Jak automatyzacja zmieniła sposób w jaki prowadzimy samochód?

Technologiczny rozwój motoryzacji postępuje w galopującym tempie. Jeszcze dekadę temu kierowca auta kompaktowego mógł liczyć zaledwie na wspomaganie efektywnego hamowania, pomoc w bezpiecznym wyjściu z poślizgu czy utrzymanie zadanej prędkości. Dzisiejsze kompakty potrafią znacznie więcej, a nawet są do tego stopnia zautomatyzowane, że kierowca zostaje sprowadzony do roli nadzorującego jazdę.

Kierowca, jak sama nazwa wskazuje, jest osobą odpowiedzialną za kierowanie pojazdem mechanicznym. W samochodzie zajmuje strategiczne miejsce za kierownicą, przy jej użyciu nadaje kierunek jazdy i bierze odpowiedzialność za decyzje podejmowane na drodze. Choć od ponad wieku pod tym względem nic się nie zmieniło, tak już zakres wykonywanych czynności, pozwalających choćby ruszyć z miejsca, skrócono do minimum w długim procesie transformacji.

Sposób prowadzenia samochodów ewoluuje nieprzerwanie od początku historii automobilizmu. Dawniej był to skomplikowany proces, wymagający włożenia w tę aktywność siły fizycznej oraz wiedzy z zakresu mechaniki. Im więcej było mocy przenoszonej na koła, tym walka z pojazdem stawała się cięższa, a doświadczenie w jeździe nabierało ogromnego znaczenia.

Nieustanne dążenie do poprawy komfortu i bezpieczeństwa owocuje w udoskonalenia mające ogromny wpływ na świat motoryzacji. Od momentu upowszechnienia wspomagania układu kierowniczego z pojazdami nie trzeba się już siłować. Hydraulika układu hamulcowego umożliwia sprawniejsze zatrzymanie maszyny, a rozwój elektroniki sprawia, że kierowca sukcesywnie zwalniany jest z wykonywania różnych czynności podczas jazdy.

Volkswagen ID.5Volkswagen ID.5 Fot. Volkswagen

Elektryfikacja i automatyzacja

W konstrukcji najnowszych samochodów, silniki spalinowe zastępowane są elektrycznymi, a mechanika łącząca ze sobą podzespoły jest wypierana przez układy scalone i wiązki elektryczne. Dziś w budowie auta kluczowe są półprzewodniki, zaawansowane kamery i czujniki skanujące otoczenie. Oprogramowanie wykonuje manewrowanie pojazdem lepiej od człowieka, zrobi to w sposób powtarzalny, a do tego wykryje niebezpieczeństwa, którym zdoła zapobiec zanim kierowca zorientuje się, że zagrożenie w ogóle wystąpiło. Elektroniczni asystenci jazdy w coraz większym stopniu towarzyszą użytkownikom pojazdów w codziennym życiu, a obecność wielu takich rozwiązań w wyposażeniu seryjnym jest wręcz wymagane przepisami prawa.

Volkswagen ID.5Volkswagen ID.5 Fot. Volkswagen

Oblicze motoryzacji diametralnie zmienia się przez zaawansowanie techniczne idące w parze ze sztuczną inteligencją. Rozmowa z samochodem pojawiająca się w literaturze i filmach science fiction, stała się rzeczywistością. Przy pomocy asystenta głosowego, który sprawnie reaguje na komunikaty kierowcy, można skorzystać z niektórych funkcji auta. Bez odrywania wzroku od drogi i dłoni od kierownicy, z powodzeniem zmieni się ustawienia klimatyzacji, wyznaczy trasę w nawigacji czy wybierze ulubioną stację radiową.

Bezpieczeństwo to priorytet

Rozwój systemów wspomagających kierowcę zmierza w kierunku obszaru jazdy autonomicznej. Choć nigdzie na świecie nie można jeszcze zdemontować kierownicy w samochodzie dopuszczonym do ruchu, to właśnie do tego rodzaju rozwiązań dążą inżynierowie oraz programiści. A wszystko to w trosce o ochronę ludzkiego zdrowia oraz życia.

Volkswagen stawiający pewne kroki w kierunku jazdy autonomicznej, uzbraja swoje najnowocześniejsze pojazdy w szereg wspomagaczy, które już legalnie zapewniają jazdę półautomatyczną. Działanie tych systemów jest poddawane na bieżąco usprawnieniom poprzez zdalne wgrywanie aktualizacji softwareowych. By się przekonać o zaletach takiego trybu podróżowania, trzeba mieć przede wszystkim odpowiednie auto – takie jak Volkswagen ID.5. W tym samochodzie sztuczna inteligencja wspiera i odciąża kierowcę stale monitorując otoczenie i dopasowując ustawienia auta do zmiennych warunków na jezdni.

Arsenał asystentów wspierających kierowcę

W pełni elektryczny SUV coupe, który jest wyposażony w rozwiązanie o nazwie Travel Assist, niemal samodzielnie utrzymuje się na drodze i na żądanie skieruje się do wyznaczonego celu. Wystarczy zaufać technice, wyznaczyć punkt w nawigacji i trzymać dłonie na pojemnościowej kierownicy. Inteligentny tempomat pobierający dane z nawigacji, z wyprzedzeniem będzie dostosowywał prędkość do ograniczeń, zakrętów, rozjazdów i rond, pozwalając w każdym momencie na przejęcie pełnej kontroli przez kierowcę.

Jak to możliwe, że kompaktowy SUV pojedzie niemalże sam, skoro jeszcze dekadę temu pojazdy tego nie potrafiły? Pozwoliło na to połączenie ze sobą pojedynczych inteligentnych systemów, które w ostatnich latach, jeden po drugim pojawiały się w seryjnie produkowanych samochodach. Volkswagen ID.5 utrzyma się na obranym pasie ruchu, aktywnie wesprze kierowcę podczas zmiany pasa na autostradzie upewniając się o możliwości wykonania takiego manewru, wjedzie na sąsiedni pas poprzez naciśnięcie dźwigni kierunkowskazu, odczyta ze znaków obowiązujące limity szybkości czy utrzyma bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu regulując odległość i prędkość – zarówno w trasie, jak i w miejskich korkach.

Volkswagen ID.5 przemawiający do emocji atrakcyjnie wystylizowanym nadwoziem, osiągami oraz możliwościami jazdy półautomatycznej, to model, który daleko zajedzie po naładowaniu do pełna akumulatora trakcyjnego o pojemność 77 kWh netto. Zasięg mierzony zgodnie z procedurą WLTP, w zależności od wersji napędu, w sprzyjających warunkach wynosi nawet do 544 km, co znacznie przewyższa codzienne potrzeby statystycznych użytkowników samochodów. Zużycie energii wynosi od 16,0 kWh/100 km do 19,4 kWh/100 km, a emisja CO2 0 g/km.

Zaawansowanie techniczne i inteligentne technologie ułatwiają wiele. W Volkswagenie ID.5 pobieranie prądu z sieci energetycznej nie musi trwać kilka godzin. Prąd może zostać uzupełniony bardzo szybko, bo ID.5 jest przystosowany do ładowania akumulatorów trakcyjnych mocą do 135 kW, co oznacza mniej czasu spędzonego przy ładowarce. Przy takiej mocy zasięg około 300 km przybywa w mniej więcej 30-40 minut. Czas ładowania od 0 do 100 proc. przy korzystaniu z ładowarki o mocy 11 kW wynosi 7h 30min.

System Park Assist PlusSystem Park Assist Plus Fot. Volkswagen

Auto reaguje szybciej od kierowcy?

Nowoczesne systemy elektroniczne, których aktualizacja może odbywać się zdalnie, dbają o spokój ducha kierowcy. ID.5 ma myśleć za zatroskanego codziennymi sprawami człowieka, informować go o zagrożeniach, a nawet wyręczyć w określonych scenariuszach, takich jak np. parkowanie. Procesem tym całkowicie zajmuje się system Park Assist Plus z funkcją pamięci. Matrycowe reflektory LED IQ.LIGHT kooperujące z aktywnym tempomatem, skanują drogą przy wsparciu kamer i GPS-u, doświetlając jezdnię i zakręty zanim kierowca zacznie reagować, dopasowując ustawienia do dynamicznie zmieniających się warunków na drodze.

Gdyby pozwalała na to infrastruktura oraz prawo, Volkswagen ID.5 mógłby być pojazdem autonomicznym. Po puszczeniu kierownicy pojazd ten utrzyma się na pasie ruchu, ale dla bezpieczeństwa zrobi to tylko przez kilkadziesiąt sekund. W razie braku reakcji ze strony kierowcy auto zareaguje dźwiękami oraz układem hamulcowym. Jeśli wysyłane do kierowcy sygnały nie podziałają, uruchomi się procedura zwalniania, aktywowane zostaną światła awaryjne i ID.5 samodzielnie zatrzyma się na skraju drogi. Takie zachowanie umożliwia system Emergency Assist, który przy współpracy z Pre-Crash rozpozna ryzyko uderzenia w tył przez inne auto i zainicjuje procedurę minimalizującą skutki kolizji.

Rozwiązania stosowane w elektrycznych Volkswagenach mają wpływ przede wszystkim na płynność jazdy. Automatyzacja znacznie odciąża kierowcę i sprawia, że jazda samochodem jest po prostu bezpieczniejsza.

Volkswagen ID.5Volkswagen ID.5 Fot. Volkswagen

Więcej o: