Skoda zasygnalizowała swoje poważne zainteresowanie samochodami elektrycznymi w zeszłym roku w Genewie. Prezentowano tam bezpośrednią zapowiedź Kodiaqa, piękny koncept Skoda VisionS. Sercem konceptu był nie silnik spalinowy, a bardzo wydajny układ hybrydowy. Jak wiemy, w Kodiaqu dostępne są tylko jednostki TSI oraz TDI, ale Skoda wcale nie porzuciła planów mocnego postawienia na prąd.
Niedawno dowiedzieliśmy się, że już w 2019 roku w ofercie pojawi się Superb z napędem hybrydowym. Chwilę później dołączy do niego Kodiaq.
Prawdziwa rewolucja nadejdzie jednak na przełomie 2020 i 2021 roku. Wtedy Czesi zamierzają wprowadzić do sprzedaży pierwszy w pełni elektryczny model. Oczywiście na razie nie mamy o nim żadnych pewnych informacji. Wiemy tylko, że będzie to zupełnie nowa konstrukcja, stworzona na bazie platformy MEB. Możemy się spodziewać, że Skoda będzie praktyczniejszym wcieleniem elektrycznego Volkswagena, który pierwszy zadebiutuje na rynku trochę wcześniej.
Na razie czeska marka skupia się na znacznym odświeżeniu swojej gamy modelowej. Niedawno zadebiutował SUV Kodiaq. Odświeżono także Superba i Octavię. Za to na początku marca, w Genewie, zobaczyliśmy Citigo oraz Rapida. A jeszcze w tym roku czekają nas premiery nowych generacji Fabii oraz Yeti.
ZOBACZ TAKŻE:
Testowaliśmy SUV-a, na którego czekała cała branża. Dlaczego Polacy go kupią?