Przepis na SUV-a idealnego w klasie premium. Słowo "wybór" jest tu kluczem

SUV z segmentu premium? Ma być nie tylko efektowny, świetnie wykonany i dający ponadprzeciętną przyjemność z prowadzenia i przebywania w jego wnętrzu. Musi też zapewnić klientom maksimum wyboru - nie tylko w kwestii wyposażania, ale także napędu.

"Jeśli napęd 4 na 4 to tylko w wersji z hybrydą", "jak elektryk to inny model", "z diesli się już wycofaliśmy" - takie zdania zapewne słyszeliście w wielu salonach, szukając swojego wymarzonego SUV-a. Dowolna konfiguracja auta to już przeszłość? Na szczęście nie wszędzie. Wybierając się do salonu BMW i decydując się na nowe BMW X1, które tak naprawdę jest wrotami do świata bawarskich SUV-ów, nie będziecie musieli iść już na żaden kompromis.

Jeśli zamarzy wam się hybryda plug-in - dostaniecie taką. Jeśli z kolei jesteście przekonani do pełnego elektryka – proszę bardzo, w salonie czeka iX1 z zasięgiem do 440 km. Tradycjonaliści, którzy nie lubią tracić czasu na tankowanie/ładowanie mogą wybrać natomiast diesla z potężnym zasięgiem. I to jest właśnie to, co wyróżnia markę premium od reszty. Auta tworzy się dla klientów, uważnie słuchając przy tym ich potrzeb.

Nowe BMW X1 – od diesla do elektryka

No dobrze, a ile kosztuje ta przyjemność w standardzie premium? Tu także można rzec, że ceny dostosowano do naprawdę różnych portfeli. Już za nieco ponad 186 tys. zł możemy mieć nowe X1 sDrive18i, czyli wersję benzynową o mocy 136 KM, która potrzebuje zaledwie 6,4 l na przejechanie 100 km i zapewnia całkiem przyzwoite przyspieszenie (9,2 s). Co ważne, w tej cenie dostajemy też szybką dwusprzęgłową skrzynię automatyczną, adaptacyjne reflektory wykonane w technologii LED, kamerę cofania, relingi czy nowoczesne multimedia.

Jeśli dla kogoś to mało, może wybrać 218-konnego benzyniaka z tzw. miękką hybrydą i napędem na wszystkie koła. Potrzebuje on zaledwie nieco ponad 7 s, aby osiągnąć 100 km/h, a nadal niewiele pali. Co najlepsze wymaga tylko stosunkowo niewielkiej dopłaty – nieco ponad 13 tys. zł.

Oczywiście w ofercie jest też odmiana wysokoprężna, a właściwie trzy. Bazowa - 150-konna, może przejechać grubo ponad 900 km na jednym tankowaniu (wg. danych producenta). Jest to zatem auto idealne dla osób podróżujących czy będących często w rozjazdach.

Oczywiście, nie brakuje też pełnokrwistej hybrydy plug-in, która w codziennym miejskim użytkowaniu może spełniać role pełnoprawnego elektryka. W ofercie znajdują się dwie wersje, które różnią się od siebie mocą (245 lub 326 KM). Nie dość, że obie są naprawdę mocne, to mogą przejechać do 92 km wyłącznie w trybie elektrycznym (dane producenta). To oznacza, że podczas codziennych dojazdów do pracy można delektować się ciszą jednostki elektrycznej. Z kolei podczas wyprawy za miasto, bez problemu można obejść się bez stacji ładowania – bak w wersji hybrydowej jest równie duży, co w odmianie wyłącznie spalinowej, a to nie jest takie oczywiste we współczesnych modelach hybrydowych.

No i wreszcie dochodzimy do wersji elektrycznej. 313-konne nowe BMW iX1 ma zasięg do 440 km, a naładowanie go od 10 do 80 proc. na szybkiej ładowarce zajmuje zaledwie 29 min, co sprawia że to także samochód, którym z powodzeniem można wybrać się w dalszą podróż, bez strachu o czas spędzony w punktach ładowania.

Nowe BMW X1 – minimalizm, ale tylko w designie

Napęd to jednak nie wszystko. Od segmentu premium oczekuje się też wysublimowanego designu, zaprojektowanego z dobrym gustem wnętrza, a także najlepszych materiałów. Nowe BMW X1 nie zawodzi również i w tych elementach, mimo że to najmniejszy z rodziny niemieckich SUV-ów.

Wnętrze zaprojektowano minimalistycznie. Przed kierowcą znajduje się ekran pełniący zarówno rolę prędkościomierza, komputera pokładowego i nawigacji. Jest także centrum dowodzenia pokładowymi systemami oraz multimediami. Jak przystało na BMW, ekran zakrzywiony został w stronę kierowcy (tak jak od lat budowana była deska rozdzielcza bawarskich modeli). Charakterystyczna cecha miała podkreślać, że te auta tworzy się z myślą o kierowcach i ich przyjemności z jazdy. Jak widać przez lata nic się w tej kwestii nie zmieniło, mimo że współczesne kokpity coraz mniej przypominają już klasyczne deski.

Kolejnym przykładem świetnego połączenia designu z ergonomią jest "lewitujący" tunel środkowy z gustownie wkomponowanym dżojstikiem do sterowania przełożeniami, a także przyciskiem Start/Stop. Tuż przed nim, w desce rozdzielczej wkomponowano pionowy uchwyt na smartfona, który jest jednocześnie indukcyjną ładowarką.

BMW X1, materiał promocyjnyBMW X1, materiał promocyjny BMW X1, materiał promocyjny

Minimalistyczny design nie oznacza jednak takiego samego podejścia do wyposażenia. Patrząc na listę systemów asystujących i możliwości pokładowej elektroniki, widać tu zupełnie inną filozofię niemieckiej marki. Nowe BMW X1 w dużej mierze jest już zautomatyzowane dzięki inteligentnemu systemowi Professional. Na pokładzie nie tylko znalazł się zaawansowany tempomat, ale także asystent parkowania oraz cofania, który zapamiętuje ruchy kierownicy z ostatnich 50 m i automatycznie pilotuje auto, po wcześniej przejechanej trasie.

Nowości nie brakuje także w multimediach. Nowe BMW X1 wyposażone jest już w zupełnie nowy system operacyjny iD8. Mamy tu nie tylko nową grafikę i kolory, ale także innowacyjny system nawigacyjny oparty na umieszczonym w chmurze systemie BMW Maps. Jedną z kluczowych funkcji jest tu "Learning Navigation", co oznacza, że ??nowe BMW X1 uczy się nawyków kierowcy i na ich podstawie przewiduje cel, np. nawigacja ostrzega kierowcę o utrudnieniach na trasie do pracy, mimo że wsiadając do auta nie ustawi takiego celu.

Do wyboru są tu również trzy różne widoki mapy nawigacyjnej. Widok "adaptacyjny" pokazuje istotne informacje na trasie, widok „zredukowany  wyświetla tylko cztery najważniejsze kategorie informacji oraz aktualizuje nowości, z kolei dzięki widokowi "rozszerzonemu" wiemy nie tylko co dzieje się na trasie, ale także na drogach bocznych czy nawet na parkingach.

Tu możesz stworzyć swoje własne BMW X1

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.