Renault wprowadza do sprzedaży hybrydy. W trzech najważniejszych modelach - i to dobry ruch

Na prezentacji przedstawiciele Renault kilkukrotnie podkreślali innowacyjność swojego układu hybrydowego i jego bliskie związki z Formułą 1. Tak naprawdę, to nieważne. Ważne, że hybrydy sprawnie działają, a trafią na pokład najpopularniejszych modeli producenta.

Renault wprowadza hybrydy - ceny i konkurenci

Renault to lider elektromobilności w Europie. Przede wszystkim za sprawą miejskiego i nieodstraszającego cenami modelu Zoe. Przy wprowadzaniu do sprzedaży hybryd Francuzi podążają tym samym tropem - celują najpierw w najpopularniejsze, przystępnie wycenione modele. Technologię E-Tech, której za chwilę poświęcimy trochę więcej miejsca, do oferty wprowadzają Clio, Captur oraz Megane w kombi. Clio to zwykła, bezobsługowa hybryda. W segmencie dołączy do japońskiej dwójki - Yarisa oraz nowej Hondy Jazz, która od tej generacji dostępna jest już tylko z napędem e:HEV. Renault Clio E-Tech Hybrid wyceniono na 88 400 zł. Cennik Yarisa Hybrid otwiera 76 900 zł, a Jazza - 93 900 zł.

Z kolei Captur i Megane to hybrydy ładowane z gniazdka. W przypadku crossovera wyjściowa cena to 129 400 zł. Głównym konkurentem Captura, przynajmniej na razie, będą auta z Korei Południowej. Kią Niro Plug-in wyceniono bardzo podobnie - na 130 900 zł. Przy Capturze warto wspomnieć o zbliżającej się premierze zwykłej hybrydy E-Tech (takiej jak w Clio). Wiemy, że takie auto będzie sprzedawane, ale szczegółów oferty nie znamy.

Hybrydowe Megane Grandtour E-Tech kosztuje 131 900 zł. Na ceny nowego Golfa Varianta z wtyczką trzeba jeszcze poczekać.

Zobacz wideo Renault znowu wyczuwa i kreuje trendy rynku? Testujemy Renault Captura

Napęd hybrydowy E-Tech - jak działa, ile pali i jakie ma osiągi?

Na układ hybrydowy składają się:

  • silnik benzynowy o pojemności 1.6 litra,
  • dwa silniki elektryczne, jeden do napędu, tzw. E-Motor, a drugi typu HSG (High-Voltage Starter Generator, czyli wysokonapięciowy rozrusznik i generator),
  • oraz innowacyjna, wielotrybowa skrzynia biegów Multi-mode (MMT) ze sprzęgłem kłowym.

W Clio akumulator trakcyjny ma pojemność 1,2 kWh, a łączna moc układu to 140 KM. Auto bardzo chętnie korzysta z jazdy w trybie EV, a Renault zapewnia, że w ruchu typowo miejskim jest to aż 80 proc. czasu jazdy. Auto jest dość zrywne, przyjemnie dynamiczne przy wyższych prędkościach (od 80 do 120 km/h rozpędza się w 6,9 s). Spalanie? Deklarowane i zgodne z WLTP to 4,3 l na 100 km. W mieście można zejść poniżej tej wartości.

Z kolei w nowym Capturze E-Tech Plug-in Hybrid i nowym Megane Grandtour E-TECH Plug-in Hybrid akumulator o pojemności 9,8 kWh (400 V) umożliwia pokonanie w cyklu miejskim do 65 km w trybie w 100 proc. elektrycznym (WLTP). Podawany średni zasięg to około 50 km, a prędkość maksymalna w trybie EV to 135 km/h. Z kolei średnie zużycie to 1,5 l/100 km, co zmierzono oczywiście, ruszając na pełnych bateriach. Pluginy są mocniejsze od Clio i łącznie mają 160 KM mocy. Długość ładowania? W zależności od ładowarki waha się od trzech do pięciu godzin, kiedy podepniemy auto do zwykłego domowego gniazdka.

Renault Captur E-Tech Hybrid Plug-inRenault Captur E-Tech Hybrid Plug-in Dominik Kalamus

Każdy kto jeździł już jakąkolwiek inną nowoczesną hybrydą, za kierownicą nowych Renault odnajdzie się błyskawicznie. Na pokładzie znajdziemy kilka rozwiązań charakterystycznych dla aut tego typu. Choćby:

  • Specjalny tryb jazdy do przodu B (od Brake), w którym samochód odzyskuje znacznie więcej energii podczas wytracania prędkości niż w klasycznym D. Na tyle, że hamulca używamy tylko w awaryjnych sytuacjach. Jazda w trybie B pozwala rekuperować znacznie więcej energii, którą potem układ może wykorzystać do jazdy bez jednostki spalinowej.
  • Nowe wskazania na wirtualnych zegarach, gdzie widzimy stan naładowania akumulatora, pracę układu albo zasięg w trybie EV (plug-in).
  • Przycisk EV na konsoli centralnej do wymuszania jazdy na elektryku.
  • Nowe tryby jazdy w systemie Multi-Sense. W "Pure" jeździmy bez silnika spalinowego, a "E-Save" pozwala oszczędzić energię elektryczną, aby później wykorzystać ją np. na wjazd do strefy czystego transportu.
  • Na nadwoziu i w kabinie znajdziemy oczywiście sporo stylistycznych akcentów, które mają podkreślać, że auto jest hybrydowe.

Renault Megane E-TechRenault Megane E-Tech Dominik Kalamus

Najważniejsza jest informacja jest taka, że wszystko jest tu proste i intuicyjne. O układach hybrydowych można pisać bardzo długo (w przypadku E-Tech np. o sprzęgle kłowym i kilku innych patentach), ale wcale nie trzeba tego wiedzieć, żeby korzystać z ich zalet. Clio E-Tech Hybrid jeździ się dokładnie tak samo jak Yarisem. Wsiadamy, wrzucamy na automacie bieg do jazdy w przód i jedziemy. Zmiany trybów pracy są praktycznie niewyczuwalne w czasie jazdy i nie wymagają żadnego działania ze strony kierowcy. System E-Tech automatycznie dobiera tryb pracy, który jest najlepszy w danej sytuacji, aby maksymalnie zoptymalizować zużycie paliwa i emisję CO2 bez uszczerbku dla dynamiki i przyjemności jazdy.

W Capturze i Megane kierowca musi tylko pamiętać o doładowywaniu akumulatora z gniazdka. Bez tego jazda pluginem nie ma sensu - bo choć układ i tak działa jak zwykła hybryda, to musi napędzać znacznie cięższe auto i nie może w pełni wykorzystać swojego potencjału.

Renault CapturRenault Captur Dominik Kalamus

Podczas krótkich pierwszych jazd trudno oceniać, jak naprawdę działa układ hybrydowy i porównywać go z autami, którymi jeździło się do tej pory. Tu w końcu liczy się przede wszystkim zużycie paliwa, a to trzeba zestawiać w podobnych warunkach. W Capturze i Megane zbliżenie się do deklarowanego zasięgu EV będzie arcytrudne, ale do tego przyzwyczaiły nas przecież wszystkie pluginy. Jednak 30-40 km normalnej jazdy (z wjechaniem na szybszą drogę i bez ekojazdy) jest jak najbardziej osiągalne. A to oznacza, że większość osób będzie mogła codziennie jeździć na samym elektryku.

Najbardziej ciekawy jestem jednak dłuższego testu Clio. Bezobsługowe hybrydy to rzadkość (zwłaszcza w segmencie B), a nowe Clio to znakomite miejskie auto. Wersja E-Tech może się okazać strzałem w dziesiątkę. Podczas pierwszych jazd były odcinki trasy, na których udało mi się uzyskać naprawdę bardzo dobre wyniki.