Jeden SUV - trzy oblicza. Sprawdzamy wcielenia Hyundaia Kona

Redakcja
08.05.2018 12:40
A A A
Hyundai KONA Hybrid

Hyundai KONA Hybrid (Hyundai)

autor
open-image
Najmniejszy w ofercie Hyundaia crossover ma kilka twarzy. Występuje jako wersja klasyczna, zasilana benzyną lub olejem napędowym, hybryda, a także w pełni elektryczna z zasięgiem przekraczającym 400 kilometrów. Sprawdzamy, czy warto spojrzeć na Konę łaskawym okiem.
    • Oryginalny projekt

      Kona jest jednym z najbardziej wyrazistych przedstawicieli segmentu B. Ma 416,5 cm długości, 180 szerokości i 156,5 wysokości. Spory prześwit na poziomie 17 centymetrów pozwala zjechać z utwardzonych szlaków, zwłaszcza w wersji z napędem na cztery koła. Projektanci postawili na dynamiczne przetłoczenia i wiele ciekawych udogodnień. To między innymi w pełni LED-owe reflektory, system multimedialny z 8-calowym ekranem dotykowym, czy bezkluczykowy dostęp.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Od 120 do 177 koni mechanicznych

      Decyzja o wyborze odpowiedniej jednostki nie będzie prosta. Wszystkie silniki są wsparte doładowaniem. Podstawowy ma litr pojemności i generuje 120 KM. Żądni mocniejszych wrażeń powinni postawić na 1.6 T-GDI o mocy 177 KM. W standardzie ma dwusprzęgłową, automatyczną przekładnię i napęd na przednią lub obie osie. Diesel jest jeden. To 1.6 CRDi – 136 koni i 320 Nm. Przyspiesza do setki w 10,2 sekundy i zużywa w cyklu mieszanym 5,5 litra paliwa.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Kona Hybrid

      Wersja hybrydowa jako ostatnia dołączyła do palety napędowej Kony. Tandem elektryczno-spalinowy opiera się na 1.6-litrowym motorze benzynowym. Układ generuje 141 KM mocy systemowej i 256 Nm. W standardzie dostajemy dwusprzęgłowy, 6-stopniowy automat i napęd na przednie koła. Dzięki wsparciu „elektryka”, zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi zaledwie 3,9 litra. Ponadto, Hyundai może pochwalić się emisją CO2 na poziomie 90 g/km.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Bogate wyposażenie

      Hybrydę można wyposażyć w systemy, których nie znajdziemy w pozostałych odmianach. Komputer potrafi utrzymać auto w pasie ruchu, a także wykrywa przeszkody w postaci innych samochodów, pieszych i rowerzystów. W przypadku braku reakcji kierowcy, automatycznie uruchomi hamulce. Możemy też liczyć na inteligentny tempomat, podgrzewaną kanapę oraz ostrzeganie o znakach drogowych. Kabinę wzbogacono 10,25-calowym, dotykowym ekranem i nagłośnieniem firmy Krell.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Kona Electric

      Elektryczna Kona występuje w dwóch wersjach. Podstawowa ma 136 KM i baterie o pojemności 39,2 kWh. To wystarcza, by pokonać 289 kilometrów na pełnym „baku” (według WLTP). Znacznie ciekawiej przedstawia się najmocniejsza specyfikacja o mocy 204 KM. W tym przypadku otrzymujemy akumulatory 64 kWh i zasięg przekraczający 440 km. Warto jednak wiedzieć, że podczas typowo miejskiej jazdy można przejechać jeszcze więcej. Przyspieszenie do setki wynosi 7,6 sekundy.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Życie z elektrykiem

      Na co dzień, Kona sprawuje się niczym auto z klasycznym napędem. Niemniej, znacznie lepiej przyspiesza, bowiem maksymalny moment obrotowy dostępny jest od startu. Ma napęd na przednie koła i waży 1685 kg. Masy jednak nie czuć. Łatwo nią lawirować między samochodami i wykonywać dynamiczne manewry. Z uwagi na spory akumulator, ładowanie ze stacji typu DC 400 V trwa 75 minut (od 0 do 80%). Warto też wiedzieć, że autem elektrycznym możemy jeździć po buspasach.
      SPRAWDŹ CENĘ
    • Wyprzedażowa oferta

      W ramach aktualnej wyprzedaży, przeceniono wszystkie odmiany Kony. Upust wynosi wynosi 7 tysięcy zł. Dodatkowe 2 tysiące dostaniemy zostawiając stare auto w rozliczeniu. Promocją objęto też finansowanie i dołożono atrakcyjnie wycenione ubezpieczenie.
      SPRAWDŹ CENĘ
autor

*** ***

Prezentowane powyżej treści i produkty są niezależnym wyborem redakcji serwisu. W powyższym tekście umieszczone zostały linki promocyjne naszych Partnerów. Klikając w nie, wspierasz naszą działalność.

Więcej o: