Tesla Model 3 jako nowojorska taksówka. Pierwszy egzemplarz już jeździ ulicach Wielkiego Jabłka. To duże osiągnięcie [WIDEO]

Wbrew pozorom nie jest łatwo zostać taksówką w Nowym Jorku. Tylko nieliczne modele samochodów uzyskują konieczną aprobatę agencji rządowej. Nic dziwnego, w końcu taksówki to taki sam symbol miasta jak Statua Wolności. Kierowca pierwszej żółtej Tesli mówi, że spełniło się jego marzenie.

Najsłynniejsze nowojorskie taksówki przez wiele dekad dostarczała firma Checker Cab produkująca specjalne modele. Były projektowane właśnie do takiej pracy na zlecenie dominującej w USA korporacji taksówkowej - Checker Taxi. Ich ostatnie wersje to charakterystyczne sedany z podwójnymi reflektorami. Checker Cab dostarczała taksówki do Nowego Jorku od lat 20. XX wieku aż do 80.

Innym popularnym w tej roli modelem był słynny Ford Crown Victoria, ostatni amerykański sedan o niezniszczalnej ramowej konstrukcji. Ale jego produkcja zakończyła się w 2011 r. Od tego czasu rolę nowojorskich taksówek pełni kilka modeli różnych producentów. Teraz do tego ekskluzywnego towarzystwa dołączyła elektryczna Tesla.

Niedawno Tesla Model 3 uzyskała aprobatę rządowej agencji New York City Taxi & Limousine Commission (TLC), która zezwoliła na stosowanie mniejszego sedana amerykańskiej marki w tej roli. Pierwszy egzemplarz w żółtym kolorze i z taksówkarskim kogutem właśnie wyjechał na ulice Wielkiego Jabłka.

 

Elektryczne taksówki już były w Nowym Jorku. Historia się powtarza

Co ciekawe, taksówki zasilane prądem w przeszłości służyły do przewożenia Nowojorczyków. Do 1907 roku po ulicach tego miasta jeździł tysiąc takich samochodów dostarczonych przez Electric Vehicle Company. Były wtedy głównym środkiem transportu po mieście. Dopiero kryzys finansowy w 1907 roku i pożar, w którym spłonęło 300 z nich, spowodował bankructwo firmy.

Czy historia się może powtórzyć i elektryczne amerykańskie sedany znów opanują nowojorskie zaułki? Tym razem będzie trudniej, bo liczba licencji jest kontrolowana przez władze miasta. Nie można tak po prostu zarejestrować taksówki w Nowym Jorku. Aby to zrobić trzeba mieć specjalną licencję, tak zwany medalion. W tej chwili jest ich dokładnie 13587, a cena takiego pozwolenia na wolnym rynku sięga nawet miliona dolarów.

Tym większy powód do dumy ma kierowca pierwszej Tesli Model 3, która pełni rolę taksówki w Nowym Jorku. Jest nim Rami, bohater filmu przygotowanego przez jutubera Sama Fishera. Opowiada w nim o tym jak Model 3 został przygotowany, aby spełnić wymagania nowojorskiej komisji TLC.

Żółta Tesla to podstawowy Model 3 Standard Range Plus z jednym silnikiem i napędem na tylną oś. Został oczywiście odpowiednio oklejony, wyposażony w kogut, osłonę oddzielającą pasażerów od kierowcy, taksometr oraz inne dodatki. Rami chwali seryjny system kamer w samochodzie, który pozwala mu kontrolować otoczenie i eliminuje tzw. martwe strefy wokół pojazdu.

Tesla Model 3 jako nowojorska taksówkaTesla Model 3 jako nowojorska taksówka fot. YouTube/Sam Sheffer

Zasięg taksówki Tesla Model 3  jest gorszy od obiecanego

Kierowca narzeka na dystans, który można przejechać bez ładowania. Teoretycznie wynosi 240 mil (386 km, według europejskiej normy nieco więcej- 430 km), ale tak naprawdę musi ładować akumulatory co 80 mil - 129 km. Częściowo wini za to chłodną jesień, bo w takiej temperaturze auta elektryczne "tracą" zasięg. Za to ładowanie w najszybszym trybie trwa tylko godzinę.

Pasażer i autor filmu Sam Sheffer chwali wysoki komfort i ciszę w czasie jazdy, ale na wideo łatwo zauważyć, że nie ma zbyt wiele miejsca na nogi. Podobno pasażerowie korzystający po raz pierwszy mają też problem z otwieraniem drzwi przy użyciu schowanych klamek. Na razie jedyna Tesla Model 3 w roli nowojorskiej taksówki robi ogromne wrażenie na przechodniach.

Ludzie pozują przy niej i robią sobie zdjęcia. Być może za jakiś czas taki widok spowszechnieje, bo będzie ich coraz więcej. Mimo wielu wad Tesla idealnie pasuje do Nowego Jorku. Słynna metropolia oraz elektryczny samochód są równie ważnymi symbolami amerykańskiego sukcesu.

Więcej o: