Internet krytykuje wygląd elektrycznego SUV-a iX. BMW odpowiada "OK, Boomer"

Kilka dni temu BMW zaprezentowało pierwszego skonstruowanego od postaw elektrycznego SUV-a. Internet zawrzał, a na bawarską firmę spadła fala krytyki z powodu jego kontrowersyjnego wyglądu. Co zrobił producent? Uznał, że najlepszą obroną jest atak.

Na swoim koncie w portalu społecznościowym Twitter BMW umieściło fragment negatywnej wypowiedzi na temat wyglądu modelu iX: "zacznijcie znowu robić samochody". W tle jest nowocześnie stylizowane wnętrze elektrycznego SUV-a, a obok komentarz BMW: "OK, Boomer. A jaki jest twój pretekst, by się nie zmieniać?".

To odważny ruch. Zazwyczaj producenci ignorują takie nieprzyjazne opinie, zwłaszcza jeśli dotyczą wyglądu. Po jakimś czasie, gdy ludzie się do niego przyzwyczajają, ocena bywa zupełnie inna. Najlepszym przykładem są kontrowersyjnie stylizowane przez Chrisa Bangle'a modele BMW serii 5 (E60) i serii 7 (E65) z początku trzeciego tysiąclecia.

Kiedyś spadały na nie gromy, ale teraz są doceniane za odważną i ponadczasową linię. Niewykluczone, że podobnie stanie się z nowym elektrycznym BMW iX. Mimo wszystko angażując się w dyskusję BMW podejmuje spore ryzyko. Może zniechęcić do siebie "boomerów", czyli bardziej konserwatywnych klientów.

Zobacz wideo

BMW iX. Zrazić starych, a przyciągnąć nowych klientów - czy to dobra strategia?

Z drugiej strony taka reakcja powinna wzbudzić sympatię młodszych ludzi, a każda firma chce odmładzać swój wizerunek, bo młodzi klienci to przyszłość. Poza tym BMW pewnie liczy na to, że nawet krytyczni wobec nich internauci mają do siebie dystans oraz poczucie humoru i bierze pod uwagę, że to niekoniecznie potencjalni nabywcy samochodów ich marki.

To wyrazista kampania. Budzi emocje, jest błyskawicznie zorganizowana, uszyta na miarę amerykańskiego rynku i trafia w sedno problemu. Poza tym odzwierciedla niepokorny duch marki, jej gotowość do sportowej rywalizacji i odwagę, którą widać również w nadwoziu BMW iX. Taka kampania ma specyficzny wydźwięk zwłaszcza w USA. "OK, Boomer" jest określeniem slangowym kończącym dyskusję, bo wiadomo, że ze względu na różnicę pokoleń nie uda się porozumieć. Na polskim rynku byłaby trudna do zrealizowania z powodu braku kontekstu kulturowego. Dopóki jest prowadzona w amerykańskich mediach społecznościowych, oceniam ją bardzo pozytywnie.

- powiedziała Moto.pl Helena Korniejew, strateg komunikacji, Big Picture.

BMW iXBMW iX fot. BMW

Elektryczny SUV BMW iX i "OK, Boomer". O co tu w ogóle chodzi?

Dlaczego określenie Boomer zostało użyte w takim kontekście przez niemiecką firmę? "OK, Boomer" jest w USA stwierdzeniem ukutym przez młode pokolenia i oznaczającym drętwe, konserwatywne podejście do jakiegoś tematu. To tak jakby po polsku powiedzieć "ok, dziadku". Nazwa Boomer wzięła się od pokolenia powojennego wyżu demograficznego w USA nazywanego "baby boomers". Chodzi o ludzi urodzonych od połowy lat 40. do połowy lat 60. XX wieku.

Z różnych względów trudno jest im dogadać się z młodszymi pokoleniami, a zwłaszcza z millenialsami i generacją Z. Ale to właśnie oni będą kupować model BMW iX oraz inne auta tego typu, dlatego BMW w oryginalny sposób zabiega o ich względy. Są przyszłością społeczeństwa, tak samo jak elektryczne samochody stanowią przyszłość motoryzacji.