Największy koncern na świecie zdecydował. Ta marka będzie całkowicie elektryczna

Toyota nie chce elektryfikacji za wszelką cenę, ale dyrekcja koncernu jest przekonana, że właśnie taka jest przyszłość motoryzacji. Dlatego chce ją kreować, poczynając od swojej perły w koronie: Lexusa.

Elektryfikacja to słowo-klucz, które może oznaczać wiele. Tak naprawdę Toyota elektryfikuje swoją gamę od dawna, bo każdy napęd hybrydowy zawiera co najmniej jeden silnik elektryczny. Prędzej czy później przyjdzie pora na wyeliminowanie motorów spalinowych. Toyota sądzi, że to potrwa dłużej, niż przewidują najwięksi optymiści, ale mimo to chce, aby w 2035 roku jej marka premium, czyli Lexus, oferował wyłącznie auta na prąd.

Zobacz wideo Lexus RZ - jeździmy pierwszym autem elektrycznym Lexusa, które nie ma kierownicy

Lexus będzie elektryczny w Europie w 2030 roku, a na świecie w 2035 roku

W pierwszej chwili taka deklaracja może wydawać się dziwna, bo przecież właśnie w 2035 r. rzekomo czeka nas koniec aut spalinowych. Jednak zapominamy, że te plany dotyczą przede Wszystkim Europy, a poza tym ostatnio słychać coraz więcej głosów, że data może nie być ostateczna.

Lexus planuje oferować całkowicie elektryczną gamę w Europie już pięć lat wcześniej, czyli w 2030 roku. Pierwszą elektryczną jaskółką tej przemiany był Lexus 300e, który zadebiutował w Polsce w 2021 r. W tym roku trafia do sprzedaży pierwszy model tej japońskiej marki, zaprojektowany od podstaw jak auto elektryczne: Lexus RZ. Później pojawią się kolejne, projektowane i konstruowane w nowoczesny sposób.

Opracujemy nową, modułową konstrukcję auta oraz nową generację baterii, które nie tylko zapewnią osiągi na najwyższym poziomie, ale pozwolą wyznaczyć nowe standardy w kwestii przyjemności z prowadzenia auta. Planujemy też rewolucję w kwestii systemów operacyjnych, które pozwolą nam osiągnąć najwyższy poziom personalizacji, by każdy z naszych klientów mógł dopasować auto do swoich potrzeb

– powiedział Pascal Ruch, wiceprezes TME ds. Lexus Europe.

Koncern Toyoty szykuje wiele nowych rozwiązań. Będą testowane w Lexusach

Co oznaczają słowa jednego z szefów tej marki na Starym Kontynencie. Toyota dużo inwestuje w nowe technologie na różnych polach i będzie je testować właśnie na swojej marce premium. Chodzi m.in. o baterie ze stałym elektrolitem i baterie litowo-jonowe następnej generacji, nowe rozwiązania informatyczne (takie jak system operacyjny Arene OS) i autonomiczne, a także inspirowana pomysłem Tesli technika produkcji nadwozi gigacasting, która pozwoli na konstruowanie modułowych i lżejszych aut.

Ambasadorami tej przemiany oprócz produkcyjnego modelu RZ, który ma sporo ciekawych rozwiązań (m.in. układ kierowniczy One Motion Grip steer-by-wire bez fizycznego połączenia kół z kierownicą) są dwa auta koncepcyjne zaprezentowane jakiś czas temu na corocznej konferencji Toyota Motor Corporation: Kenshiki Forum. Chodzi o Lexusy LF-ZL oraz LF-ZC, które są wizjami przyszłych modeli tej marki.

Dlaczego japoński koncern przesunął środek ciężkości elektryfikacji właśnie na Lexusa? To proste: nowatorskie rozwiązania są drogie, a ich koszt najłatwiej uwzględnić w droższych samochodach marek premium. Poza tym klienci kupujący takie auta są bardziej skłonni uwierzyć w innowację i spróbować przyszłości już teraz.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.