Mazda zapowiada powrót Wankla. Będzie generatorem prądu w MX-30

Mazda po latach przerwy wraca do silników Wankla. Motor z trójkątnym tłokiem nie posłuży jednak jako bezpośrednie źródło napędu, a jako generator prądu do elektrycznej jednostki.

Silnik Wankla to motor, w którym tłok o kształcie zbliżonym do trójkąta obraca się w owalnym cylindrze. To ciekawe rozwiązanie Mazda stosowała już kiedyś w swoich modelach, m.in. w RX-7 i RX-8. Po latach przyszedł czas na powrót silnika z rotorem. Tym razem ma jednak służyć jako "range extender" czyli generator prądu dla samochodów elektrycznych.

Zobacz wideo

Powrót Wankla

Silnik Wankla jako generator pojawi się w elektrycznej Maździe MX-30. Zasięg obecnie produkowanej wersji elektrycznej to wg procedury WLTP około 200 kilometrów, zatem realnie przejedziemy ok. 170 km (przy włączonej klimatyzacji czy mediach pokładowych). Wersja z silnikiem Wankla w roli generatora ma na pełnym naładowaniu i zatankowaniu przejechać do 400 kilometrów. Podobne rozwiązanie znajdziemy w BMW i3 REX. To wersja wyposażona w range extender - dwucylindrowy silnik spalinowy o objętości skokowej 650 ccm, który w razie potrzeby doładowuje baterie korzystając z paliwa umieszczonego w 9-litrowym zbiorniku.

Mazda MX-30Mazda MX-30 Mazda

Elektryk z generatorem, to nie elektryk

Problemy mogą jednak pojawić się z przepisami. W świetle prawa samochód elektryczny wyposażony w silnik spalinowy do generowania prądu, nie jest traktowany jako elektryczny. Zatem właścicieli takich pojazdów ominą przywileje samochodów elektrycznych - możliwość jazdy buspasami, darmowe parkowanie czy możliwość ubiegania się o dofinansowanie zakupu auta (o ile w 2021 roku wystartuje kolejna edycja programu Zielony Samochód).

Mazda MX-30, Zuzanna KrzyczkowskaOpinie Moto.pl: Mazda MX-30 - czy naprawdę potrzebujemy elektryków z dużą baterią?

Teoretycznie samochód elektryczny, w którym co prawda jest silnik spalinowy, ale nie przekazuje on napędu bezpośrednio na koła, a służy do ładowania baterii, nadal jest samochodem elektrycznym. W praktyce jednak jeśli do pojazdu da się wlać paliwo, traci on status samochodu elektrycznego.

Pozostaje więc pytanie - po co w Maździe MX-30 silnik Wankla? Fakt, wydłuży nieco zasięg, ale jak kiedyś pisaliśmy, przy samochodach elektrycznych eksploatowanych w mieście setki kilometrów na jednej baterii nie są na szczycie listy potrzeb. Nowa konstrukcja odbierze więc modelowi MX-30 korzyści jakie płyną z bycia elektrykiem, może też podnieść cenę samochodu i jego masę.

Mazda MX-30Mazda MX-30 Mazda