Pierwsza stacja ładowania o mocy 100 kW w Warszawie. Sprawdziliśmy, jak działa. Było szybko i... zielono

Na warszawskim Wilanowie przed paroma dniami uruchomiono pierwszą stację ładowania o mocy 100 kW. Akurat w redakcji mamy auto z takimi możliwościami, więc postanowiłem sprawdzić, jak działa. Bardzo sprawnie, chociaż nie "rozpędziłem" jej do 100 kW. Ale to moja wina.

Nowa stacja ładowania jest w parkingu podziemnym centrum biurowego Royal Wilanów przy ulicy Franciszka Klimczaka 1. Ma ładny adres i łatwo do niego trafić, bo jest na samym rogu ulic: Klimczaka i Przyczółkowej. Piszę o tym, bo taka szybka ładowarka to nie lada gratka dla właścicieli droższych samochodów elektrycznych.

Tak się składa, że do tej pory w Warszawie nie było żadnego urządzenia o takiej mocy dostępnego dla użytkowników aut wszystkich marek. Jest jedna stacja ładowania Supercharger (150 kW), ale tylko dla użytkowników Tesli. Pozostali muszą obejść się smakiem.

Zobacz wideo

Na początku 2020 roku Elektroenergetyka-Polska postawiła kilkadziesiąt ładowarek o mocy 100 kW przy stacjach Orlenu na południu i zachodzie Polski, ale firma kompletnie zignorowała Warszawę. Może dlatego, że jest z Zielonej Góry.

Dzięki Royal Wilanów teraz i warszawianie mogą naładować akumulatory z mocą 100 kW. Stację da się znaleźć równie łatwo, co centrum biurowe. Jest na poziomie -1 podziemnego parkingu nieopodal wyjazdu od strony ul. Przyczółkowej. Właśnie tam zaparkowałem "naszego" Mercedesa EQC. Niemiecki elektryczny SUV ma na pokładzie ładowarkę, która akceptuje prąd stały o mocy 110 kW, dlatego nadaje się idealnie do tego zadania.

Mercedes EQC na stacji ładowania 100 kW (i ja)Mercedes EQC na stacji ładowania 100 kW (i ja) fot. ŁK

Mercedes EQC jest idealnym testerem stacji o mocy 100 kW

Mercedes ma też akumulatory o pojemności energetycznej 80 kWh netto składające się z 384 modułów, które razem ważą 650 kg, więc jest co ładować. Model EQC został wyposażony w najpopularniejsze na rynku złącze CCS (i dodatkowo Typ 2 do prądu przemiennego), dlatego nie ma problemu ze znalezieniem stacji ładowania z pasującą wtyczką.

Za to trudno znaleźć taką "szybką". W stacji w podziemiach Royal Wilanów są dwa stanowiska o mocy 100 kW. Jeśli oba są używane jednocześnie, łączna dostępna w tej chwili moc wynosi 165 kW, ale ponieważ obok mnie spokojnie ładowało się tylko hybrydowe Volvo XC40 Recharge, mogłem skorzystać z pełnej mocy stacji.

Mogłem, ale... nie skorzystałem. To moja wina, bo nie zdążyłem rozładować odpowiednio akumulatorów Mercedesa przed przyjazdem. W momencie rozpoczęcia ładowania były naładowane w 76 proc. Pokładowa elektronika samochodu w takich warunkach ogranicza maksymalną moc ładowania, aby przedłużyć ich trwałość.

Mimo to udało mi się "rozpędzić" stację do ponad 50 kW, chociaż na początku sytuacja wyglądała blado, bo moc wynosiła maksymalnie 30 kW. Naładowanie do "pełna" trwało około 40 minut. Maksymalna możliwa moc, na którą pozwala system pokładowy Mercedesa, to 110 kW, ale elektronika ogranicza ją mocno już od około 40 proc. pojemności akumulatorów.

Warto o tym pamiętać, planując czas ładowania, bo proste przeliczenie mocy i czasu nic nie da. Nie pisałbym tego, bo teoretycznie każdy właściciel Mercedesa EQC powinien to wiedzieć, ale w praktyce do niedawna warszawiacy nie mieli gdzie sprawdzić tej wiedzy w praktyce. I tak byłem zadowolony z prędkości i czasu ładowania.

Mercedes EQC na stacji ładowania 100 kWMercedes EQC na stacji ładowania 100 kW fot. ŁK

W Royal Wilanów działa ładowarka i... sklepy

To idealny czas, aby zrobić zakupy. Royal Wilanów jest centrum biurowym z częścią handlową, która z powodu jego statusu nie została zamknięta na czas pandemii. To kolejna zaleta tego miejsca. Za usługę ładowania z mocą 100 kW da się zapłacić tylko w jeden sposób: aplikacją Ecotap Poland.

Płatność wymaga uprzedniej rejestracji w systemie Ecotap i podania numeru rachunku IBAN swego konta do rozliczeń. Proszę się nie martwić, nikt nam nie przeleje bez ostrzeżenia żadnej kwoty. Jeśli ktoś nie ma konta z tego powodu, to ma pecha. Ale w innym przypadku płatność jest prosta. Za ładowanie system wystawia faktury do późniejszego opłacenia.

Szkoda że wilanowska "superładowarka" nie została włączona do żadnej większej sieci. Wtedy zakładanie kolejnego konta w sieci Ecotap (w Warszawie i okolicach "sieć" tej firmy wygląda skromnie) nie byłoby konieczne, ale taka sytuacja ma też zalety. Dzięki uniezależnieniu się od dużych operatorów (np. Greenway) właściciel stacji ma dowolność w ustalaniu cen prądu.

W tej chwili każda kilowatogodzina kosztuje 1,8 zł. Drogo, ale przynajmniej szybko. Poza tym nie musimy stosować żadnych skomplikowanych przeliczników. Niezależnie od mocy i czasu ładowania, cena jest taka sama. Stacja jest technicznie przygotowana do obsługi mocy do 150 kW i kiedyś zostanie do niej zmodernizowana. Póki co jest 100 kW. Też dobrze, a w międzyczasie można zrobić zakupy.

Na koniec słowo wyjaśnienia i usprawiedliwienia. W większości krajów Europy leżących na zachód i południe od Polski stacja ładowania o mocy 100 kW to nie żaden rarytas. Jest mnóstwo takich oraz jeszcze szybszych. Jednak u nas elektromobilność rozwija się we własnym tempie. Dlatego pierwsza stacja o mocy 100 kW w stolicy budzi wielką radość i sensację. Jedna już jest!

Mercedes EQCMercedes EQC fot. ŁK