Mercedes również oszukiwał? Amerykańscy śledczy wpadli na ważną korespondencję

Niemiecka prasa powołująca się na amerykańskie źródła twierdzi, że Mercedes mógł kombinować przy spalinach podobnie jak Volkswagen. Marka spod znaku gwiazdy miała stosować w swoich samochodach aż dwa systemy kontrolujące emisję spalin.
Pył w powietrzu w środowy poranek w Szczecinie Pył w powietrzu w środowy poranek w Szczecinie CEZARY ASZKIEŁOWICZ

Doniesienia niemieckiej prasy

Niemiecki "Bild am Sonntag" podaje, że Amerykanie odkryli w autach Mercedesa oprogramowanie, które pozwoliło obniżać emisję spalin w silnikach Diesla. Śledczy odkryli funkcję o nazwie "Slipguard", która rozpoznaje, czy samochód znajduje się na stanowisku pomiarowym. Komputer pokładowy analizował schemat przyspieszania pojazdu, typowy dla tego typu badań.

Dwa nielegalne systemy?

Drugi system o nazwie "Bit 15" odpowiadał za wyłączanie układów oczyszczania spalin po przejechaniu ok. 26 km. Zmodyfikowane oprogramowanie pozwoliło emitować 10-krotnie więcej tlenków azotu niż obowiązują normy.

Mercedes GLC Mercedes GLC Fot. Mercedes-Benz

Inżynierowie Mercedesa kwestionowali te rozwiązania

Niemiecki dziennik cytuje część korespondencji pracowników Mercedesa, w której inżynierowie marki kwestionowali legalność zastosowanych rozwiązań. Rzecznik prasowy koncernu Daimler na pytania mediów zasłonił się klauzulą poufności, której wymagały ustalenia z przedstawicielami amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości

Firmy Daimlera osiągnęły w ubiegłym roku 153 mld euro przychodu i 8,8 mld euro zysku netto Firmy Daimlera osiągnęły w ubiegłym roku 153 mld euro przychodu i 8,8 mld euro zysku netto Michael Probst (AP Photo/Michael Probst, File)

Mercedesowi nie postawiono żadnych zarzutów

Producent współpracuje z amerykańskimi władzami, które znają sprawę, ale nie postawiły koncernowi żadnych zarzutów. Mercedes podkreśla, że opisane przez gazetę sprawy zostały "selektywnie" wybrane, żeby uderzyć w koncern i pracowników.