Tesla kontra taksówka Waymo na tej samej trasie. Czy wsiedlibyście do auta bez kierowcy? [WIDEO]

Firmy ścigają się o palmę pierwszeństwa w kategorii pojazdów autonomicznych. Który w największym stopniu zasługuje na nazwę "samochód"? Właściciel bloga o Tesli wpadł na ciekawy pomysł. Postanowił pokonać tę samą trasę autonomiczną taksówką Waymo, a później własną Teslą Model 3.

Waymo to zrobotyzowane taksówki należące do informatycznego konglomeratu Alphabet skupiającego wszystkie spółki Google. Robo-taksówki Waymo zostały dopuszczone do użytku komercyjnego w 2018 roku na terenie Phoenix (Arizona). Firma przoduje w rankingach pojazdów autonomicznych.

Zobacz wideo

Tesla zwykle nie jest w nich uwzględniana, bo formalnie jej układ FSD (Full Self Driving, część systemu Autopilot) wymaga kontroli człowieka i trzymania rąk na kierownicy podczas jazdy. Właściciel profilu Whole Mars Catalog (@WholeMarsBlog) postanowił porównać obie technologie.

Najpierw przejechał dwie trasy na tylnej kanapie robo-taksówki Waymo. Google używa w roli swoich taksówek minivanów Chrysler Pacifica z napędem hybrydowym. Potem autor bloga pokonał te same trasy jeszcze raz własną Teslą Model 3. Postanowił jej nie przeszkadzać.

Ponieważ należy do grona beta testerów pakietu Full Self Driving, ma dostęp do pełni aktualnych możliwości Autopilota. W obrocie komercyjnym (w formie abonamentu lub jednorazowego zakupu) FSD ma pojawić się w 2021 roku.

Tesla Model 3Tesla Model 3 Fot. Tesla

Waymo kontra Tesla. Pasażer za każdym razem dotarł na miejsce

Autor porównania postanowił podzielić się swoim wyjątkowym doświadczeniem z resztą świata. Wszystkie testowe przejazdy nagrał, a później umieścił na YouTube. Dzięki temu sami możemy porównać umiejętności autonomicznej jazdy obu samochodów i wyciągnąć wnioski.

Pomożemy to zrobić. Tester najpierw wybrał się do fast foodu Taco Bell. Oba pojazdy dotarły na miejsce samodzielnie, bezpiecznie i bez żadnych przeszkód. Tyle, że taksówka Waymo wysadziła go po złej stronie drogi.

W rezultacie pasażer musiał stać się piechurem i poświęcić dodatkowe kilka minut na dotarcie na miejsce. Celem podróży w drugim teście był sklep spożywczy Safeway. Wynik tego porównania okazał się jeszcze bardziej ciekawy. Tym razem oba samochody zatrzymały się po właściwej stronie ulicy, ale dotarły do sklepu wybierając różne trasy.

Waymo pojechało bardziej na okrągło i zatrzymało się na miejscu po ośmiu minutach. Tesla Model 3 przyjechała pod sklep w zdecydowanie krótszym czasie, który wyniósł pięć minut i dwanaście sekund. Wszystko możemy obejrzeć na załączonym filmie.

Dwa autonomiczne środki transportu korzystają z różnych technologii żeby osiągnąć podobny cel. Samochód Google do orientacji w terenie używa oprócz kamer i klasycznego radaru, jego laserowej odmiany Lidar.

 

Elon Musk nie lubi Lidaru, dlatego Tesla go nie używa

Szef Tesli nie jest fanem tego rozwiązania. Polega na obrazach z kamer umieszczonych na samochodzie, danych z radaru oraz sztucznej inteligencji, która je analizuje i na tej podstawie podejmuje decyzje.

Poza tym każdy z systemów ma inne ograniczenia. Waymo może poruszać się wyłącznie po wcześniej uznanych za bezpieczne do samodzielnej jazdy obszarach. Określenie takich granic nazywa się geofencingiem i można uznać, że to teren, który został wcześniej wszechstronnie przetestowany. Tesla może jeździć praktycznie wszędzie, ale... nie samodzielnie.

Samochody Muska nie są jeszcze w pełni autonomiczne. Zachowują się w czasie jazdy śmielej niż Waymo, ale tylko ponieważ są pod stałym nadzorem kierowcy. Efekty jednego i drugiego podejścia można porównać na filmie.

Przy okazji nagrania pozwolą zmienić zdanie niektórym niedowiarkom. Możliwości obu pojazdów prezentują się imponująco. Samodzielnie podróżujące samochody mogą się stać rzeczywistością szybciej, niż się nam wydaje. Zwłaszcza w miejscach, gdzie nie będą im przeszkadzać ludzie.