Crash test Tesli Cybertruck. Nawet Amerykanie mają wątpliwości

Elektryczny pikap Tesla Cybertruck już od lat budzi sprzeczne emocje. Jednocześnie zachwyca i przeraża. Tym razem specjalistów od bezpieczeństwa, którzy mają wątpliwości po testach zderzeniowych tego modelu.

Tesla Cybertruck powstawała tak długo, bo jest spełnieniem marzeń Elona Muska. Miliarder chciał, aby była samochodem innym, niż wszystkie. Rzeczywiście jest taka, ale nie wiadomo, czy to dobrze. Jedną z unikalnych cech tego elektrycznego pikapa, jest przedziwne nadwozie. Nie dość, że ma bardzo kanciaste kształty, to jeszcze zostało wykonane z wyjątkowo grubej stalowej blachy, co wymagało opracowania kompletnie nowego procesu produkcji. Do tej pory nikt nie stosował takich materiałów w przemyśle motoryzacyjnym.

Więcej wiadomości o nowych samochodach elektrycznych przeczytasz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Tesla wprowadziła nas w nową erę elektromobilności [AUTOPROMOCJA]

W efekcie powstał samochód, którego poszycie jest skonstruowane jak egzoszkielet kraba. Nadwozie Tesli jest tak mocne, że znacząco wpływa na sztywność całego auta. Taka konstrukcja w teorii zapewnia lepszą ochronę pasażerom, ale efektem ubocznym jest olbrzymia masa własna auta. To dlatego, że oprócz ciężkiego akumulatora Cybertruck ma twarde, grube blachy, przez co waży przeszło trzy tony.

Elon Musk jest zachwycony konstrukcja Cybertrucka. Eksperci od bezpieczeństwa mniej

Jakiś czas temu producent opublikował filmy z testów zderzeniowych nowego modelu Tesli, które... wypadły dobrze, ale mimo to eksperci mają wątpliwości. Natychmiast odezwali się specjaliści od bezpieczeństwa, a także naukowcy, którzy zaczęli kwestionować konstrukcję Cybertrucka i to na różne sposoby. Już główny inżynier tej firmy Lars Moravy zasiał ziarno wątpliwości, mówiąc dziennikarzowi "Top Gear", że nietypowa konstrukcja pikapa może uniemożliwić przejście europejskich testów bezpieczeństwa. Oliwy to ognia dolał Elon Musk komentujący wideo słowami: "Cybertruck wygra spotkanie z każdym innym autem". To tylko marketing, natomiast warto spróbować ocenić fakty.

Nadwozie Tesli Cybertruck jest sztywne i kanciaste. Może zrobić krzywdę pieszym?

Co najbardziej martwi ekspertów? Zdaniem Reutersa może być problem z odpowiednią ochroną pieszych oraz innych niechronionych uczestników ruchu: rowerzystów i motocyklistów. Wprawdzie Cybertruck został zaopatrzony w strefy kontrolowanego zgniotu, które mimo sztywnego nadwozia absorbują wystarczającą ilość energii, żeby jej nie przekazać pasażerom, ale w przypadku zderzenia z pieszym jego kanciaste i twarde blachy mogą stanowić problem.

Były szef IIHS, czyli amerykańskiego instytutu ubezpieczeniowego (ang. Insurance Institute for Highway Safety) Adrian Lund sądzi, że w razie uderzenia ludzkiej głowy w tak grubą stalową pokrywę, obrażenia będą groźniejsze, niż w przypadku standardowej cienkiej samochodowej blachy, która się bardzo łatwo odkształca. A co jeśli człowiek trafi na jeden z jej kantów? Większość samochodów nie bez powodu ma obłe. Jednym z nich jest bezpieczeństwo.

 

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu nie chce Cybertrucka na Starym Kontynencie

Zgadza się z tym Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu ETSC (ang. European Transport Safety Council). Jej członkowie w niedawno opublikowanym oświadczeniu wyrazili nadzieję, że Cybertruck nie trafi do Europy. Ich zdaniem samochód o takiej konstrukcji, rozmiarach i mocy może być zagrożeniem dla pieszych i rowerzystów w przypadku kolizji.

Tesla otrzymuje również ciosy z innych stron i w inne miejsca. Były dyrektor amerykańskiego urzędu ds. bezpieczeństwa drogowego NHTSA (ang. National Highway Traffic Safety Administration) martwi się, że w przypadku zderzenia z innym autami, postapokaliptyczna Tesla weźmie na siebie zbyt małą część energii, co się może skończyć źle dla ludzi w zwykłych samochodach.

Niektóre argumenty przeciwko Tesli są nie fair, bo dotyczą niemal każdego elektryka

Również Samer Hamdar, profesor uniwersytetu George'a Washingtona, podziela te obawy. Jego zdaniem strefy zgniotu Cybertrucka wyglądają na niewystarczające, aczkolwiek zaznacza, ze być może mechanizmy pochłaniające energię opracowane przez inżynierów Tesli okażą się skuteczne. Wątpliwości wynikają nie tylko z dziwacznego nadwozia, ale również z powodu elektrycznego napędu pikapa. Takie auta mają baterie w centralnej części podwozia i maksymalnie skróconą komorę silnika, przez co nie ma zbyt wiele przestrzeni na strefy kontrolowanego zgniotu. Patrząc na udostępnione nagrania, trudno nie podzielić jego zdania.

To nie wszystko. Julia Griswold, dyrektorka Centrum Badań nad Bezpiecznym Transportem na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley martwi się, że olbrzymia masa i znakomite przyspieszenie Tesli Cybertruck mogą stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Niewykluczone, ale podobny kłopot może mieć wiele innych elektrycznych samochodów, które są bardzo szybkie i wyjątkowo ciężkie.

Ciosy zadane Tesli mogą martwić pozostałych producentów elektrycznych pikapów

Podobnie z obawami o bezpieczeństwo pieszych. Większość amerykańskich pikapów, niezależnie od kształtu i napędu, może być dla nich dużym zagrożeniem. Mimo to przechodzą testy zderzeniowe i uzyskują homologacje w USA. Dlatego słychać również głosy rozsądku twierdzące, że zarzuty kierowane w stronę Cybertrucka to element negatywnej kampanii wymierzonej w firmę Elona Muska oraz jego samego. Teoretycznie taka dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo skoro pikap Tesli trafił do sprzedaży w USA, to znaczy, że spełnia wymogi miejscowych przepisów. Poza tym pretensje do Tesli mogą odbić się czkawką w amerykańskim przemyśle motoryzacyjnym, który właśnie się intensywnie elektryfikuje, bo spora część zarzutów jest uniwersalna. A kto odważy się oskarżyć cały segment pikapów o powodowanie zagrożenia bezpieczeństwa? Przecież ich posiadanie to nieodłączny element amerykańskiej tradycji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.