Prezydent Trump przestrzega: Nie kupujcie opon Goodyear!

Taką reakcję najważniejszej osoby w USA sprowokowało szkolenie, które prawdopodobnie przeprowadził koncern oponiarski. Wynika z niego, że hasło "Make America Great Again" nie jest w nim akceptowane. Firma odcina się od tej opinii, ale jej logo zostało umieszczone na slajdzie.

Jak w każdej korporacji, tak i w Goodyear pracownicy stale uczestniczą w szkoleniach. Wygląda na to, że niedawno przeszli instruktaż w sprawie wytycznych dotyczących tematu różnorodności społecznej i tolerancji. Jeden z uczestników zrobił zdjęcie slajdu z prezentacji, opublikował je w internecie... i wywołał burzę, która dotarła do samego prezydenta USA.

Zobacz wideo Nietrzeźwy kierowca ciężarówki nie zauważył auta przed sobą. Spowodował kolizję

Na slajdzie podzielono popularne ostatnio hasła na dwie grupy: mile widziane w firmowej przestrzeni oraz te, które nie są akceptowane przez Goodyeara. W drugiej grupie znalazł się sztandarowy slogan Donalda Trumpa - Make America Great Again.

Donald Trump napisał w swoim tweecie, opublikowanym 19 sierpnia: "Nie kupujcie opon Goodyear. Zakazali noszenia czapek MAGA (Make America Great Again)! Kupujcie lepsze i o wiele tańsze opony". Niestety prezydent nie napisał, o jakie firmy mu chodzi. Może miał na myśli chińskich producentów, bo to oni oferują najtańsze produkty w branży oponiarskiej.

Senator z Ohio i dyrekcja GoodyearSenator z Ohio i dyrekcja Goodyear fot. Goodyear

Odezwa wzburzonego Trumpa może dotrzeć nawet do 85 milionów ludzi. Tylu jest obserwatorów jego konta na Twitterze. Oprócz ubrań ze słynnym hasłem "MAGA" ponoć Goodyear zakazał propagowania również innych sloganów: Blue Lives Matter, All Lives Matter oraz innych noszących znamiona agitacji politycznej.

Wszystkie wykluczone hasła łączy jedno:  próbują zdeprecjonować znaczenie ruchu Black Lives Matter. Ich treść jest prześmiewcza i sugeruje, że wszyscy ludzie już są traktowani równo, dlatego nie ma potrzeby walczyć o to konstytucyjne prawo. Widocznie nie spodobało się to komuś w centrali firmy, która od dłuższego czasu wspiera tę społeczną inicjatywę.

Goodyear nawołuje do tolerancji. A może nie?

Ewidentnie stanowisko firmy Goodyear nie spodobało się nie tylko prezydentowi, ale i niektórym pracownikom firmy. Trudno znaleźć inne uzasadnienie publikacji akurat tego slajdu z kolejnej nudnej firmowej prezentacji.

W odpowiedzi na internetową burzę amerykański koncern wystosował oświadczenie, w którym zaznacza, że slajd "nie był stworzony, ani rozpowszechniany przez korporację Goodyear i nie stanowił elementu szkolenia na temat różnorodności".

Czyli koncern odcina się od deklaracji. Ale slajd ewidentnie jest firmowany przez Goodyear, widnieje na nim logo koncernu. Według pracownika, który go opublikował, szkolenie miało miejsce w fabryce koncernu w Topeka (Kansas).

Cała sprawa staje się coraz bardziej niejasna, ale zdjęcie zadziałało jak kij włożony w mrowisko Amerykanów o spolaryzowanych opiniach. Jedna część społeczeństwa uważa, że protesty grup etnicznych i społecznych są nieuzasadnione. Druga wciąż czuje się nierówno traktowana i postanowiła walczyć o swoje prawa.

Nie wiadomo też jak skuteczna będzie odezwa Donalda Trumpa. Póki co natychmiast wykorzystała ją polityczna opozycja. Agencja Reuters poinformowała, że demokratyczny senator Sherrod Brown ze stanu Ohio skomentował sprawę następująco: "To kompletnie godne pożałowania, że prezydent nawołuje do bojkotu amerykańskiej firmy z Akron, zatrudniającej tysiące obywateli Stanów Zjednoczonych". Sprawa jest rozwojowa.