To koniec pewnej ery. Nowy doubledecker nie będzie brytyjski. Zgadnijcie, kto go produkuje?

Właśnie pada kolejny motoryzacyjny bastion imperium brytyjskiego. Po ikonicznych londyńskich taksówkach Chińczycy przejmują następny symbol tego miasta: czerwone piętrowe autobusy miejskie, tzw. doubledeckery.

Brytyjczycy są silnie przywiązani do tradycji i tak jest również w motoryzacji. Dlatego dla wielu wyspiarzy zmiany, które przechodzi ich przemysł w ostatnich dekadach, muszą być przykre. Jeden po drogim padają kolejne bastiony. Właścicielami Jaguara są Hindusi, Rolls-Royce'a i Bentleya - Niemcy, a Chińczycy (koncern Geely) produkują słynne londyńskie taksówki, tzw. hackney carriage lub black cab. Wkrótce do tej listy będzie można dopisać ikoniczne "dwupokładowce", które wożą mieszkańców stolicy Wielkiej Brytanii i odwiedzających ją turystów od początku XX wieku. Koncern BYD właśnie zaprezentował następcę piętrowych autobusów. Nowy londyński autobus jest elektryczny i... chiński.

Zobacz wideo Marcin Przychodniak: Nawet wysokie cła na chińskie pojazdy nie zmniejszą ich konkurencyjności

Piętrowe autobusy i taksówki to symbole Londynu. Teraz jedne i drugie są chińskie

Brytyjskie "piętrusy" są symbolem londyńskich ulic od końca zeszłego wieku. Czy z ich chińskimi następcami będzie tak samo? Na pewno nie staną się tak rozpoznawalne, jak najsłynniejszy przedstawiciel tej kategorii: AEC Routemaster. To model, który stał się synonimem londyńskiego autobusu.

Tak naprawdę takie pojazdy komunikacji miejskiej najpierw pojawiły się w Paryżu, bo wprowadzono je tam do użytku już w 1853 roku. Najpierw były to konne autobusy. Dopiero na przełomie wieków zostały zmotoryzowane. Pierwsze londyńskie "piętrusy" produkowała firma London General Omnibus Company, która zmonopolizowała ten rynek do końca II Wojny Światowej. W 1933 roku została kupiona przez spółkę London Passenger Transport Board, która zajmuje się organizacją transportu publicznego w stolicy Wielkiej Brytanii.

Słynne Routemastery firmy Associated Equipment Company zaczęły zdobywać ulice tego miasta dopiero w 1954 roku, kiedy powstał pierwszy prototyp. W XX w. można było je spotkać w wielu krajach należących Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, m.in. w Indiach, Hongkongu, Singapurze, Bangladeszu, a nawet w Berlinie. Jednak taki środek transportu niezmiennie kojarzy się z Londynem. AEC Routemaster był wytwarzany do 1968 r., ale takie autobusy po różnych modyfikacjach służyły londyńczykom aż do 2000 roku. Potem zaczęły być wycofywane, ale wciąż można zobaczyć je na ulicach Londynu, chociaż głównie w turystycznej roli. Routemastera zastąpił w 2011 r. autobus New Routemaster, również wytwarzany przez AEC. Potem tę rolę przejął Wright SRM (Son of Route Master) sprzedawany przez firmę Wrightbus, a konstruowany na podzespołach Volvo. Teraz jego rolę przejmie chiński BYD BD11 z napędem elektrycznym.

 

Piętrowy autobus BYD BD11 ma nowoczesne baterie Blade. To wynalazek chińskiej firmy

Nie bez przyczyny prezentacja nowego modelu odbyła się w muzeum londyńskich autobusów (London Bus Museum). Chiński elektryk ma 10,90 m długości, 2,55 m szerokości i 4,30 m wysokości, dopuszczalną masę całkowitą 19,5 tony, a jego rozstaw osi wynosi 5,44 m. To niewielkie rozmiary jak na autobus miejski, ale dzięki dwóm pokładom w środku zmieści się 90 pasażerów. W podwoziu kryje się nowoczesna bateria o nazwie Blade i poj. 532 kWh wyposażona w ogniwa LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe). Po jej rozładowaniu energię będzie można uzupełnić w zajezdniach z mocą do 500 kW, używając gniazd zlokalizowanych w różnych miejscach nadwozia, a także pantografów. To pozwoli naładować ogniwa do pełna w ciągu zaledwie dwóch godzin. Prąd jest zużywany do zasilania dwóch elektrycznych silników umieszczonych w piastach tylnych kół. Każdy z nich osiąga maksymalną moc 204 KM i moment obrotowy o wartości 600 Nm.

Dla kierowcy przygotowano nowocześnie wyposażoną kabinę. Znalazły się w niej elektroniczne lusterka (ekrany przekazujące obraz kamer), ale także system monitorowania zmęczenia i blokada alkoholowa. BYD BD11 jest też zaopatrzony w układy: ostrzegania przed kolizją, automatycznego awaryjnego hamowania, monitorowania tzw. martwego pola i inteligentnego asystenta prędkości. BYD BD11 z pewnością jest najnowocześniejszym piętrusem, jaki kiedykolwiek powstał. Dzięki temu na ulicach brytyjskiej stolicy będzie bezpieczniej, ciszej i przyjemniej, ale czy londyńczycy pokochają je tak samo, jak kultowe AEC Routemastery? To wątpliwe.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.