Codziennie wdychasz PM 2,5. Brzmi groźnie i takie jest. Zwłaszcza w polskich miastach, choć nie zawsze tych największych

W Polsce często bagatelizujemy wpływ zanieczyszczenia powietrza na nasze zdrowie. Zapominamy, jak szkodliwe może być dla organizmu. A nie powinniśmy, ponieważ to właśnie w Polsce ten problem jest wyjątkowo dotkliwy. Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej aż 36 znajduje się w Polsce.

To właśnie zanieczyszczenie powietrza wielu ekspertów uważa za największy obecnie problem ludzkości. Ciągły i dynamiczny rozwój przekłada się na coraz większe zapotrzebowanie produkcyjne, a to – ma znaczące zwiększenie emisji szkodliwych substancji. To z kolei sprawia, że oddychamy coraz gorszym powietrzem, a przy bezwietrznej pogodzie i dużej wilgotności powietrza powstaje smog. WHO - Światowa Organizacja Zdrowia – podaje, że zanieczyszczenie powietrza zabija co roku nawet 7 milionów osób na świecie. W Polsce to ponad 50 tysięcy osób rocznie.

Powietrze w naszym kraju jest wyjątkowo mocno zanieczyszczone. Temat wraca co roku ze zdwojoną siłą na jesieni, kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy. Problem nasila się wraz z coraz niższymi temperaturami - wielu Polaków zaczyna grzać w swoich domach. Często nie węglem (który sam w sobie źle wpływa na jakość powietrza), ale przedmiotami, które absolutnie się do tego nie nadają.

PM 2,5, czyli... co? Wróg, którego nie widzisz

Ogromnym problemem w Polsce są przede wszystkim unoszące się w powietrzu drobne pyły o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra, które zawierają związki siarki, azotu, amoniaku oraz metali ciężkich. Co tak naprawdę oznacza ta wartość? Żeby wyobrazić sobie, o jak małych drobinach mówimy, to wspomnimy, że ziarenko piasku ma średnio 90 mikrometrów. Unijne normy każą bić na alarm, kiedy stężenie PM 2,5 przekracza 25 mikrogramów na metr sześcienny. Dla całej Polski średnia wynosi 27. Niewiele ponad unijną normę? Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej.

Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej aż 36 znajduje się w Polsce. Są miejsca, gdzie stężenie PM 2,5 przekracza 40 μg/m3. Stereotypowo myślimy, że problem zanieczyszczenia powietrza dotyka przede wszystkim dużych, wiecznie zakorkowanych aglomeracji. To jednak nie do końca prawda. Miejscowości z najgorszym powietrzem to przede wszystkim niewielkie miasteczka południowej Polski o takim ukształtowaniu terenu, że wyziewy domowych pieców pozostają z mieszkańcami na dłużej.

Volvo Cars Advanced Air CleanerVolvo Cars Advanced Air Cleaner fot. Volvo

Czy da się walczyć z PM 2,5?

Świadomość problemu, jaki stanowi zanieczyszczenie powietrza, cały czas wzrasta. Polacy coraz częściej kupują do mieszkań oczyszczacze powietrza, a przed wyjściem na spacer albo na trening sprawdzają jakość powietrza na specjalnych stronach lub aplikacjach. Wojnę zanieczyszczeniu wypowiedzieli także producenci samochodów, którzy starają się jak najlepiej oczyścić powietrze, wpadające do kabiny. Volvo postawiło na system poprawy jakości powietrza z jonizacją PM 2,5. Badania pokazują, że kierowca i pasażer oddychają czystym powietrzem nawet podczas poruszania się w chmurze czarnego dymu, gdy normy pyłów są przekroczone kilkanaście bądź kilkadziesiąt razy. Nowy system dostępny jest prawie we wszystkich nowych samochodach szwedzkiego producenta.

Volvo zastosowało element z czterema otworami umieszczony na podszybiu. Każdy otwór wyposażony jest w metalowy pierścień, na środku, którego umieszczono igłę. Jonizacja powietrza następuje przy użyciu napięcia rzędu 7000 V. Zjonizowane drobiny trafiają do filtra kabinowego, o przeciwnym ładunku elektrostatycznym. To rozwiązanie znacznie skuteczniejsze od klasycznych filtrów, które nie potrafią wyłapać tak drobnych elementów jak PM 2,5. Bez wykorzystania różnicy ładunków elektrostatycznych część z nich przedostaje się do kabiny, a następnie do płuc i krwiobiegu kierowcy. Coraz więcej producentów stosuje systemy jonizacji powietrza, ale to system Volvo zdecydowanie najlepiej radzi sobie z PM 2,5.

Volvo Cars Advanced Air CleanerVolvo Cars Advanced Air Cleaner fot. Volvo

O swoje bezpieczeństwo warto walczyć każdego dnia

Nigdy nie powinniśmy bagatelizować wpływu zanieczyszczeń powietrza na nasze zdrowie. Sami ze smogiem w miastach nie wygramy, ale możemy się przed nim bronić na każdym kroku. Często niedużym kosztem. Stąd wzrastająca popularność wspomnianych oczyszczaczy powietrza, które znacznie poprawiają jakość powietrza w mieszkaniu. Biegacze coraz częściej zakładają maseczki antysmogowe, a wiele osób przed spacerem sprawdza zanieczyszczenie danego dnia w specjalnych aplikacjach.

Również kierowcy nie powinni zapominać, że bezpieczeństwo za kółkiem to nie tylko kwestia ochrony podczas wypadku czy zaawansowanych systemów. To także powietrze, którym oddychamy w aucie. Zwłaszcza, że mamy na nie ogromny wpływ. System oczyszczania powietrza Volvo to przykład wyjątkowo skutecznego rozwiązania, które radzi sobie nawet z PM 2,5. A jeśli mamy samochód innej marki bez takiego systemu? Wówczas powinniśmy zadbać o kondycję klasycznego filtra kabinowego. W zależności od auta i samego filtra potrafią zatrzymać od 30 do 50 proc. zanieczyszczeń. Regularna wymiana to klucz do ich skuteczności. Stary i zużyty filtr działa znacznie gorzej, co bezpośrednio odbija się na jakości powietrza w kabinie. Warto też rozważyć wymianę filtra na węglowy.

W walce ze smogiem wcale nie stoimy na straconej pozycji. Są sposoby, żeby znacznie zmniejszyć jego wpływ na nasz organizm.