Aktywiści Ostatniego Pokolenia brutalnie rozpędzeni przez kierowców w Warszawie

Członkowie organizacji Ostatnie Pokolenie zablokowali ulicę Czerniakowską w Warszawie. Kierowcy szarpali ich za włosy, opluwali, spryskali samochodową gaśnicą, gazem pieprzowym i siłą zwlekli z drogi.

Ostatnie Pokolenie kontra agresywni kierowcy. Zgodnie z obietnicą członkowie organizacji proekologicznej nie ustają w protestach. Ich metodą jest obywatelskie nieposłuszeństwo, którego podstawowym przejaw to blokady ulic i mostów. W niedzielę przeprowadzili kolejną akcję w al. Wilanowskiej, a dziś na ul. Czerniakowskiej na Dolnym Mokotowie. Usiedli na ulicy i zablokowali samochodowy ruch, ale tym razem kierowcy nie mieli zamiaru spokojnie czekać.

Zobacz wideo Ostatnie Pokolenie przepuszcza karetkę w trakcie blokady w Alejach Jerozolimskich

Poniedziałkowa blokada Ostatniego Pokolenia nie skończyła się dobrze. Doszło do rękoczynów

Dziś w większości młodzi aktywiści zostali brutalnie potraktowani przez zniecierpliwionych nieplanowanym postojem kierowców. Niektórzy próbowali przejechać siłą, ale na szczęście w końcu zrezygnowali. Zamiast tego zdenerwowani ludzie wysiedli z aut i zaczęli używać przemocy. Jeden z nich napluł protestującemu mężczyźnie w twarz, inni byli szarpani za włosy i ściągani siłą z asfaltu. Jedna z blokowanych osób użyła samochodowej gaśnicy, aby zniechęcić aktywistów, kolejna spryskała protestującą kobietę gazem pieprzowym. Ludzie wyrywali aktywistom transparenty z nazwą organizacji miastami, które reprezentują, po czym wyrzucali je na trawnik. Protest odbywał się w asyście policji, która jednak nie reagowała na łamanie prawa przez kierowców, ich agresję werbalną i fizyczną.

W pewnym sensie organizacja Ostatnie Pokolenie dzięki takiej reakcji kierowców osiągnęła swój cel, bo teraz o ich proteście napisze więcej mediów. Tylko, co jeśli agresywne zachowania Polaków eskalują jeszcze bardziej? Już stają się niebezpieczne dla zdrowia i życia blokujących ulice ludzi, niezależnie od tego, czy ich motywacja jest słuszna. Kiedy któryś z nich dostanie stalową gaśnicą w głowę, zostanie uderzony motocyklem albo przejechany samochodem? Czy osoby, które dopuszczają się takich czynów, zdają sobie sprawę z tego, że są one dokumentowane i grozi im za to odpowiedzialność karna? Blokowanie ulic i mostów może się nie podobać, ale nie stanowi uzasadnienia dla łamania prawa.

 

Protesty klimatyczne Ostatniego Pokolenia nie spotykają się ze zrozumieniem Polaków

Metoda protestów Ostatniego Pokolenia spotyka się z krytyką społeczeństwa. Większość osób sądzi, że potencjalne zagrożenie nie uzasadnia sposobu, w jaki protestują klimatyczni aktywiści. Z wielu badań opinii publicznej wynika, że mieszkańcy naszego kraju zdają sobie sprawę z zagrożenia wiążącego się ze zmianami klimatu i twierdzą, że są gotowi na stosowanie rygorystycznych środków, aby im przeciwdziałać. Tak wygląda na przykład podsumowanie ankiety przeprowadzonej w 2021 r. przez Europejski Bank Inwestycyjny. Problemy zaczynają się wtedy, gdy mamy przejść w tej sprawie od słów do czynów.

Dlaczego członkowie Ostatniego Pokolenia wybrali takie metody? Uważają, że wszystkie łagodniejsze zawiodły, a rząd nie poświęca należytej uwagi tematowi wpływu ludzkich działań na zmiany klimatu. Dlatego protestują przeciwko jednej z wielu ich zdaniem przyczyn zmian klimatu, jaką jest transport. Postulaty przedstawicieli Ostatniego Pokolenia skierowane do władz skupiają się na wzywaniu rządzących do dwóch podstawowych inicjatyw. Pierwszą jest skokowe zwiększenie inwestycji w kolej i komunikację zbiorową. Zdaniem aktywistów można to zrobić przez przekazanie 100 proc. środków z budowy nowych dróg i autostrad na lokalne połączenia kolejowe i autobusowe od 2025 r.

Drugi postulat dotyczy stworzenia biletu miesięcznego kosztującego 50 zł. Jego posiadacze mogliby korzystać z transportu regionalnego w całym kraju przy użyciu jednolitego systemu honorowania biletów. Czy takie żądania są możliwe do spełnienia? Na ten temat powinien wypowiedzieć się rząd, ale póki co milczy. Przede wszystkim jednak władze są zobowiązane zapewnić bezpieczeństwo, poszanowanie godności i nietykalność cielesną wszystkim obywatelom, niezależnie od tego, czy politykom podobają się ich poglądy, czy nie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.