Komentarze (163)
Dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce. Nowy projekt Ministerstwa Energii to realna szansa na elektryfikację
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • justas32

    Oceniono 52 razy 36

    Chcecie czystego powietrza ? Zdejmijcie podatki z LPG a założenie instalacji LPG niech się odlicza od podatku ...

  • ks-t

    Oceniono 32 razy 20

    Wszystkim podnosi się cenę paliwa o 8 gr. netto w rafinerii, co daje 12 gr. przy dystrybutorze. Po to by paru Misiewiczów mogło sobie poszpanować kolejnym autem, tym razem na prąd. Kolejnym, bo nadaje się tylko na któtkie przejażdżki do miasta. Nawiasem mówiąc powietrze w mieście będzie czystsze, ale kosztem zanieczyszczeń w reszcie kraju (węgiel, produkcja baterii i ich utylizacja)

  • bazyli21

    Oceniono 21 razy 19

    Jak dotad wszystkie akcje dofinansowywania ekotechnologii w Polsce byly dla tych umieja liczyc nieoplacalne. Oglaszane z pompa wielkie projekty dofinansowywan, zwrotow, ulg sprowadzaly sie do tego, ze trzeba bylo brac na nie nieatrakcyjny kredyt w wybranym banku (mozna sie tylko domyslac, dlaczego wybierano ten a nie inny bank...), albo byl gorny limit dofinansowania, albo regulowano warunki na przyklad odsrzedazy pradu (a wlasciwie braku mozliwosci tej odsprzedazy przez kilka lat) i koniec koncow po przeliczeniu okazywalo sie, ze inwestycja w ekotechnologie zwroci sie mniej wiecej na koniec okresu zywotnosci sprzetu do produkcji eko energii. A i to przy zalozeniu, ze ten skomplikowany z reguly sprzet (i drogi tez bardzo), nie popsuje sie po drodze i nie trzeba bedzie placic za naprawy i wymiane czesci. O estetyce juz nie wspomne, bo z reguly te eko cuda wymagaja dodatkowych duzych gabarytow - np. panele sloneczne.

  • japka_putina

    Oceniono 31 razy 17

    To będą jedne z największych ulg na świecie! Tyle, że jak wiadomo (może nie ekipie pana M), w krajach opalanych niemal samym węglem, samochód elektryczny globalnie powoduje emisję większą, nią spalinowy. W miastach oczywiście nic nie leci z rury, ale niesteaty ponad 70% pyłów pochodzi z drogi (podrywanie) i z opon, dopiero dalej idą pyły z rury i z okładzin hamulcowych, tak więc zysk społeczny wyniesie mniej więcej ZERO. Za to bogaci ludzie dostaną dotacje wyższe, niż USA, gdzie dodatkowo są to ulgi w podatkach - nie płacisz podatków, to ulgi nie odliczysz.. U nas żywa kasa. To znaczy, że żyjemy w bardzo bogatym kraju.

  • ks-t

    Oceniono 20 razy 16

    Już dawno wyliczono, że emisja samochodu elektrycznego (tzw ślad węglowy) jest większa w samochodach elektrycznych niż w spalinowych. Koszt przejechanego km ten sam, a wliczając przeglądy (proporcjonalne do ceny) to nieco wyższe niż w spalinowych.
    Gdyby komuś zależało na czystym powietrzu, to zlikwidowałby akcyze z gazu opałowego, gazu LPG a wprowadził zakaz sprzedaży lub wysoką akcyze na pyły, miały, muły i floty węglowe. Ale Morawieckiemu to nie na ręką 40-50 tys trupów rocznie to miliardy oszczędności w ZUS.

  • ks-t

    Oceniono 30 razy 14

    NA stacji benzynowej samochody podjeżdżają i odjeżdżają. Obsługa przy dystrybutorze to max parę minut. A zasięg na tankowaniu to 700 - 1000 kilometrów. W elektrykach 400 km to na razie między bajki. Zimą to jest podobno ok 150, czyli średnio ok 3 razy mniej. Ładowanie 100KW ładowarką godzinę, czyli powiedzmy 10 razy wolniej niż tankowanie. W przypadku rozpowszechnienia elektryków potrzebujemy więc 30 razy więcej ładowarek niż teraz jest dystrybutorów. Zainstalowanie 100KW w domu jest pratycznie niemożliwe, przyłącza mają z reguły 16 albo 25 A, czyli 4-6 KW. Urządzenie 100KW i to do tego DC (prądu stałego) żre 500A prądu, potrzebuje kabli jak ręka. A kto się trochę zna na elektryce to wyobraża sobie prostownik na 100 KW. Gdyby to było 12 V to prąd na wyjściu 10 tysięcy amperów. KOszt takiej ładowarki to pewnie kilkaset tysięcy złotych, raczej bliżej miliona. Ciekawe ile będzie kosztować ładowanie (prąd + amortyzacja) i kogo będzie stać na wybudowanie stacji łądowania na np. 50 ładowarek? Na razie mówimy o kilku instalacjach w POLSCE.

  • pcat

    Oceniono 17 razy 13

    Mam 2 samochody - większ, diesel, na trasę i mały benzynowy do miasta (żona jeździ na codzień). Nie zamienię niestety tego drugiego na elektryka, bo pod moim blokiem nie ma i pewnie długo nie będzie ładowarki. A jak już się pojawi, to będzie wojna z sąsiadami pt „Kto pierwszy”.

  • Gość: Ash

    Oceniono 33 razy 13

    zwykli użytkownicy tradycyjnych samochodów będą dopłacać bogatym do samochodów, kolejny pomysł pis może w innych bogatych krajach się to opłaca, ale gdy w Polsce nowych aut się sprzedaje 0,5 mln z czego 2/3 to firmy kupują to o czym my mówimy?

  • dante_waw

    Oceniono 26 razy 12

    Czyli zamiast usprawnic transport publiczny na wioskach bedzie doplacanie bogatym do wymiany samochodow... ;)

    Zupelnie jak tuskowy program "Deweloper na swoim"... a ci ktorzy z braku alternatywy kulaja sie dieslami po wioskach dalej beda sie nimi kulali... :)))))

  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 19 razy 11

    Niech sobie te marne dopłaty w dúpę wsadzą. Wystarczy pełne odliczenie VAT i żadnych durnych ograniczeń kwotowych 150,000 zł. W Polsce będą same Tesle P100D jeździć.

  • this.man

    Oceniono 15 razy 11

    Cóż, bogatemu i byk się ocieli.

  • wqcyzx

    Oceniono 17 razy 11

    Przy wyborach nie będzie mowy o PiS.

  • Gość: Miro

    Oceniono 14 razy 10

    Tylko stacje wodorowe i auta wodorowe powinny być finansowane i transport też na wodór a ciężarówki w Ursusie robić. Elektryki zwykle to niewypał. No i Polska w produkcji nie zdążyła.

  • spolecznick

    Oceniono 15 razy 9

    Całkiem poważnie zapytam.
    Ile węgla trzeba spalić w polskich warunkach (bo z niego mamy prąd) żeby takim przeciętnym elektrykiem czteroosobowa przejechała 100 km?
    I przy założeniu, że rocznie robi się ok. 30.000 km ile wyjdzie tego węgla?

  • spam_box

    Oceniono 15 razy 9

    A nie można wrócić do samochodów parowych? One so na wungiel.

  • Gość: Max

    Oceniono 17 razy 7

    Kolejny podatek.... Paliwo alternatywne to w naszym wypadku wegiel, czyli cofamy sie do lokomobili. Trafna uwaga z dopłatą dla bogatych, którzy będą jeździć w miescie za pieniądze z diesla ( znów biedny Kowalski zaplaci a do miasta nie wjedzie, bo do tego dążą politycy).

  • eligiusz_podchrapek

    Oceniono 5 razy 5

    Miliardy na zabawki się znalazły, a dla nauczycieli znowu nie ma kasy...

  • rejestracjanowegokonta

    Oceniono 4 razy 4

    dopłaty dla bogatych. A bieda dalej będzie palić śmieciami i zadymiać nam kraj. To się nazywa EKO

  • ks-t

    Oceniono 4 razy 4

    @spolecznick
    Jeśli ładowarka 100kw ładuje przez godzinę, to zużywa 100kwh czyli 360 MJ. Wartośc opałowa węgla 24-35 MJ, sprawnośc elektrowni 50 proc, sprawnośc przesyłu 80 proc. Czyli trzeba spalic ok 30 kg węgla lub 50 kg drewna na jedno ładowanie.
    Biorąc pod uwage zasięg 400 km (bardzo wątpliwy) to jest to odpowiednik 20-24 litrów benzyny (6-7 l na 100 km). Ilośc CO2 z węgla jakieś 1,5- 2 razy wieksza, pyły i popiół.
    No i oczywiście prąd nie jest za darmo. 100 kwh to jest ok 60 zł za prąd i powiedzmy drugie tyle jako amortyzacja łądowarki. Czyli 120 zł na 400 km a więc 30 zł na kilometr. Przy obecnych cenach benzyny są to jednakowe kwoty.
    Nie ma zresztą w tym nic dziwnego. energia to energia i tyle samo jej potrzeba, niezależnie od jej źródła. (Nawiasem mówiąc ceny ładowania w eksperymantalnych stacjach greenway wynoszą 30 gr za kilowatogodzinę, ale stacja wyraźnie powiedziała że należy je znacznie podnieść, więc moje wyliczenia są dość wiarygodne.

  • kka69

    Oceniono 3 razy 3

    Kupując takie samo auto , ale z silnikiem diesla mogę zrobić 300 tys km i wyjdzie mi taniej niż zakup takiego elektryka, którym nie dojadę np. z Wawy do Gdańska .
    Dla kogo są dedykowane te elektryki?

  • lech2011

    Oceniono 3 razy 3

    ale wiatraki likwidujemy....

  • j_stalin

    Oceniono 3 razy 3

    nie , no taniocha po prostu!

  • year68

    Oceniono 5 razy 3

    Ekologia w autach elektrycznych to ściema, kolejny przekręt i zmowa koncernów.

  • year68

    Oceniono 3 razy 3

    Dlaczego rząd chce dopłacać koncernom do aut elektrycznych, a mi nie chce zafundować w tej cenie pompy ciepła?

  • Gość: js

    Oceniono 3 razy 3

    Typowo polskie myślenie. Problemem dla środowiska nie są samochody kupowane i eksploatowane przez ludzi majętnych i prowadzących wysokodochodową działalność gospodarczą ale miliony pojazdów przestarzałej konstrukcji wyposażonych w zatruwające środowisko silniki i osprzęt dodatkowo niewłaściwie eksploatowane i serwisowane. Rozwiązania systemowe nigdy nie były, i jak widać, nadal nie są naszą, polska specjalnością i nie dotyczy to tylko samochodów.

  • Gość: Siwy 57

    Oceniono 3 razy 3

    Co,kolesie czy rodzina chcą kupić elektryka?
    Fotowoltaika, docieplenie domu pompa ciepła! Wszystko za swoje żadnych dopłat, kto z tego korzysta?
    No to przypomnę jak pomagają w PŻM SZCZECIN jakiś brzezicki naprawia firmę! Zabrano jubilatki odprawy emerytalne pensje obniżone, rejsy dluzsze,mnie zabrali ok 40000 pln odprawy emerytalnej po ponad 40 latach pracy w warunkach szczególnych ,a teraz auto mnie zafunduja? Za moją odprawe?tfu

  • Gość: EcoSciema

    Oceniono 7 razy 3

    Wszyscy zachwycaja sie samochodami E. problem w tym ze wyprodukowanie JEDNEJ baterji wypuszcza sie do atmosfery tyle samo zanieczyszczen co samochod spalinowy przez 7 lat ,po drugie prad zeby wyprodukowac cos musimy spalic przychodzi zima minusowe temp.zdolnosc baterji zmniejsza sie o 40% (ostatnie testy w USA) a po trzecie zanieczyszczenie z samochodow spalinowych to tylko 5% prosty dowod ze to prawda zima mamy smog w polsce a latem nie jeszcze dotego latem wiecej uzywam samochody czy ktos z tych krzykaczy o tych pseudo ekologicznych samochodach powiedzial ile kosztuje przejechanie jednego km. nie bo dane sa szkujace zalezy ile kosztuje prad ..ZA WSZYSTKIM STOJA WIELKIE KORPORACJE NACISKAJA NA RZADY (przypomocy lapowek) A SAMI LATAJA ODRZUTOWCAMI I JERZDZA 8-12 cyl. SAMOCHODAMI ONI EKOLOGIE MAJA W d_pie LICZY SIE KASA A BARANY NAJLEPIEJ NIECH SIE KAPIA W ZIMNEJ WODZIE !!!!!!

  • Gość: qp

    Oceniono 2 razy 2

    Co da ta dopłata jak elektryk dalej będzie drogi.. Zostaje przy moim avensisie trójce 2.0 w dieslu. Mało awaryjny, pali tylko 6l i nie muszę się martwić, że nie mam gdzie go naładować, stacji tankowania jest o wiele więcej niż ładowarek.

  • ks-t

    Oceniono 2 razy 2

    Światem motoryzacyjnym wstrząsnęła informacja, że Jaguar zaprezentował nowy samochód elektryczny, który zasięgiem pobije nawet Teslę. Podobno ma pokonać na jednym ładowaniu 480 km. Niedługo potem Nissan pochwalił się modelem Leaf z powiększonymi bateriami, który jest zdolny przejechać 285 km. Wrzawa wokół zużycia energii przez samochody jest tym większa, że od 1 września 2018 roku w Unii Europejskiej będzie obowiązywał nowy system homologacyjnego pomiaru zużycia energii WLTP. Nikt nie ma wątpliwości, że przeminął już czas NEDC, którego pomiary obecnie różnią się od rzeczywistych nawet dwukrotnie.Europejscy dziennikarze przetestowali na torze w Barcelonie realny zasięg elektryków na jednym łdowaniu.
    I wyszło że ten Jaguar robi ponad 300 km (ale kosztuje ponad 390 tysięcy zł) Dwa modele Tesli X i S pokonały nieznacznie 400 km. Inne samochody oscylowały pomiędzy 230 a 140 kilometrów na jednym łądowaniu. Test wykonywany był w lecie , przy temperaturze zewnętrznej 27 stopni. Komentarz AUTO-MOTO że w warunkach polskich (jakośc dróg, temperatura, korki itp) trzeba przyjąć 60-80 procent tego zasięgu. Dodajmy że akumulator starzeje się liniowo, więc im starzy samochód, tym zasięg mniejszy. A potem? trzeba wymienić akumulator. Parametry podają że ak starczy na 8 lat. Kosztuje ok 30-50 tys zł.ELementy samochodu też są drogie, wszelkie układy odzyskiwania energii hamowania, komputery i aktywne układy o najniższych oporach toczenia, to koszt który na pewno w przypadku wymiany przekroczy koszty night mare naszych dieslowców - czyli wtryski.

  • Gość: takijeden

    Oceniono 2 razy 2

    -Panie, ten pociung to na Tłuszcz?
    -Nie na prund.
    -Łoj panie jaki to pociung?
    -Niebieski.
    -Łoj, ale dokund?
    -Do płowy.

  • Gość: Emi Grant

    Oceniono 2 razy 2

    Poczekajcie aż wam prąd wyłączą, będziecie jeździć gołą dupą po nieheblowanej desce!

  • Gość: gosc

    Oceniono 2 razy 2

    'Rewelacja'! Niespelna 100 tys pln za samochod! Kto kupuje takie samochody?!

  • Gość: jan

    Oceniono 2 razy 2

    360.000x 1 000.000 samochodów to ile to jest? bogate to nasze zapyziałe państwo

  • divak2

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież te auta w Polsce będą w istocie napędzane węglem. To jest krok wstecz w porównaniu do tradycyjnych aut napędzanych węglowodorami. Sprawność łańcucha elektrownia-przesył-akumulator-falownik-silnik elektryczny nie jest większa od sprawności silnika spalinowego w samochodzie, a dodatkowo przy spalaniu węgla całość spalin to dwutlenek węgla, podczas gdy efektem spalania benzyny czy oleju napędowego jest po części para wodna, która łatwo "wraca do obiegu"

    Dodatkowo - jedno tankowanie to jest około 100-200 kWh (zależy jaki samochód, jakie paliwo i jaki styl jazdy, poglądowo 1l ON = 10kWh, 1l PB95 = 8kWh ). To trzeba doliczyć do swojego rachunku za prąd i do obciążenia elektrowni.

  • Gość: gość

    Oceniono 1 raz 1

    Tak sobie kiedyś policzyłem z ciekawości, że gdyby przestawić cały transport kołowy w Polsce na energię elektryczną (wł. ciężarówki) to zużycie energii elektrycznej by wzrosło dwukrotnie w skali kraju - wyobraźmy sobie dwa razy tyle elektrowni (i paliwa do nich), dwa razy tyle linii przesyłowych, etc. Ponadto, aby ładować te pojazdy w rozsądnym czasie, do każdego średniej wielkości i dużego parkingu (także w mieście) należałoby doprowadzić linię 60kV lub 110 kV i wybudować własną rozdzielnię i stację transformatorów/prostowników (przy takich mocach przy konstrukcji napowietrznej każda podstacja zajmuje hektar terenu, nie licząc terenu pod samą linią.)
    Proszę sobie zadać pytanie czy to wszystko jest wykonalne, ile to zajmie dekad i jak zmieniłoby otoczenie, nawet jeśli by wykonać tylko część planu.

  • Gość: ZeTe

    Oceniono 1 raz 1

    Ekologiczne rozwiązanie w polskiej wersji... A większość będzie dalej jeździć spalinowymi bo tylko na takie ich stać. Mój avensis trójka w benzynie spełnia obowiązujące normy, a do tego jest mało problematyczny. Po co mam zmieniać coś co jest dobre? Na elektryki poczekam aż będą tańsze i będzie gdzie je ładować

  • hijodelsol

    Oceniono 1 raz 1

    Samochody kiedyś także były dla bogatych, a od nich zaczęła się motoryzacja, teraz tylko bogaci mogą ruszyć z miejsca ekologię... Potrzeba dekad i zmiany myślenia Polaków. Bo Polak znajdzie milion uzasadnień, żeby jeździć kopcącym dieslem, palić w piecu węglem, a nawet śmieciami czy wyciąć katalizator. Taki spadek po komunie został

  • Gość: oja.

    Oceniono 1 raz 1

    Jak się ten rok nazywa, co trwa teraz? Wyborczy?
    Nikt ci tyle nie da, ile ci pis obieca.
    Jeśli uwierzysz to ok, ale zamiast samochodu dostaniesz krzesło. Może być elektryczne.

  • zygmunt_warszawski

    Oceniono 1 raz 1

    Elektryfikacja samochodów przy obecnej technologi baterii nie ma sensu z punktu widzenia ekologicznego. Najnowszy elektryczny SUV Audi z zasięgiem do 400 km, potrzebuje baterii ważących ok 700 kg. Sama bateria waży prawie tyle ile zatankowany mały samochód który też przejedzie 400 km albo i więcej na paliwie w baku.

  • Gość: robroy

    Oceniono 1 raz 1

    lpg i zakaz palenia ‘ekogroszkiem’ ‘peletami’ weglem i drewnem.
    proste jak budowa cepa. tylko tu nie ma lobby.. wiec ?

  • Gość: mam 16 letniego złoma

    Oceniono 1 raz 1

    WSTYDZE SIĘ ŻE JESTEM POLAKIEM !!! SUPER.. to teraz "zwykli" polacy ---,czyli Ci ktorzy zarabiaja ~2.5tys zł mc na reke ( czyli 60% obywateli)... rzuci się do salonów samochodowych.... haha.. i oddadzą swoje stare 15 ~20letnie złomy na szrot......... i teraz bedziemy mogli się porównywac do Niemców......... gdzie dla zwykłego Helmuta ,10 LETNIE AUTO Z PRZEBIEGIEM PONAD 200TYS KM TO WRAK KTÓRY PRZEBA ODDAC NA ZŁOM. LUB DLA POLACZKA BIEDACZKA........osobiście

  • Gość: GTA

    Oceniono 1 raz 1

    A MOŻNA DOSTAĆ DOPŁATĘ NA 10 ROWERÓW ELEKTRYCZNYCH?

  • fajny_zajety

    Oceniono 11 razy 1

    Ciekawe ile kosztuje OC i AC takiego auta, po wypadku mało kto go poskłada... a już jeśli to sporo za to weźmie

  • Gość: Tom

    0

    Mały kompakt w cenie 120 tys w leasingu to samochód dla bogatych? To standard dla zwykłego przedsiębiorcy...

  • Gość: pit

    0

    a kto dopłaci? POLSKI ROBOTNIK. zrezygnuje z jednego śniadania w miesiącu, aby bogaty mógł sobie kupić auto za 150 tysięcy. to jest zwykła kradzież opakowana w szatańską propagandę!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX