Elektryczny Mustang z rocznika 1967, czyli Charge 67. Zamiast silnika, w tle słychać szloch purystów

Brytyjska manufaktura Charge Cars chce podbić serca motoryzacyjnych maniaków, łącząc klasykę z nowoczesnością. Jednak jej elektryczny Charge 67 bazujący na Mustangu Fastback z 1967 roku trafi w ręce nielicznych - powstanie wyłącznie 499 sztuk.

Charge 67 to elektryk zbudowany na bazie Forda Mustanga Fastback z rocznika 1967, najbardziej znanego z roli pojazdu detektywa Franka Bullitta. Na szczęście, nie pokuszono się o "poprawienie" pięknego nadwozia, które mimo upływu lat nadal zachwyca proporcjami i lekkością. Zmieniono jednak lusterka, dodano LEDowe reflektory i tylne lampy oraz pozbyto się charakterystycznych wlotów powietrza na tylnych słupkach. Aby obniżyć wagę pojazdu, całe poszycie zostało wykonane z kompozytów.

We wnętrzu jest już znacznie ciekawiej. Zamiast znanych z oryginału prostych i niezapewniających dobrego trzymania bocznego foteli, postawiono na elektrycznie sterowane półkubełki wykończone brązową skórą. Zniknęły także analogowe wskaźniki. Zamiast nich wykorzystano cyfrowy wyświetlacz, a na tunelu środkowym zawitał duży, dotykowy ekran systemu infotainment. Z kolei wyprofilowanie deski rozdzielczej oraz trójramienna kierownica nawiązują bezpośrednio do projektu wnętrza historycznego pierwowzoru. O pochodzeniu pojazdu dumnie informują napisy na wewnętrznych nakładach progowych, opatrzone napisem "Handmade in London".

Co do napędu mamy tutaj 4 silniki elektryczne, które, rozmieszczone pojedynczo, napędzają niezależnie każde z kół. Producent nazywa ten system 4iWD. Łącznie układ generuje 544 KM oraz 1520 Nm momentu obrotowego, co pozwala na sprint do 60 mph (97 km/h) w 3,9 sek. Całość zasila akumulator o pojemności 63 kWh, a zasięg maksymalny szacuje się na 200 mil (322 km).

Porsche 911 Turbo od Carlex DesignPolacy poprawili Porsche 911 Turbo. Kolejny, niezwykły projekt od Carlex Design

Oprócz modernizacji wnętrza i napędu nie zabrakło nowoczesnych systemów wspomagania kierowcy. Mamy więc asystenta toru jazdy, system wykrywania znaków drogowych czy adaptacyjny tempomat (ACC).

Butikowy charakter pojazdu podkreśla jego cena wynosząca 350 tys funtów. W przeliczeniu po aktualnym kursie daje ponad 1,9 mln złotych. Powstanie jedynie 499 sztuk.

Więcej o: