Hyundai Prophecy. Z joystickami zamiast kierownicy

Hyundai przedstawił nowy koncept elektryczny Prophecy. To zapowiedź kierunku, w którym Koreańczycy chcą podążać w najbliższych latach. Nieprzypadkowo zamiast kierownicy ma joysticki.
Stworzyliśmy ikonę, która wyznacza nowy standard w segmencie pojazdów elektrycznych, a także wznosi filozofię projektowania Hyundaia na jeszcze wyższy poziom. Częścią nowej wizji jest Optymistyczny Futuryzm, którego ucieleśnieniem jest koncept Prophecy. Założeniem Optymistycznego Futuryzmu jest zbudowanie emocjonalnej więzi pomiędzy ludźmi i samochodami

- powiedział SangYup Lee, szef Globalnego Centrum Projektowego Hyundai.

Przetłumaczmy tę marketingową nowomowę na nasze.

Hyundai Prophecy - zapowiedź nowej ery

Hyundaiu Prophecy nie zapowiada konkretnego modelu. To wizja przyszłości projektantów Hyundaia. O samochodzie wiadomo tyle, że jest napędzany silnikiem elektrycznym i jest w pełni autonomiczny, choć kierowca ma mieć możliwość przejęcia kontroli nad samochodem. Jak, skoro we wnętrzu nie ma kierownicy?

Hyundai ProphecyHyundai Prophecy Fot. Hyundai

Zamiast niej zastosowano dwa joysticki, które mają zapewniać zupełnie nowe wrażenia z jazdy. Joystickami można poruszać w lewo i prawo, jeden zlokalizowano na boczku drzwi, a drugi na konsoli centralnej, dzięki czemu kierowca może prowadzić zajmując komfortową pozycję. Za pomocą przycisków zlokalizowanych na joystickach możliwa jest obsługa szeregu różnych funkcji. Nie trzeba nawet odrywać pleców od oparcia fotela.

Jak zapewnia Hyundai, dzięki zastosowaniu joysticków w projekcie wnętrza pasażerowie mają jeszcze większą swobodę. W trybie relaksu mogą zająć wygodną pozycję na odchylonych do tyłu fotelach i oglądać treści wyświetlane na rozciągającym się na całej szerokości ekranie, który pochyla się, aby zapewnić lepszą widoczność.

Nazwa Prophecy, po polsku Przepowiednia, oddaje zamysł konceptu, który wskazuje przyszły kierunek filozofii projektowania oraz przyszłych technologii, które zostaną zastosowane w nowych modelach marki Hyundai

- czytamy w komunikacie.

Nie tylko Hyundai tak widzi przyszłość

Prophecy nie jest pierwszym konceptem, w którego wnętrzu zabrakło kierownicy. Już w 2017 roku Smart pokazał koncepcyjne auto bez kierownicy i pedałów. Tę samą koncepcję przyszłości motoryzacji w tym samym roku zaprezentowało Audi w prototypowym Aiconie. Autonomiczność jest trendem obecnym w motoryzacji od kilku lat. Nie ma wątpliwości, że w przyszłości autopilot będzie przejmował coraz więcej czynności dziś wykonywanych przez kierowcę.

Jakie niesie to ze sobą zagrożenia? Pisaliśmy o tym w cyklu Moto 2030 w tekście dotyczącym hakerów: Samochody na celowniku hakerów. Elon Musk płaci za włam do Tesli.

Więcej o:
Komentarze (33)
Hyundai Prophecy ? elektryczny koncept zapowiada nową filozofię projektowania Hyundaiów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: lechutek

    0

    Bzdura-zaden kowalski nie wybierze tego durnego auta. Chyba, ze bedziecie produkować dla miliarderów, co to maja po 50 Porsche w garazach ! totalna bzdura!

  • Gość: dr Hayd

    Oceniono 1 raz 1

    To miałby sens w erze, kiedy nie było jeszcze poduszek powietrznych. Dużo kierowców w historii straciło życie lub zdrowie uderzając podczas kolizji w kierownicę. A jeśli dodamy do tego prosty drążek kierownicy wbijający się w ciało jak dzida to rzeczywiście szanse kierowcy są mniejsza niż pasażera siedzącego obok. Wtedy zastąpienie kierownicy dżojstkiem (drążkiem) gdzieś nisko z boku mogło zwiększyć bezpieczeństwo. Ale dziś mamy łamane drążki kierownicy, pasy z napinaczami i poduszki powietrzne. Więc po co?

  • maxwywar2

    Oceniono 1 raz 1

    Z serwisem jaki reprezentuje hyundai polska to będzie można podziwiać ten samochód głównie w garażu. Fajne samochody ale od lat zarząd hyundai polska nie potrafi stworzyć zapasu nawet podstawowych części. Samochody stoją w serwisach tygodniami. Nie dajce sobie wciskać kitu u super assistance hyundaia.

  • Gość: Tesla na pych(ę)

    Oceniono 1 raz 1

    Mowa o transporcie a nie gadżetach, prawda? W sensie zjawiska a nie kolejnego nowego pudła do kupienia na kołach .

    Dlaczego samoloty pełne ludzi nie spadaja a samochody (także autobusy) co chwilę ulegają katastrofom? Dwa powody:
    1.BARDZO ŚCISŁE I ŚCIGANE KAŻDE PRZEWINIENIE pilotów - przestrzeganie procedur i przepisów. Żadne takie 'szybko a bezpiecznie' i 'zmieścisz się śmiało'.
    2. TCAS i transpondery. Wszyscy o sobie wiedzą i widzą co kto robi w ich pobliżu.

    To czy są to samoloty z wolantami czy joystickami - jest w tym systemie KOMPLETNIE BEZ ZNACZENIA.
    Tak długo jak w OBU SAMOCHODACH I NA NAJBLIŻSZEJ KOMENDZIE POLICJI nie załączą się srogie alarmy kiedy jeden drugiemu podjeżdża pod zderzak z prędkością 150 (i więcej) i ten podjeżdżający i mrygający światłami WYMUSZA zachowanie tego przed nim - tak długo te wszyztkie joysticki można sobie - pardon - wsadzić (między bajki).

  • Gość: Modor

    Oceniono 1 raz 1

    Kupa smiechu. I tend ksztalty jak rozjechany bentley

  • radjoradjo

    Oceniono 1 raz 1

    Dzięki za pokazanie 2(!) zdjęć. W necie jest tego sporo więcej.

  • Gość: bz

    Oceniono 2 razy 2

    No i fajnie. Ale w zasadzie to wymaga zrobienia kursu od nowa bo ja, na przykład, bym do tego nie wsiadł i nie pojechał od tak, na "dzień dobry".

  • Gość: 666

    Oceniono 2 razy 2

    Już Saab testował joystick zamiast kierownicy i się nieprzyjelo

  • spamboy

    Oceniono 2 razy 2

    Albo jestem tak stary albo faktycznie wizja aut przyszłości jest tak przygnębiająca i wyzbyta wszelkich emocji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX