Seat Leon 2,0 TFSI JE DESIGN

Leon ma wśród Seatów najbardziej sportowy charakter. Spece z JE Design uznali, że to jednak sportowiec amator i pomogli mu przejść na zawodowstwo.

Pół roku po oficjalnej prezentacji Leona firma JE Design zajmująca się tuningiem aut należących do grupy Volkswagena pokazała jego nowe oblicze. I choć fabryczne zupełnie nie miało się czego wstydzić - to jest o niebo bardziej atrakcyjne. Dzięki JE Design za Leonem będą odwracać się ciekawskie głowy. O tym, że tuner ów zawsze przykładał się do hiszpańskich aut, świadczy koncept poprzedniego Leona z 300-konnym silnikiem (przyspieszenie 5,3 s do setki, prędkość maksymalna 270 km/h).

Ten Leon, choć nie tak szybki, z pewnością zada bobu kilku równie mocnym rywalom. Pakiet stylizacyjny przeznaczony przez JE Design dla Leona aż kipi od wirtualnych koni mechanicznych. W przedniej części nadwozia uwagę zwracają m.in. nowa atrapa chłodnicy, brewki na reflektorach i niewielkie dyfuzory na zderzaku. Z tyłu największe wrażenie robi duży spojler oraz nieco bardziej skromne dyfuzory i podwójne, a właściwie poczwórne zakończenie układu wydechowego wykonane z nierdzewnej stali. Całości dopełnia poszerzone nadwozie, które dodatkowe centymetry zawdzięcza nakładkom nadkoli oraz masywnym spojlerom na progach.

Aby samochód nabrał ostatecznego charakteru, zdecydowano się na wykończenie niektórych detali (klamki drzwi, słupki B, tylna klapa) chromowanymi listwami serii 3D Chrome.

Podrasowany Leon nie wyglądałby tak dobrze, gdyby nie montowane do piast za pomocą tytanowych szpilek dwuczęściowe, 18-calowe obręcze z lekkich stopów nazwane przez producenta Visage. Przewidziano również elementy dla zwolenników ekstremalnego tuningu optycznego, czyli coraz popularniejsze "lambo dors".

<<< Zobacz co w kwietniowym numerze "Magazynu Wysokie Obroty" >>>

By tak wyglądające auto nie uległo pierwszemu lepszemu kombi, zadbano także o osiągi. Po zwiększeniu wydajności seryjnej turbosprężarki moc dwulitrowego silnika skoczyła z seryjnych 185 KM do niebagatelnych 244 KM (przyrost o 59 KM). Dzięki temu auto przyspiesza do setki w zaledwie 6,4 s (o 1,4 sekundy krócej niż seryjne) i może maksymalnie rozpędzić się do prędkości 241 km/h (o 21 km więcej niż seryjny Leon 2.0 TFSI).

Modyfikując jednostkę, nie zapomniano o zawieszeniu. Zamiast montażu krótszych i twardszych sprężyn JE Design wybrał ambitniejsze rozwiązanie: gwintowane zawieszenie z możliwością obniżenia nadwozia od 3,5 do 6,5 cm oraz regulację twardości amortyzatorów.

Firma JE Design uzyskała wszystkie niezbędne do poruszania się po niemieckich drogach certyfikaty TÜV, udziela też gwarancji na przeprowadzane przez siebie modyfikacje. Dobre przeróbki muszą jednak kosztować - cena wszystkich części JE Design wynosi więc 10 368 euro.

Seat Leon 2,0 TFSI JE DESIGN

Tekst pochodzi z kwietniowego numeru nowego miesięcznika motoryzacyjnego "Magazyn Wysokie Obroty"

Więcej o: