Das auto emoción

Nowy Seat to stare Audi. Naprawdę. Do tej pory Seat wykorzystywał technologię Volkswagena. A to Hiszpanie wzięli od Niemców płytę podłogową, a to silnik, a to elementy wykończenia wnętrza, a to cały model, który potem tylko inaczej nazwali (przykład - Alhambra i Arosa). Ale Exeo to stare Audi A4!

Jeszcze nie zdarzyło się, by Seat poszedł do muzeum Audi (ta marka należy również do VW), poszperał na półkach i znalazł produkowaną kiedyś limuzynę, którą oczyścił z kurzu, nieco zmienił wygląd i dla zmyłki inaczej nazwał. A tak właśnie stało się z Exeo, który jest po prostu Audi A4 poprzedniej generacji. Jednak Hiszpanie się do tego nie przyznają. Mówią tylko, że "Seat korzysta z dobrodziejstw wynikających ze współpracy w ramach grupy Volkswagena" .

Skoro tak, to mam pomysł, jak uczynić z Seata najbardziej pożądaną markę w koncernie VW. Na początek przestałbym produkować Alhambrę i dał ją Škodzie, bo pudełkowaty van bardziej pasuje do czeskiej niż hiszpańskiej marki. Potem wziąłbym poprzednią generację Audi TT , nadał jej jakąś ponętną nazwę kojarzącą się z korridą i zaczął sprzedawać w cenie Ibizy. Zwieńczeniem mojego zarządzania Seatem byłoby wykorzystanie tego, że Lamborghini należy do Audi. W jaki sposób? Wziąłbym model Gallardo, dorzucił do niego światła z Altei i zaoferował klientom w cenie Leona Cupry. Gwarantuję, że stałby się najfajniejszą marką na rynku. No dobrze, trochę się rozmarzyłem. Na razie musi mi wystarczyć jazda Audi Exeo, to znaczy Seatem Exeo.

I powiem wam, że była to przyjemna przejażdżka. Duża w tym zasługa wnętrza, które dla odmiany pochodzi z A4 cabrio. Audi znane jest ze starannie wykończonych wnętrz. Materiały, stylistyka czy łatwość znalezienia najwygodniejszej pozycji to niewątpliwe atuty Exeo. Miejsca nie jest nadmiernie dużo, ponieważ pierwszy w historii Seat klasy średniej to raczej dobrze skrojony garnitur, a nie rozciągnięty sweter. Grunt, że nie jest ciasno. Cieszy dbałość o detale. Zamykane drzwi wydają odgłos, po którym wiesz, że obcujesz z porządnym niemieckim autem. Każdy przycisk i każda dźwigienka "klika" i stawia przyjemny opór.

Czy wspomniałem już o tym, że widoczność jest w porządku, a fotele są wygodne? Szczególnie te w wersji Sport są obszerne, dobrze trzymają w zakrętach i wyglądają jak wyjęte z supersamochodu.

Jedyne zastrzeżenie to nudny wygląd deski rozdzielczej. Gdzie tutaj to słynne Seatowskie auto emoción ?!

Pod maską Exeo może pracować jeden z trzech silników benzynowych (1,6 l 102 KM, 1,8 l 150 KM lub 2,0 l 200 KM) lub 2-litrowy turbodiesel common rail (po raz pierwszy w Seacie) o mocy 120, 143 i 170 KM. W czasie pierwszych jazd sprawdziłem wszystkie silniki benzynowe. O ile 1.6 nie zachwyca na papierze, o tyle zaskakuje na drodze. Owszem, nie jest szybki jak błyskawica, ale pozwala swobodnie i bez większego wysiłku płynąć z prądem innych aut. Najsłabszy silnik dostępny był w podstawowej wersji wyposażeniowej Reference. Ma aż siedem poduszek, pełną elektrykę, dwustrefową klimatyzację, ESP i radio CD/MP3 z wejściem AUX, ale... nie chcecie tej wersji. Dlaczego?

Po pierwsze, na konsoli centralnej zamiast zamykanej i gustownej skrytki jest tandetna gumowa wkładka, którą ktoś zapomniał dobrze zamocować. Po drugie, wersja Reference nie ma specjalnej przedniej szyby, która obniża poziom hałasu. A ta jest ważna o tyle, że Seat nie radzi sobie z wyciszeniem szumu opływającego nadwozie. Już przy około 90km/h zawirowania wokół są takie, jak byśmy jechali w środku tornada. Tak zamykany schowek, jak i akustyczna szyba i wiele innych elementów dostępnych jest w bogatszych wersjach Style i Sport.

Przesiadam się do wersji 2.0 TSI Sport. Auto jest wyraźnie szybsze i cichsze od 1.6, ale też dużo twardsze. To zasługa opcjonalnego sportowego zawieszenia i 18-calowych obręczy. W porządku, pozwala to agresywniej jeździć i szybciej pokonywać zakręty, ale niweczy komfort. Czy naprawdę chcesz kupić niewygodną limuzynę?

Na sam koniec zostawiam sobie wersję 1.8 - podobnie jak 2.0 doładowaną. Również tu turbosprężarka włącza się tak subtelnie, jakby to był silnik wolnossący. Moc 150 KM, 16-calowe koła i standardowe zawieszenie - oto optymalna konfiguracja Exeo. Auto jest komfortowe i wystarczająco pewnie zachowuje się na drodze, a silnik zapewnia satysfakcjonujące osiągi przy spalaniu niewiele odbiegającym od wersji 1.6. Idealne rozwiązanie.

Nie warto nawet rozważać kupna modelu 2.0, bo subiektywnie nie ma wielkiej przewagi mocy nad 1.8. Wszystkie silniki benzynowe są za pan brat z normą Euro5 (zacznie obowiązywać za dwa lata) i świetnie rozumieją się z 6-biegową, gładko pracującą skrzynią. Seat klasy średniej wyjedzie na drogi w czerwcu i wtedy poznamy jego cenę. Auto na pewno będzie o wiele tańsze niż Audi - przecież nikt nie kupi Seata w cenie Audi, prawda?

A to już jest wystarczający powód, by przychylnym okiem spojrzeć na hiszpańsko-niemiecką limuzynę. No bo tak - za cenę Seata otrzymacie limuzynę Audi z najnowszymi silnikami Volkswagena i bogatym wyposażeniem. To naprawdę dobra oferta.

Gaz

Wysoka jakość wnętrza, sprawdzona technika Audi, nowoczesne i oszczędne silniki, bogate wyposażenie, przewidywana atrakcyjna cena

Hamulec

Niewystarczające wyciszenie kabiny, nudna jak na Seata stylizacja

Summa Summarum

Powrót A4 pod postacią Exeo dowodzi istnienia reinkarnacji. I nie tylko. Jak widać, Audi potrafi robić na tyle nowoczesne i porządne samochody, że nawet po wycofaniu ich z produkcji i ponownym wprowadzeniu na rynek pozostają konkurencyjne. Poza tym taka okazja jak kupno Audi za cenę Seata może się już nie powtórzyć.

Seat Exeo - kompendium