Pierwszy test przyspieszenia Lucida Air. Tesla jest szybsza, ale Lucid lepszy [WIDEO]

Wszyscy zachwycają się ponad 1000-konnym elektrycznym sedanem Lucid Air. Teraz "zabójcę Tesli" na lotnisko zabrała ekipa DragTimes, żeby sprawdzić, jak przyspiesza na dystansie 400 metrów.

Od listopada 2020 r. pojedyncze sztuki nowego elektryka Lucid Air Dream Edition są dostarczane klientom na terenie USA. To wciąż rzadkość na drogach, ale Brooks Weisblat z kanału DragTimes na YouTube zdołał namówić jednego właściciela Lucida Air na spotkanie.

Interesujesz się samochodami elektrycznymi? Czytaj o nich na gazeta.pl

Gama wersji modelu Air jest podzielona w dość skomplikowany sposób. W zależności od liczby i mocy silników oraz pojemności akumulatorów Lucid wyróżnił wersje: Pure, Touring, Grand Touring i topową Dream Edition. Tylko ta ostatnia jest w tej chwili dostępna w dwóch różnych specyfikacjach: Range i Performance. Każda kosztuje 169 tys. dolarów, a różnią się mocą silników i zasięgiem.

Jeden z pierwszych właścicieli nowego modelu wybrał najszybszą dostępną odmianę Lucid Air Dream Edition Performance. Moc jej napędu to 1126 KM, obiecywany zasięg wynosi do 758 km, przyspieszenie do setki 2,5 s, a prędkość maksymalna 270 km/h.

Podcast Moto.plPiotr Pawlak: "Ford będzie firmą technologiczną dostarczającą klientom mobilność"

Lucid AirLucid Air fot. Lucid Motors

Trzeba przyznać, że to imponujące dane, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że Lucid jest rynkowym debiutantem. Model Air kryje też sporo praktycznych niespodzianek. Na przykład drugi pojemny bagażnik z przodu, z elektrycznie sterowaną pokrywą. Oba kufry Lucida Air są przepastne, głównie dzięki wyjątkowo kompaktowym silnikom elektrycznym, które odpowiadają za napęd.

Pierwszy samochód marki Lucid jest też większy i bardziej elegancki od konkurencyjnej Tesli Model S. Ale czy szybszy? Ekipa DragTimes postanowiła to zweryfikować, dlatego umówiła się na test przyspieszenia z właścicielem modelu Air na terenie lotniska należącego do słynnego tunera: Johna Hennesseya z Hennessey Performance.

Test oraz jego wyniki, oraz wnioski, które z tego płyną, możecie obejrzeć na załączonym filmie, ale my też pokusimy się o krótkie podsumowanie. Lucid Air Dream Edition nawet w usportowionej wersji Performance przyspiesza zauważalnie wolniej od topowej Tesli Model S Plaid.

Najlepszy wynik przyspieszenia do 60 mil/h, jaki uzyskał to 2,88 s, a dystans 1/4 mili pokonał w 10,04 s. W obu konkurencjach Tesla okazuje się zauważalnie lepsza. Przyspiesza do prędkości 60 mil/h w 2,01 s, a na dystansie 1/4 mili uzyskuje czas 9,248 s.

 

Lucid Air jest imponującym osiągnięciem firmy Petera Rawlinsona

Nie ulega wątpliwości, że Tesla Model S Plaid jest lepsza do bicia rekordów na dragstripie. Pomimo zauważalnie wyższej mocy Lucid Air nie potrafi jej dorównać pod tym względem. Jednak wygląda na to, że jest lepszy pod każdym innym.

Lucid Air jest większy, ma bardziej komfortową kabinę, z prawdziwą kierownicą i deską rozdzielczą wyposażoną nie tylko w wielkie ekrany, ale i tradycyjne przyciski. To może przekonać bardziej tradycyjnych klientów i osoby, które zwracają uwagę na ergonomię.

Lucid ma też większy zasięg. Sprawia wrażenie bardziej dojrzałego, ale mniej awangardowego auta. Różnicę w osiągach na korzyść Tesli można w codziennej eksploatacji całkowicie pominąć. Oba samochody są potwornie szybkie, ale efektowne dane pozwalają lepiej zareklamować auto w internecie, a Tesla zbliża się do dwóch magicznych granic: przyspieszenia do setki krócej niż w dwie sekundy i złamania czasu dziewięciu sekund na 400 m.

Volkswagen ID.5Volkswagen ID.5 - ceny w Polsce. Najładniejszy i najdroższy w rodzinie

Tesla Model S Plaid ma też dwie inne zalety. Jest znacznie tańsza (130 tys. kontra 170 tys. dolarów) i wyposażona w Autopilota, który, choć wywołuje wiele kontrowersji, to działa. Lucid dopiero zapowiada odblokowanie swego układu autonomicznej jazdy Dream Drive. Na razie przyciski na kierownicy Aira, która za to odpowiadają, są martwe.

Ostatni atut Tesli jest taki, że faktycznie można ją kupić. Dostępność Lucida Air jest bardzo ograniczona i to się szybko nie zmieni. A na bardziej atrakcyjne cenowo wersje w ilości, która zaspokoi popyt choćby w USA, trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat. Jednak już teraz elektryczne auto opracowane pod kierunkiem Petera Rawlinsona robi ogromne wrażenie pod każdym względem.

Lucid AirLucid Air fot. Lucid Motors

Więcej o: