbogatszy na świecie. Majątek rośnie dzięki akcjom Tesli

Elon Musk jest też właścicielem 54 proc SpaceX - przedsiębiorstwa wysyłającego nas w kosmos. Wartość tej firmy też rośnie, ale wolniej, ponieważ przynajmniej na razie nie jest spółką giełdową. Na drodze do szczytu bogactwa "prawdziwy Tony Stark" właśnie pokonał twórcę Microsoftu, Billa Gatesa i ma już do wyprzedzenia tylko szefa Amazonu - Jeffa Bezosa.

Z nim nie pójdzie tak łatwo, bo Amerykanin bardzo się wzbogacił w czasie tegorocznego kryzysu i wartość jego majątku to aktualnie około 183 miliardy dolarów. Trzeba też pamiętać, że Gates przeznaczył sporą część fortuny (ponad 27 miliardów dolarów) na cele charytatywne, a i tak Elon wyprzedził go nieznacznie (136 kontra 129 miliardów dolarów wg. indeksu miliarderów Bloomberga). Ale z faktami nie można dyskutować, jest drugi.

To szokujące jeśli przypomnieć sobie, że jeszcze w 2017 roku "zaledwie" 92 miliardy dolarów wystarczyły Gatesowi do stania się najbardziej majętnym człowiekiem na tej planecie. Najnowsza historia tylko potwierdza teorię, że kryzysy uderzają w zwykłych ludzi, ale sprzyjają najbogatszym.

Tesla Model 3Tesla Model 3 fot. Tesla

Bill Gates prowadzi fundację, Elon Musk chce uratować świat

Musk za to twierdzi, że inwestuje swoje pieniądze w ratowanie ludzkości. Przed katastrofą klimatyczną dzięki Tesli albo jej tragicznymi skutkami, jeśli plan A nie wypali. Wtedy trzeba będzie zrealizować plan awaryjny i uciekać na Marsa. Rakietami SpaceX oczywiście.

To nie koniec wspinaczki akcji motoryzacyjnego startupu. Zdaniem analityków warto je kupować. Wartość Tesli rośnie na przekór krytyce dotyczącej niskiej jakości wykonania tych samochodów i problemów z obsługą posprzedażną.

To dlatego, że Tesla postawiła na technologię i innowacyjność, a gnębi ją pospieszne wdrażanie procesów niezbędnych w produkcji masowej. W zamian opracowała wydajne akumulatory i oszczędne silniki. Jednak przede wszystkim i wbrew niedowiarkom udało jej się pokonać próg masowej produkcji.

W trzecim kwartale 2020 roku firma wyprodukowała ponad 145 tys. nowych aut, a dostarczyła klientom więcej niż 139 tys. To dalej nic w porównaniu z największymi koncernami motoryzacyjnymi (General Motors sprzedał w tym czasie 1,8 miliona aut na świecie), ale z pewnością Tesla jest już masowym wytwórcą samochodów.

Właściciel 20 proc. akcji tej firmy twierdzi, że dopiero się rozgrzewa. Prawdziwy wzrost sprzedaży zapewni uruchomienie fabryki Gigafactory 4 pod Berlinem oraz rozkręcenie produkcji w Gigafactory 3 nieopodal Szanghaju.

Zobaczymy jak mu to pójdzie i czy Europejczycy oraz Chińczycy pokochają elektryczne samochody Tesli równie mocno jak patriotycznie nastawieni Amerykanie. Firma zapowiada przełom w zakresie zasilania (nowe tańsze i bardziej wydajne akumulatory) oraz nowe modele, w tym hatchback przeznaczony na europejski rynek.

Tesla Gigafactory 4Tesla Gigafactory 4 fot. Tesla

Więcej o: