Nie daj się naciągnąć mechanikowi. Części do napraw kupuj sam. Gdzie?

Właściciele serwisów żyją nie tylko z napraw pojazdów. Tysiące złotych zdobywają, narzucając marżę na części i naciągając właścicieli aut. Używają zwykle tych samych trików. Podpowiadamy, jak się przed nimi bronić.

Stosowanie tanich zamienników, liczenie jak za droższe elementy

Im mniejsze koszty poniesie serwis, tym dla niego lepiej. Standardem jest wlewanie taniego oleju, a liczenie jak za droższy. To samo dotyczy części. Różnice między najtańszymi zamiennikami a elementami wysokiej jakości idą w dziesiątki procent, które warsztat chowa do kieszeni. Np. amortyzator tylny do Opla Astry II kombi produkowany przez mało znaną firmę można kupić za 55 zł, podczas gdy dobrej klasy kosztuje ok. 90-120 zł.

Jak się bronić? Zamawiaj części sam i spisuj protokół przekazania części. W ramach oszczędności warto założyć konto na Allegro i skorzystać z usługi Smart!, czyli 365 przesyłek w ciągu roku za łączną cenę 49 zł. Na Allegro jedna część dostępna jest u wielu sprzedawców – można wybrać tego, który oferuje najlepszą cenę.

Wykonywanie czynności, których nie trzeba było wykonywać

Zdarza się, że nieuczciwi serwisanci kwalifikują do naprawy czy wymiany elementy w rzeczywistości nieuszkodzone. Zarabiają w ten sposób podwójnie, na dodatkowej robociźnie i marży narzucanej na daną część.

Jak się bronić? Przed rozpoczęciem czynności serwisowych należy spisać protokół, w którym mechanik określi, co – wedle jego wstępnej diagnozy – wymaga wymiany. Zdarza się, że podczas napraw na jaw wyjdą kolejne usterki. W umowie należy zaznaczyć, że mechanik przed ich usunięciem będzie zobligowany do skontaktowania się z właścicielem samochodu, który na nieprzewidziane naprawy musi wyrazić zgodę. Uwaga! Przed naprawą domagaj się spisania wstępnego kosztorysu. Ustne ustalenia nie mają żadnego znaczenia.

Przedłużanie okresu naprawy

"Bo w hurtowni nie było części...", "Bo zepsuł mi się podnośnik". Tego typu tłumaczenia opóźnień w wykonaniu naprawy są na porządku dziennym. Część z nich może być oczywiście uzasadniona, np. wykryciem usterek, które podczas wstępnej diagnostyki nie zostały zauważone, ale większość wynika po prostu z niesłowności serwisantów. Zdarza się, że przyjmują zlecenie, chociaż nie mają wolnych mocy przerobowych. Ale skoro kierowca zjawił się w warsztacie, nie można pozwolić, by odjechał do konkurencji.

Jak się bronić? Po wstępnej diagnozie czynności, jakie należy wykonać w przypadku samochodu, serwis powinien pisemnie określić prawdopodobny i maksymalny czas naprawy pojazdu. Będzie to podstawą dochodzenia roszczeń i zmobilizuje warsztat do wykonania remontu w terminie.

Stosowanie zestawów części, a liczenie jak za pojedyncze elementy

W przypadku wymiany rozrządu, hurtownie i sklepy motoryzacyjne oferują gotowe zestawy składające się z paska, rolek, napinacza i pompy wody. Ich cena jest znacznie niższa niż suma cen poszczególnych elementów. Niektórzy klienci jednak o tym nie wiedzą, co skwapliwie wykorzystuje część mechaników, licząc sobie oddzielnie za każda część.

Jak się bronić? Serwis zarabia i na naprawach, i na częściach. Hurtowe ceny są niższe niż detaliczne. Marża jest jeszcze większa na zestawach, które klient kupuje pojedynczo. Tu z pomocą znów przychodzi Allegro. Części to zawsze spora składowa wszystkich kosztów naprawy, często nawet większość. Na Allegro kupisz i części, i oleje, i płyny, i opony, a dzięki Allegro Smart! za wszystkie przesyłki zapłacisz 49 zł rocznie.

Traktowanie auta klienta jak darmowej taksówki

Samochody czekające w warsztacie na naprawę lub odbiór często są wykorzystywane przez serwisantów jako darmowe taksówki. Jeżdżą nimi w celach służbowych i prywatnych, za nic mając, że płaci za to klient.

Jak się bronić? W protokole, o którym już wspomnieliśmy, zaznacz stan licznika oraz ilość paliwa w baku. Oczywiście mechanik ma prawo do odbycia jazdy próbnej po wykonanej naprawie, ale zwykle nie powinna ona liczyć więcej niż kilka kilometrów.

Więcej o: