"Większość GPS-ów nie jest dostosowana do autokarów"

- GPS to tylko komputer. Zrobi to, co każe mu człowiek - twierdzą dystrybutorzy systemów nawigacji. - Na mapach instalowanych w GPS-ach nie ma umieszczonych znaków drogowych - dodają.

Kierowca autobusu, który rozbił się na drodze do Grenoble, używał sytemu nawigacji satelitarnej GPS. Przedstawicielka biura podróży, które organizowało pielgrzymkę twierdzi, że kierowca bardzo ufał systemowi. - Zatrudniona przez nas pilotka, która bardzo dobrze zna Barcelonę musiała się z nim wykłócać w tym mieście, bo chciał jechać trasą wskazywaną przez GPS, a nie tak, jak zalecała pilotka - mówiła przedstawicielka Orlando Travel.

Systemy nawigacji satelitarnej, które sprawdziliśmy, z La Mure do Grenoble wskazują drogę przez Vizille, która jest główna i najkrótsza.

- Ta droga wygląda na główną i najkrótszą do Grenoble - mówi Andrzej Sidor z centrum nawigacji satelitarnej Grupa Paragraf z Wrocławia. - Nie można do końca wierzyć nawigacji. Te urządzenia nie uwzględniają zakazów wjazdu dla autobusów. Trzeba mieć oczy otwarte i obserwować znaki drogowe.

Nie ma znaków i wysokości mostów

- Powszechnie używane GPS-y dostosowane są do samochodów osobowych. Nie uwzględniają informacji dla innych pojazdów, w tym autokarów - mówi portalowi Gazeta.pl Tomasz Gorząd z firmy CERTUS, zajmującej się systemami nawigacji.

Według Gorząda istnieją systemy dostosowane do większych pojazdów. - Jednak również one są zawodne. Na przykład powszechnie występujący błąd to brak uwzględniania wysokości mostów - a dla ciężarówek pod nimi przejeżdżających to podstawa.

Inna sprawa to elektroniczne mapy jakimi dysponuje GPS. - Jedne są dokładniejsze, a inne mniej szczegółowe. Tak jak zwykłe papierowe mapy. Porządny producent umożliwia aktualizację map w swoich GPS-ach - mówi Gorząd.

Zdaniem Gorząda najważniejszy jest jednak zdrowy rozsądek. - Znaki na drodze do Grenoble są dobrze widoczne. Nie ma na razie takiego sytemu GPS, który pomagałby kierowcy uniknąć zagrożeń, które prowadzący sam przeoczył.

- GPS to tylko komputer. Zrobi to, co każe mu człowiek. Jeśli kierowca wybiera drogę najkrótszą to właśnie takiej szuka system - podsumowuje Gorząd.

Używasz na własną odpowiedzialność

Podobnego zdania są przedstawiciele innego dystrybutora GPS-ów, firmy Perfect. - Na mapach instalowanych w GPS-ach nie ma umieszczonych znaków drogowych, w tym zakazów. Znaki stoją na poboczach ulic i zadaniem kierowcy jest je dostrzec - mówią w Perfekcie.

Według przedstawicieli firmy producenci GPS-ów zawsze zabezpieczają się przed takimi wypadkami jak koło Grenoble. - Nawet jeśli sprzęt jest dobry i dokładny to producent zastrzega, że kierowca używa go na własną odpowiedzialność.