Jaguar XF Diesel S

Firma z drapieżnym kotem na masce wypuszcza na rynek swój flagowy model z silnikiem diesla. Jaguar XF Diesel S trafi do sprzedaży w Europie już w maju. Pod jego maską pracuje trzylitrowy silnik V6 o mocy 275 koni mechanicznych i imponującym momencie obrotowym - 600 Nm.

Jaguar jako pierwsza firma na świecie wyposażył silnik diesla V6 w system dwóch turbosprężarek. Główna sprężarka o zmiennej geometrii pracuje podczas normalnej jazdy. Gdy silnik wchodzi na wyższe obroty (powyżej 2800 obr/min) w ciągu 300 milisekund włącza się druga turbosprężarka o stałej geometrii. Inżynierowie Jaguara zadbali o to, by odbywało się to w sposób niezauważalny dla kierowcy, bez hałasu i turbodziury. Ta zresztą nie grozi nawet przy niskich obrotach - w pół sekundy po wciśnięciu gazu do dyspozycji kierowcy jest aż 500Nm momentu obrotowego!

Auto przyspiesza od zera do setki w 5,9 sekundy a elektronicznie ograniczone rozpędzanie kończy przy 250 km/h. Nowy silnik jest wyjątkowo elastyczny - przyspieszenie od 80 do 110 km/h zajmuje mu jedyne 3,2 sekundy. W porównaniu do dotychczasowego motoru diesla o pojemności 2,7 litra jest o 12% oszczędniejszy i produkuje o 10% mniej dwutlenku węgla - 179 g/km (spełnia oczywiście wyśrubowane normy Euro5). W niedalekiej przyszłości ma zresztą całkowicie zastąpić ten mniejszy silnik. Nic dziwnego, bo przedstawiciele firmy podkreślają, że jest najbardziej zaawansowanym technologicznie a jednocześnie najsilniejszym i najbardziej efektywnym dieslem w ich historii. Podkreślmy - dość krótkiej historii mariażu Jaguara i oleju napędowego.

Napęd przenoszony jest na tylne koła (20-calowe) za pośrednictwem automatycznej, sześciobiegowej skrzyni z opcją wybierania przełożeń przy pomocy umieszczonych przy kierownicy manetek.

Dla kierowców, którzy nie potrzebują takiego tabunu koni pod maską, przygotowano słabszą wersję silnikową. "Słabsza" w tym przypadku oznacza 240 koni, przyspieszenie od zera do setki w 6,7 sekundy, od 80 do 110 km/h w 3,7 sekundy i maksymalnie 240 km/h.