Ojciec z synem kupił Teslę... 28 razy. Łączny koszt przekroczył 1,4 mln euro

Kupowanie samochodu przez internet jest łatwe, czasami nawet zbyt łatwe. Przekonało się o tym dwóch klientów z Niemiec: ojciec i syn. Niechcący zamówili Teslę Model 3 aż 28 razy.

Łączny koszt takiej nieoczekiwanej rodzinnej floty wyniósł 1 404 000 euro, czyli około 6,25 miliona złotych. Stało się tak, ponieważ wspólnie składali zamówienie przez internet, a nie otrzymując potwierdzenia, sądzili że się nie powiodło. Dlatego je w kółko powtarzali. Na szczęście przypadkowe zamówienia udało się anulować.

O mrożącym krew w żyłach zdarzeniu syn poinformował na portali Reddit. W czasie próby kupienia auta strona marki Tesla sygnalizowała błąd płatności, więc głowa rodziny powtarzała cały proces. I tak 28 razy.

Później okazało się, że wszystkie zamówienia były udane. Łącznie rodzina zamówiła 28 samochodów marki Tesla. Każdy Model 3 w specyfikacji Long Range kosztuje 52 tys. euro za sztukę. Jeśli pomnożyć jedno i drugie otrzymamy wymienioną wcześniej sumę.

Na szczęście 27 przypadkowych zamówień udało się anulować. Zwrócone zostały nawet depozyty potwierdzające zamówienie w wysokości 100 euro za każdy samochód - łącznie 2700 euro. Wbrew obawom syna dział obsługi klienta marki Tesla nie robił problemów i szybko zwrócił pieniądze.

Zobacz wideo W Chinach będą budować Tesle. Pierwsza fabryka poza USA powstanie w Szanghaju

Do zakupu elektrycznej Tesli zachęciły niemieckie dopłaty

Bohaterów tej historii zachęciły dopłaty, które niedawno zostały zwiększone przez niemiecki rząd. Od lipca 2020 r. są jeszcze wyższe: w przypadku samochodu elektrycznego wynoszą aż do 9 tys. euro, jeśli wartość  auta nie przekracza 40 tys. euro. Panowie nie mogli się doczekać zakupu, więc skorzystali z nieco niższych, ale również atrakcyjnych czerwcowych dopłat.

W przypadku kosztującej ponad 40 tys. euro Tesli Model 3 Long Range w Niemczech teraz można liczyć na 7,5 tys. euro zwrotu oraz inne granty, między innymi związane z zakupem ładowarki do garażu, tzw. wallboksa. Dodatkowo właściciele są zwolnieni z płacenia niektórych podatków w całości, a z innych - częściowo. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze lokalne zachęty, których wysokość różni się w zależności od landu.

Celem działań rządu jest zaktywizowanie przemysłu motoryzacyjnego po kryzysie i jednocześnie przestawienie go na nowe, elektryczne tory. Według planów już w 2030 roku po drogach naszych zachodnich sąsiadów ma jeździć 10 milionów samochodów na prąd.

Amerykański samochód ma zastąpić w rodzinie użytkowanego w tej chwili Forda Kugę. Ojciec z synem zdecydowali się na podstawową wersję Tesli Model 3, ale wyposażoną układ autonomicznej jazdy Autopilot.

Przysłowie mówi, że co dwie głowy to nie jedna, ale nie w każdej sytuacji się sprawdza. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i już za kilka miesięcy obaj panowie będą mogli cieszyć się jednym egzemplarzem nowego samochodu.

Więcej o: