Suzuki Swift 1.3 GS

Jako pierwsi testowaliśmy na polskich drogach najnowsze Suzuki Swift z silnikiem 1.3 osiągającym 93 KM. Auto można już zamawiać w salonach.

Pierwszy Swift pojawił się w 1983 roku. Z założenia było to małe auto miejskie, które dzięki niewielkiej masie i nowoczesnym jednostkom napędowym gwarantowało ekonomiczną eksploatację. Model przechodził wiele modernizacji polegających głównie na zmianie linii nadwozia oraz poprawieniu własności jezdnych. Niestety, pomimo tych zabiegów w końcowym okresie produkcji samochód był, delikatnie mówiąc, przestarzały. Jednak jego wyjątkowo atrakcyjna cena ciągle kusiła nowych nabywców.

W końcowym okresie sprzedaży podstawowa wersja poprzednika była tańsza od mniejszego od niego Fiata Seicento. Ostatecznie pojazd wycofano z produkcji w 2003 roku. Po dwóch latach Suzuki wprowadza do sprzedaży nową generację Swifta, która poza wspólną nazwą ma niewiele wspólnego z poprzednią edycją. Przedsmak nowego modelu mogliśmy poznać już podczas salonu paryskiego w 2002 roku, kiedy to na stoisku Suzuki zaprezentowano koncepcyjne małe auto sportowe Concept-S, a rok później podczas wystawy we Frank-furcie - Concept-S2. Jednak dopiero na ubiegłorocznym salonie samochodowym w Paryżu ujrzeliśmy produkcyjną wersję Swifta. Nowy model jest nowoczesny i bardzo dopracowany, co na pewno wpłynie na cenę.

Styl - nowa wizja

Swift może się podobać. Nie pomylisz go z żadnym jego rywalem, chyba że z dużo droższym Mini. Półtorabryłowa sylwetka auta jest oryginalna (w segmencie B popularne są ostatnio nadwozia jednobryłowe), a dzięki wzbogaceniu jej wyrazistymi przednimi i tylnymi światłami połączonymi z szerokimi błotnikami skrywającymi 15-calowe koła z lekkich stopów również bardzo dynamiczna. Oryginalny kształt skrywa uporządkowane, praktyczne i eleganckie jak na małe auto miejskie wnętrze. Już po zajęciu miejsca za kierownicą wiedziałem, gdzie co jest - także starsze generacje Swifta znane były z intuicyjnej obsługi.

Koszty i wyposażenie - sporo w standardzie

Swift nie będzie miał łatwo - konkurencja w tym segmencie jest bardzo duża, a część modeli ma już ugruntowaną pozycję rynkową. Za podstawową wersję GLX trzeba zapłacić około 45 tys. zł, natomiast za najdroższą odmianę GS, którą testowaliśmy, blisko 50 tys. zł. W pierwszym odruchu aż się chce powiedzieć, że to za dużo jak za samochód należący do segmentu B. Jednak po analizie wyposażenia okazuje się, że producent za tę kwotę oferuje naprawdę sporo, m.in.: czołowe i boczne poduszki powietrzne, kurtyny, wspomaganie układu kierowniczego, klimatyzację ręczną, elektrycznie regulowane przednie szyby i lusterka, system Keyless Entry, ABS z EBD, trzypunktowe pasy bezpieczeństwa dla wszystkich pasażerów, reflektory przeciwmgielne, radioodtwarzacz z CD (pasujący jedynie do tego modelu) oraz 15-calowe koła z lekkich stopów. Na liście wyposażenia nie znajdziesz natomiast układu ESP, który według mnie i tak nie miałby co robić. Podczas jazdy na suchej nawierzchni Swift nie daje się wyprowadzić z równowagi; może zimą brak tego systemu będzie zauważalny, ale teraz nie.

Na przykładzie Swifta widać, że małe autko nie musi być ubogo wyposażone, choć cena modelu odstrasza. Pocieszeniem jest to, że tańsi rywale po dodaniu elementów wyposażenia, które Suzuki ma w standardzie, na ogół są drożsi (68/80 pkt)

Jazda - pewnie i bezpiecznie

Miejskie Suzuki to zadziorne autko. Przekonasz się o tym podczas jazdy. Pod maską pojazdu pracuje silnik 1.3 - Swift dostarczy ogromną przyjemność z przejechania każdego kilometra. To zasługa przede wszystkim bardzo dobrze zestrojonego zawieszenia. Klasycznego, bo z przodu są kolumny MacPhersona, a z tyłu belka skrętna, ale dobrze utrzymującego pojazd na wyznaczonym torze. Przekonałem się o tym po kilku szybkich manewrach. Wąski zakręt, zaciągam hamulec ręczny i wprowadzam Swifta w poślizg, który bez problemów opanowuję delikatną kontrą. Dzięki precyzyjnemu układowi kierowniczemu wyposażonemu w przekładnię zębatkową i elektryczne wspomaganie zawsze wiedziałem, w jakiej pozycji znajdują się napędzane koła. Według producenta auto powinno rozpędzać się do setki w 11 s. Niestety, podczas pomiarów nie udało mi się osiągnąć takiego wyniku - prawdopodobnie spowodowane to było małym przebiegiem testowanego egzemplarza wynoszącym 700 km. Dodatkowa zaleta silnika Swifta to bardzo dobra elastyczność (również w niskim zakresie prędkości obrotowych motoru) - poruszając się po mieście, można na trzecim biegu przyspieszać bez szarpnięć już od prędkości 25-30 km/h. Uzupełnieniem jednostki napędowej jest skrzynia biegów z precyzyjnym mechanizmem wybierania przełożeń charakteryzującym się krótkimi drogami zmiany biegów. Dzięki dobrze zestrojonemu zawieszeniu oraz właściwemu wyciszeniu silnika w Swifcie czujemy się jak w aucie o rozmiar większym. (83/100 pkt)

Funkcjonalność i jakość - wzór

Małe Suzuki, choć z zewnątrz na to nie wygląda, zapewnia zadziwiająco dużo miejsca. Mimo to trzech dorosłych pasażerów bez skarg wytrzyma na tylnej kanapie tylko na krótkich trasach. Natomiast z przodu poczujesz się jak w aucie o klasę większym - ten komfort zapewnia szeroka kabina oraz większe niż u rywali fotele. Ponadto w aucie znajduje się wystarczająca liczba skrytek i kieszeni - schowek na desce rozdzielczej, szuflada pod fotelem pasażera, kieszenie w przednich drzwiach oraz kieszeń na oparciu prawego fotela. Obicia siedzeń zachwycają wysoką jakością materiału i wykończenia, jedynie na boczkach drzwi zabrakło miłego w dotyku pokrycia. Natomiast plastik deski rozdzielczej jest trochę za twardy, ale wygląda ładnie i solidnie. Ustawny bagażnik oferuje 213 l, po złożeniu siedzeń - 562 l. Ciekawostką jest to, że tylną kanapę można złożyć jedną ręką i nie trzeba przy tym wyciągać zagłówków.(43/60 pkt)

Bezpieczeństwo - cztery gwiazdki

Nowego Swifta rozbiła już niezależna instytucja EuroNCAP. Cztery gwiazdki na pięć możliwych to wynik, który uzyskuje większość aut tego segmentu. Na poziom bezpieczeństwa ma wpływ nie tylko nowa płyta podłogowa, ale również wyposażenie - testowany egzemplarz standardowo otrzymał czołowe i boczne poduszki powietrzne, kurtyny oraz ABS z elektronicznym systemem dystrybucji siły hamowania EBD. (51/60 pkt)

Ocena końcowa - nowoczesny samochód

Poprzednika bije na głowę pod względem właściwości jezdnych i stylizacji. Jedynie tapicerka foteli w bogatszych wersjach poprzedniego modelu dorównuje obecnym. Suzuki Swift powinno zadowolić zwolenników zarówno spokojnej, jak i sportowej jazdy. Pojazd jest elegancki, funkcjonalny i bezpieczny, jedynie jego cena mogłaby być trochę niższa.

Wynik megatestu

Plusy -minusy

dopracowana skrzynia biegówniepowtarzalna stylizacjadobre zawieszenieprecyzyjny układ kierowniczytwarde plastikibrak poziomej regulacji kierownicyroczna gwarancja na lakier

DANE TECHNICZNE

Suzuki Swift 1.3 GS

Cena wersji testowanej: 49 900 zł