IQ.Light - jak inteligentne światła radzą sobie po zmroku?

Dobra widoczność to podstawa bezpiecznej jazdy. Kiedy po zmroku samochód staje się jedynym źródłem światła na drodze, reflektory stają się kluczowe. Jak radzą sobie IQ.Light w Volkswagenie ID.5?

Motoryzacja zmienia się na naszych oczach. Producenci wciąż rozwijają stosowane technologie oraz wprowadzają zupełnie nowe. Wielu kierowców podchodzi do zmian sceptycznie, ale z czasem przyzwyczajamy się do nich i nie chcemy z nich rezygnować. Klasycznym przykładem jest automatyczna skrzynia biegów, ale takich rozwiązań jest znacznie więcej. 

Więcej o technologiach w motoryzacji piszemy na stronie Gazeta.pl

Wiele elementów wyposażenia ma czynić użytkowanie samochodu bardziej wygodnym lub przyjemnym. Podgrzewana kierownica, nastrojowe oświetlenie wnętrz, bezprzewodowe ładowanie telefonu. Kierowcy doceniają te udogodnienia i chcą za nie płacić. Jest jednak pewien aspekt motoryzacji, który w ciągu ostatnich lat bardzo się rozwinął, a mam wrażenie, że nie wszyscy należycie to doceniają. Chodzi o bezpieczeństwo.

Systemy bezpieczeństwa obserwują otoczenie wokół pojazdu, a nawet mogą obserwować kierowcę. Ich obecność pozwala łagodzić błędy i słabości kierującego. Zapobiegają kolizjom w miastach i na autostradach. Kamery dookólne umożliwiają lepszą obserwację przestrzeni wokół pojazdu, a specjalne czujniki mogą wykrywać ruch poprzeczny podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego. Dzięki takim rozwiązaniom do kolizji dochodzi po prostu rzadziej. 

Stary dobry halogen? No nie do końca

Nowoczesna motoryzacja przyniosła także spore zmiany w aspekcie świateł samochodowych. Nieliczne nowe auta można jeszcze kupić z klasycznymi halogenowymi żarówkami. Mają one kilka zalet - są tanie i łatwowymienialne (choć nie w każdym modelu). W dodatku można je kupić na każdej stacji paliw i w supermarketach. Mają też szereg wad - potrzebują dużej ilości energii, nie są trwałe i mało efektywnie oświetlają drogę.

Już wiele lat temu zaczęto zastępować je lampami ksenonowymi, które są znacznie droższe, ale też trwalsze, a przede wszystkim o wiele skuteczniej oświetlają drogę. Według wielu osób lepiej też po prostu wyglądały, ze względu na swoją barwę świetlną. To rozwiązanie również ma swoje wady. Największą z nich jest cena.

Kolejna rewolucja w oświetleniu samochodowym to lampy LED. Pod względem efektywności miażdżą swoją konkurencję, dając dużo światła przy małym zużyciu energii. Ich kolejną zaletą jest fakt, że jedna lampa może składać się z wielu diod, z których poszczególne mogą być przygaszane lub wyłączane. Dzięki temu snop światła można odpowiednio formować. Właśnie tak jest w przypadku reflektorów IQ.Light, które znajdziemy w wielu modelach Volkswagena. Ja sprawdzałem je w elektrycznym ID.5.

IQ.Light - czyli inteligentne światła matrycowe

Za każdym razem, gdy podchodziłem do ID.5 z kluczykami, chętnie przyglądałem się reflektorom, które rozpoczynały procedurę przywitania kierowcy. Wygląda to tak, jakby nasze kroki budziły samochód. Główny moduł świetlny zachowuje się jak oczy. Podnosi się, rozgląda na boki, a następnie rozświetla. Równie dobre wrażenie robią także tylne światła, które oferują dwie animacji powitalne, wybierane w ustawieniach pojazdu.

To ciekawe urozmaicenie dla właściciela, ale nie zapominajmy o głównej funkcji świateł samochodowych. Aby sprawdzić ich działanie, wybrałem się nocą na fragment nieoświetlonej drogi pod miastem. Krótki odcinek w zupełności wystarczył do tego, aby przekonać się, że światła działają tak, jak powinny. System miał jednak dobre okoliczności do wykazania się. Nie padał deszcz, a przejrzystość powietrza była duża.

Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5 fot. Moto.pl

Reflektory matrycowe IQ.Light składają się z 18 diod LED przypadających na jedną lampę, z czego 11 z nich potrafi się przyciemniać lub wyłączać. Nawet w trybie świateł mijania, działają one aktywnie, reagując, chociażby na ruchy kierownicą. Zauważyłem też, że linia odcięcia świateł obniża się, kiedy stajemy blisko za poprzedzającym autem. To miły gest w stronę innych kierowców, dzięki któremu światła odbijające się w lusterkach nie będą ich oślepiać.

Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5 fot. Moto.pl

Wszystko jasne

Już w trybie świateł mijania reflektory oświetlają drogę z dużą intensywnością. Jak przystało na technologię LED, linia odcięcia jest bardzo wyraźna, a system poziomowania dba o to, aby znajdowała się na odpowiedniej wysokości, by nie oślepiać innych kierowców.

Jadąc w trasie, można włączyć automatyczne światła drogowe i zapomnieć o nich. Przejeżdżając przez oświetlone fragmenty dróg, reflektory pozostaną w trybie świateł mijania, a kiedy tylko zabraknie latarni, "długie" światła szybko rozbłysną. W ID.5 działa to bardzo skutecznie i nie zdarzyło mi się, abym musiał ręcznie przełączać się ze świateł drogowych na mijania lub odwrotnie.

Równie dobrze działa wykrywanie innych pojazdów. W takich sytuacjach również nie zdarzyło mi się, abym musiał w pośpiechu łapać za dźwignię do przełączania trybów świateł. Za każdym razem wiązka światła była formowana tak, aby nie padać na przestrzeń, w której znajduje się inny pojazd. System radził sobie dobrze, nawet kiedy pojazd nadjeżdżający z naprzeciwka wyłaniał się zza innego samochodu czy zza zakrętu.

Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5Reflektory IQ.Light w Volkswagenie ID.5 fot. Moto.pl

Bezpieczeństwo i wygoda

Reflektory IQ. Light w ID.5 zapewniają bardzo dobrą widoczność w nocy. Funkcja wykrywania pojazdów nie płata figli, pozwalając na komfortową jazdę bez stresowania się, czy za chwilę moje światła kogoś nie oślepią. W dodatku umożliwiają lepszą obserwację pobocza wzdłuż drogi, nawet kiedy przed nami znajdują się inne pojazdy. Pozwala to znacznie wcześniej zauważyć na przykład zwierzynę czy przeszkodę leżącą przy drodze.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.