Elektryka czy klasyka? Masz do wyboru SUV-a spalinowego lub elektrycznego - którego wybierzesz?

Kiedyś wybór napędu do SUV-a prowadził dwiema drogami - kierowcy mieli do wyboru auta z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi. Kierowcy wybierali takie jednostki, które bardziej odpowiadały ich stylowi życia. Niedawno pojawiła się jednak trzecia droga - ekologiczna, praktyczna i dostarczająca emocji. Pojawiły się SUV-y elektryczne.

Każdy z napędów, zarówno benzynowy jak i zasilany silnikiem Diesla, ma swoje wady i zalety. W gamie niektórych producentów pojawiają się jednak alternatywy dla konwencjonalnych napędów. Samochody elektryczne są ciche, czyste i efektywne, a rozwój technologii stale zmniejsza wszelkie ograniczenia związane z eksploatacją takiego pojazdu. Podobno od przybytku głowa nie boli, ale jaki napęd wybrać w takiej sytuacji?

Audi wybrało inną drogę. Zamiast zastanawiać się "benzyna czy diesel?" postawiło pytanie "SUV czy Sportback"? Samochody elektryczne to przyszłość motoryzacji, nie ma więc większego sensu zaprzątać sobie głowy wyborami, które za kilka lat nie będą miały znaczenia. Dlatego już teraz, kiedy wiele marek dopiero rozpoczyna swoją przygodę z elektryfikacją i elektromobilnością, Audi oferuje kompaktowego SUV-a w dwóch wersjach - klasycznej, oraz w modnej stylistyce SUV-coupe.

Audi Q4 50 e-tron quattro / Audi Q4 50 e-tron quattro Edition OneAudi Q4 50 e-tron quattro / Audi Q4 50 e-tron quattro Edition One fot. Audi

Mniejszy bagażnik - to mit!

Niektórzy kierowcy obawiają się samochodów elektrycznych ze względu na mniejszą przestronność wnętrza i bagażnika. Argumentują to montażem dużych i ciężkich baterii. I choć w pewnym sensie mogą mieć rację, w znacznej mierze są w błędzie.

W przypadku pierwszych samochodów elektrycznych, rzeczywiście montaż elektrycznego napędu odbywał się kosztem przestrzeni w kabinie. Wynikało to z konieczności przystosowania konwencjonalnej platformy do alternatywnego napędu, co z kolei zabierało miejsce w każdej możliwej płaszczyźnie. Współczesne samochody elektryczne od podstaw są projektowane jako modele z zasilaniem bateryjnym. Akumulatory umieszczane są płasko w podłodze, przez co nie zabierają miejsca ani w kabinie, ani w bagażniku. Przykładem jest nowy elektryczny SUV Audi Q4 e-tron - pojemność bagażnika w tym modelu to aż 520 litrów (po złożeniu tylnej kanapy aż 1490 l). Co ciekawe, wersja e-tron Sportback, czyli SUV z modnie ściętym dachem w stylistyce coupe, ma odrobinę większy bagażnik - pomieści odpowiednio 535 i 1460 litrów. Wszystko przez ukształtowanie wewnętrznej strony pokrywy bagażnika i półki zasłaniającej jego wnętrze. Ktoś mówił, że elektryki mają małe bagażniki?

Audi Q4 e-tronAudi Q4 e-tron fot. Audi

Skuteczny i praktyczny napęd na cztery koła

Warto wspomnieć o miejscu w kabinie. Napęd na cztery koła w standardowym SUV-ie z silnikiem spalinowym wymaga obecności wielu napędowych podzespołów - wału napędowego, dyferencjałów, półosi. To wszystko sprawia, że przez całą długość auta biegnie pokaźne wybrzuszenie nazywane tunelem środkowym. W samochodach elektrycznych napęd na cztery koła realizowany jest za pośrednictwem dwóch silników elektrycznych - po jednym na każdej z osi. Za ich synchronizację odpowiada skomplikowany system elektroniczny, który w ułamku sekundy potrafi załączyć odpowiednią konfigurację napędu. Dzięki temu elektryczny SUV nie traci nic ze swojej wszędobylskiej i terenowej charakterystyki, a jednocześnie wita pasażerów drugiego rzędu siedzeń płaską podłogą, która znacznie poprawia komfort podróżowania.

Audi Q4 Sportback 50 e-tron quattroAudi Q4 Sportback 50 e-tron quattro fot. Audi

Masa niemal bez zmian

Jednym z kolejnych mitów dotyczących samochodów elektrycznych jest mityczna olbrzymia masa akumulatora. Z tym że w Audi Q4 35 e-tron kompaktowy akumulator o pojemności 55 kWh brutto waży około 350 kilogramów. W mocniejszej odmianie oznaczonej 50 e-tron quattro, gdzie mamy napęd na cztery koła, duży akumulator składający się z 12 modułów zdolnych pomieścić 82 kWh energii brutto waży 500 kilogramów. To niemało, ale równie niemało waży silnik spalinowy, skrzynia biegów, dyferencjał, półosie, wał napędowy i zbiornik z paliwem. Masa tych wszystkich podzespołów niejednokrotnie przekracza 400-500 kilogramów, zatem trudno mówić, że samochody elektryczne są znacznie cięższe od spalinowych. Audi Q4 e-tron waży niecałe dwie tony, a to wynik akceptowalny w przypadku dużego, przestronnego SUV-a klasy premium z napędem na cztery koła.

Na Audi Q4 e-tron możesz głosować w Plebiscycie The Best of Moto w kategorii "Napęd alternatywny". Każdy głos to szansa na atrakcyjne nagrody ze skuterem, wideorejestratorami i trackerami aktywności fizycznej na czele.

Audi Q4 50 e-tron quattroAudi Q4 50 e-tron quattro fot. Audi

Mocy pod dostatkiem

Zanim SUV-y stały się po prostu modne i zaczęły służyć kierowcom jako typowo miejskie, duże wózki na zakupy, ich przeznaczenie było nieco inne. Miały to być auta wszędobylskie, radzące sobie poza utwardzonymi drogami, zapewniające komfort na dalekich trasach, zdolne pomieścić czteroosobową rodzinę, psa, bagaże i całą masę bliżej niezidentyfikowanych przedmiotów. By to wszystko udźwignąć, pod maską musiał znajdować się pokaźnych rozmiarów silnik, pochłaniający niejednokrotnie pokaźne ilości paliwa. Później boom na SUV-y sprawił, że większość modeli dostało silniki o pojemności ledwie przekraczającej karton mleka, napęd na jedną oś i zostało zamkniętych w ciasnych murach miasta. Ale to nie musi być los SUV-ów elektrycznych.

Audi Q4 e-tron i e-tron Sportback wyposażone są w różne konfiguracje silnikowo-napędowo-akumulatorowe. W ofercie znajdziemy zarówno tylnonapędowe ekonomiczne jednostki z mniejszym akumulatorem, jak i blisko 300-konne odmiany z napędem na cztery koła i baterią pozwalającą przejechać blisko 500 kilometrów. Audi Q4 e-tron występuje w 170-konnej odmianie oznaczonej liczbą 35, oraz w wariancie 40 o mocy 204 KM. Najnowszy model Sportback otwiera ofertę również jednostką 35, ale wprowadza do gamy wersję 50 o mocy 299 KM. W takim wypadku mówimy o zasięgu rzędu 497 kilometrów. Najdalej zajedziemy e-tronem 40 - na pełnym naładowaniu przejedziemy aż 520 kilometrów. A to więcej niż niejeden samochód spalinowy na jednym tankowaniu.

Audi Q4 Sportback 50 e-tron quattroAudi Q4 Sportback 50 e-tron quattro fot. Audi

Szybkie ładowanie

To czego kierowcy obawiają się najbardziej w kontekście samochodów elektrycznych, to długi czas ładowania. Jednak coraz więcej modeli jest wyposażonych w instalacje pozwalające naładować akumulatory w ciągu kilkudziesięciu minut. Audi Q4 e-tron można ładować prądem stałym (DC) z mocą 100 lub 125 kW. Naładowanie akumulatora z 50 do 80

proc. potrwa więc 38 minut. Często tyle czasu spędzamy na stacji benzynowej, jeśli zdecydujemy się jeszcze na kawę, przekąskę i chwilę na świeżym powietrzu. W dzisiejszych czasach trudno więc mówić o drastycznych ograniczeniach płynących z korzystania z samochodów elektrycznych.

Audi Q4 e-tronAudi Q4 e-tron fot. Audi

Jeszcze 10 lat temu zastanawialiśmy się - Diesel, czy benzyna? Dziś stawiamy raczej pytanie - spalinowy, czy elektryczny? Elektryfikacja stale się rozwija, buduje mocne strony i rozwiewa wątpliwości. Obalanie mitów dotyczących samochodów elektrycznych to widowisko aż miłe dla oka. "Mały zasięg!". Proszę - 500 kilometrów na jednym ładowaniu. "Długie ładowanie!" - nie ma sprawy, prąd stały i niecałe 40 minut. "Ciasne wnętrze" - samochody elektryczne ze spokojem uchylają swoje drzwi i wskazują na płaską podłogę i przestronny bagażnik. Jedno jest pewne - żyjemy w szalenie interesujących czasach, w których mając wybór napędu w samochodzie nie rozważamy tylko wariantów paliwowych, ale także konstrukcje innowacyjne, ekologiczne i - co najważniejsze - praktyczne.

Na Audi Q4 e-tron można głosować w Plebiscycie The Best of Moto w kategorii "Napęd alternatywny". Głosowanie odbywa się W TYM MIEJSCU.

Audi Q4 50 e-tron quattro Edition OneAudi Q4 50 e-tron quattro Edition One fot. Audi

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.