Klasyczna, miękka i ładowana z gniazdka. O co chodzi z tymi hybrydami?

Nowoczesne układy hybrydowe pozwalają znacznie obniżyć zużycie paliwa oraz emisję szkodliwych substancji. Na rynku znajdziemy już trzy rodzaje hybryd. Czym się różnią i jakie korzyści dają kierowcy?

Miękka hybryda, czyli nawet kilkanaście procent mniejsze zużycie

Ostatnio bardzo głośno zrobiło się o tzw. miękkich hybrydach. Samochód z takim systemem wciąż jest napędzany przez silnik spalinowy, ale wspomaga go nieduży silnik elektryczny zastępujący rozrusznik i alternator. Takie urządzenie jest określane różnymi skrótami: BAS, BISG, BSA, BES, ale zwykle chodzi o podobne rozwiązanie: silnik zabudowany pomiędzy skrzynią biegów a jednostką spalinową, ewentualnie jego moment obrotowy jest przekazywany na wał korbowy paskiem.

Jego głównym zadaniem jest obsługa zaawansowanego systemu star-stop. Kiedy silnik spalinowy zostanie wyłączony, to elektryczny zasila wszystkie najważniejsze podzespoły auta. Dzięki temu jednostka benzynowa lub wysokoprężna może dłużej być wyłączona.

Zobacz wideo

Przykład nowoczesnej miękkiej hybrydy

Na takie rozwiązanie niedawno zdecydował się choćby Ford w najnowszej generacji bestsellerowego SUV-a Kuga. Do silnika Diesla EcoBlue 150 KM o pojemności 2 litrów dodano 48-woltową instalację miękkiej hybrydy. Jak to działa? Tak jak opisaliśmy przed chwilą:

Standardowy alternator został zastąpiony zintegrowanym rozrusznikiem z funkcja alternatora (BISG), napędzanym paskiem, który umożliwia magazynowanie energii odzyskiwanej podczas wytracania prędkości, którą następnie można wykorzystywać do ładowania zestawu chłodzonych powietrzem akumulatorów litowo-jonowych o napięciu znamionowym 48 V. Działa on również jako silnik elektryczny wykorzystujący zmagazynowaną w akumulatorach energię, by zapewnić wspomaganie momentu obrotowego silnika podczas normalnej jazdy i przyspieszania, a także do zasilania elektrycznego osprzętu pojazdu.

Ford Kuga EcoBlue Hybrid średnio zużywa tylko 5,0 l/100 km. Znakomity wynik jak na dużego i praktycznego SUV-a.

Ford Kuga 2020Ford Kuga 2020 Materiały promocyjne

“Klasyczna hybryda”, czyli jeszcze większe oszczędności

Największymi zaletami klasycznych hybryd są bezobsługowa eksploatacja, dobra cena (ale wyższa niż w przypadku miękkich hybryd), bezawaryjna praca i wysoka skuteczność. Ta ostatnia wciąż w znacznym stopniu zależy od warunków eksploatacji i stylu jazdy, ale pojazdy hybrydowe są pierwszą sensowną alternatywą ekonomiczną dla samochodów z silnikiem Diesla.

To bardziej zaawansowana konstrukcja ze sporym akumulatorem i silnikiem elektrycznym. Nazywa się je bezobsługowymi, ponieważ samodzielnie się ładują, odzyskując energię z wytracania prędkości i hamowania. Silnik elektryczny potrafi nie tylko wspomagać jednostkę spalinową, ale także samodzielnie napędzać samochód. Nie tylko przy ruszaniu. Nowoczesne hybrydy potrafią jechać na silniku elektrycznym przez znaczną część czasu (niektórzy mówią o nawet 50 proc.). Klasyczne hybrydy swoją najlepszą stronę pokazują w mieście, gdzie elektryk bez najmniejszego problemu rozpędza auto do dozwolonych prędkości, a akumulator ładuje się podczas częstych hamowań.

Ford Kuga w takiej odmianie pojawi się na rynku pod koniec roku. SUV otrzyma w pełni hybrydowy układ napędowy z automatycznym ładowaniem regeneracyjnym, co umożliwia jazdę z napędem czysto elektrycznym. Układ zawiera 2,5-litrowy silnik benzynowy pracujący w obiegu Atkinsona, silnik elektryczny, generator, akumulator litowo-jonowy oraz opracowaną przez Forda automatyczną skrzynię biegów łączącą oba źródła mocy.

Ford Kuga 2020Ford Kuga 2020 Materiały promocyjne

W połowie drogi do stuprocentowego elektryka, czyli hybrydy ładowane z gniazdka

W przypadku hybryd ładowanych z gniazdka (plug-in) zbliżamy się już do terytorium pełnokrwistych samochodów elektrycznych. Jak sama nazwa wskazuje, hybrydy "plug-in" mają możliwość ładowania zewnętrznym źródłem prądu. Dzięki temu na ograniczonych dystansach i w pewnych warunkach można je użytkować jak "elektryki". Pozwalają na codzienne dojazdy do pracy przy zerowej emisji CO2 i zużycu paliwa na poziomie 0,0 l/100 km. Nowy Ford Kuga w odmianie PHEV na samym prądzie, bez włączania jednostki benzynowej, potrafi przejechać aż 56 km.

Jak działa hybryda plug-in? W przypadku Forda łączy 2,5-litrowy silnik spalinowy pracujący w cyklu Atkinsona, silnik elektryczny i generator z akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 14,4 kWh. Akumulator można podładować z gniazdka lub szybkiej ładowarki, ale podczas jazdy samochód zachowuje się jak klasyczna hybryda i doładowuje się dzięki rekuperacji energii. To oznacza, że nawet, kiedy zasięg na elektryku będzie wynosił 0 km, to auto wciąż będzie się zachowywać jak hybryda i zużywać znacznie mniej benzyny. Ważną cechą pluginów jest też wysoka moc – w przypadku nowej Kugi połączone siły dwóch silników zapewniają aż 225 KM. Przy średnim zużyciu paliwa na poziomie 1,4 l/100 km.

Hybrydy ładowane z gniazdka to propozycja dla każdego, kto ma gdzie je ładować. Wtedy podczas codziennych dojazdów do pracy w ogóle nie korzysta się z silnika spalinowego, co przekłada się na znaczące oszczędności, a także ochronę środowiska. Jednak, kiedy musimy ruszyć w dalszą trasę albo pojechać bardzo dynamicznie, to nic nie stoi na przeszkodzie – silnik tylko czeka na polecenie kierowcy.

Ford Kuga 2020Ford Kuga 2020 Materiały promocyjne

Oferta producentów jest dzisiaj najszersza w historii. Oprócz klasycznych silników benzynowych i wysokoprężnych, znajdziemy w niej znacznie oszczędniejsze propozycje. Właśnie opisane dzisiaj hybrydy. Jako przykład podaliśmy Kugę, ponieważ jest to najwszechstronniej zelektryfikowany pojazd Forda w historii. Kierowcy w Europie uwielbiają samochody tego typu za ich wszechstronność. Ford podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej, oferując aż trzy różne układy hybrydowe. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Więcej o: