Francuski startup ma pomysł na powiększenie zasięgu elektryków. To przyczepka z akumulatorami

Samochodem elektrycznym w trasę? Francuski startup EP Tender ma na to sposób. Specjalną przyczepkę z akumulatorami o pojemności 60 kWh. Jej wynajem ma kosztować maksymalnie 34 euro, czyli około 146 złotych.

Francuzi z EP Tender stworzyli już kilka prototypów swojej przyczepki. Początkowo planowano, by była tzw. range extenderem, a więc wozilibyśmy za sobą mały silnik spalinowym, który działałby jako generator prądu. Wyprodukowano nawet 20 takich przyczep i testowano je razem z Renault Zoe i elektrycznym Kangoo.

Zobacz wideo

Koncepcję jednak zmieniono ze względu na spadające ceny akumulatorów. Nowy pomysł to umieszczenie na przyczepie akumulatorów o pojemności 60 kWh. Jak podaje serwis Automotive News, startup już rozmawia z dwoma francuskimi koncernami PSA oraz Renault, żeby montowały w swoich samochodach haki holownicze i specjalne złącze. Co więcej, EP Tender twierdzi, że popularyzacja aut elektrycznych sprawi, że już w okolicach 2022 r.zmienią się przepisy i większość z nich będzie mogła ciągnąć za sobą przyczepy.

 

Kierowca nie kupowałby przyczepki, a ją wynajmował. Maksymalny koszt to 146 złotych (34 euro). Już w 2024 r. firma mieć w ofercie 4 150 urządzeń, a przewidywana liczba kierowców, którzy skorzystają z usługi to 60 000. W 2024 r. EP Tender ma zacząć zarabiać na siebie.

Więcej o:
Komentarze (160)
Francuski startup ma pomysł na powiększenie zasięgu elektryków. To przyczepka z akumulatorami
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Calder

    Oceniono 35 razy 33

    Dlaczego nie opracują ujednoliconej baterii, którą po prostu wymieniałoby się na stacjach ? Zostawiam wyczerpaną, podpinam naładowaną. Gdzie tkwi problem ?

  • pawelekok

    Oceniono 20 razy 20

    Przyjeżdża krasnoludek na stację benzynową i pyta: Ile kosztuje kropla benzyny? Nic. To proszę mi nakapać do pełna.

    Dowcip ten przytaczam dlatego, że największym problemem elektryków jest powolne ładowanie. Tak jakby tankującemu kierowcy paliwo nie nalewano tylko nakapywano.

  • 4slash

    Oceniono 23 razy 15

    To jest pomysł dla tych, którzy chcą jechać autkiem miejskim raz w roku na wczasy lub w odwiedziny. Będą po prostu mieli taka możliwość bez konieczności zakupu droższego i większego auta.

  • Gość: Irek

    Oceniono 17 razy 13

    Stary dowcip , ruski chwali się zegarkiem, innemu gościowi ten się go pyta po co ci dwie walizki ?.
    A ten; zegarek jak zegarek ale te baterie .

  • ks-t

    Oceniono 22 razy 12

    Samochód elektryczny wozi dodatkowe 300 kg akumulatora w porównaniu do benzynowego odpowiednika. To nie jest za darmo. To tak, jakby do samochodu osobowego wsiadło 8 osób zamiast 4. A teraz jeszcze przyczepka. Zgoda, jest to doraźna pomoc przy wyjeździe na wczasy i pewnie znajdzie klientów. Marnotrawstwo energii jednak jest oczywiste. Doliczając stratu produkcji i przesyłu prądu, a do tego astronomiczne ceny i marne zasięgi, samochód elektryczny w obecnej postaci to PRowy humbug.

  • l4vd0

    Oceniono 15 razy 11

    Najważniejsze jest to, że przyczepkę można zostawić do ładowania na stacji i wziąć na jej miejsce drugą - naładowaną.
    Co do prędkości - auta elektryczne i tak się wleką 90-110kmh. Na prędkości maksymalnej ~140kmh bateria znika w oczach i nikt tak nie będzie jeździł.

  • Gość: Kris

    Oceniono 14 razy 10

    Tylko, że z przyczepką ograniczenia większe na autostradach i czas przejazdu o 40% dluższy będzie... No szał...

  • Gość: Kiero

    Oceniono 13 razy 9

    Prędkość max auta osobowego na autostradzie w Polsce to 140km/h
    To samo auto ale z przyczepka to już 80km/h.
    Zakladam że dmc auta i przyczepki nie przekroczy 3,5t więc viatola pominę.
    Ale już koszt opłaty na bramkach wzrośnie tylko za to że coś jest na haku.
    Wjazd do miasta i szukanie miejsca parkingowego to dopiero będzie jazda. A jak przyjdzie cofnąć to już harcor.
    Nie ma to jak radosna twórczość jajoglowych

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX