Poradnik | Silnik 1.9 TDI - pancerny, ale nie w każdej wersji

Wśród dość młodych samochodów znajdziemy jeszcze trwałe i stosunkowo tanie w eksploatacji diesle. Z pewnością należy do nich 1.9 TDI obchodzący w tym roku 25 urodziny. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie wersje są wolne od wad współczesnych ropniaków.
Audi 80 Avant (1992-1995) Audi 80 Avant (1992-1995) fot. Audi | Audi 80

Debiut w Audi 80

Jego kariera rynkowa rozpoczęła się w 1991 roku pod maską Audi 80. Wówczas ten czterocylindrowiec generował 90 KM. Przez niemal dwie dekady rynkowej obecności, 1.9 TDI doczekał się kilkunastu wersji różniących się zarówno mocą jak i budową oraz osprzętem. Ich wspólnym mianownikiem zawsze jednak była bardzo wysoka trwałość. W tym czasie silnik trafił zarówno do wielu modeli Audi, Volkswagena, jak i do Skód i Seatów. W zależności od wytwarzanej mocy i modelu w którym był montowany, motor współpracował seryjnie z pięcio lub sześciobiegową skrzynią manualną bądź klasycznym automatem o takiej samej liczbie przełożeń. Najbardziej oszczędny charakter mają warianty pozwalające kierowcy na ręczny dobór przełożenia.

Audi A3 Limousine Audi A3 Limousine Fot. Michał Dek

Przebiegi rzędu 700 tysięcy km

Niejako przepisem na sukces, jaki zastosowali inżynierowie koncernu VAG, jest bezpośredni wtrysk oleju napędowego, umożliwiający pokaźne zwiększenie efektywności jednostki w porównaniu do starszych diesli. W pierwszych wersjach  trafiających na rynek zastosowano rotacyjną pompę wtryskową Boscha i dwustopniowe wtryskiwacze - taki zestaw generował ciśnienie robocze na poziomie 80 MPa. Bosch wyposażył swoją pompę wtryskową w elektroniczną regulację momentu wtrysku i dawki. Wtryskiwacze dawkowały mieszankę bezpośrednio do komór spalania w cylindrach, dostosowując swoją charakterystykę pracy do bieżących potrzeb. Kierowcy preferujący iście defiladowy styl jazdy, mieli do wyboru w niektórych modelach Skody, Seata i Volkswagena wolnossące SDI. Brak jakiegokolwiek wysilenia gwarantuje przebiegi rzędu 500-700 tysięcy kilometrów, pod warunkiem regularnego serwisowania. W pozostałych odmianach silnik wspomagała turbosprężarka, intercooler i zawór recyrkulacji spalin EGR. Swoistą ciekawostką jest umiejscowienie świec żarowych. Dla ułatwionego startu podczas niskich temperatur zainstalowano je w układzie chłodzenia. Wysoką trwałość zapewniało również niewielkie wysilenie, ośmiozaworowa głowica oraz stosowana w słabszych odmianach 75, 90 i 100 KM turbosprężarka ze stałą geometrią łopat. Mocniejsze ropniaki dysponowały już bardziej rozbudowaną turbiną ze zmienną geometrią łopat. Rewolucyjnym krokiem w rozwoju 1.9 TDI było wprowadzenie pompowtryskiwaczy - pompa wtryskowa i wtryskiwacze w jednym. To rozwiązanie podniosło wydajność silnika oraz zwiększyło jego wrażliwość na jakość tankowanego paliwa. Wariant o mocy 110, 115, 131, 150 i 160 KM otrzymał dwumasowe koło zamachowe, którego ewentualna wymiana kosztuje przynajmniej 1500 złotych. Na szczęście, kłopotliwy filtr cząstek stałych DPF występował bardzo rzadko, jedynie w konstrukcji o oznaczeniu BLS. Sprawia sporo problemów, więc warto go omijać.

Volkswagen Passat 2.0 TDI Volkswagen Passat 2.0 TDI fot. Michał Dek

Typowe usterki

Pod względem trwałości, najlepiej wypada rozsądna wersja o mocy 90 KM. Wyposażona w turbo o stałej geometrii łopat (brak dwumasy i innych kosztownych dodatków) bez trudu pokona pół miliona kilometrów. Oczywiście, 1.9 TDI nie jest konstrukcją idealną  - niewłaściwie użytkowana szybko podda się turbosprężarka, której regeneracja pochłonie 900-1500 złotych. Podobnie jak konkurencyjne ropniaki wyposażone w dwumasowe koło zamachowe, także tutaj wytrzymałość tego elementu nie zachwyca - poprawnie użytkowanie sprzęgła przełoży się na przebieg rzędu 250 tysięcy kilometrów, po tym konieczna będzie wymiana za blisko 2000 złotych. Jeśli tankujemy olej napędowy dobrej jakości, nie musimy obawiać się o pompowtryskiwacze. Niestety, w niektórych przypadkach, nawet jednorazowe tankowanie kiepskiego paliwa zmusi nas do wymiany kompletnego zestawu - koszt około 500 złotych za sztukę. Typową bolączką 1.9 TDI jest zapychający, zacinający się zawór EGR - regularne czyszczenie zapobiega problemom w przyszłości. Musimy przygotować się również na okazjonalne wymiany przepływomierza za kilkaset złotych.

Volkswagen Passat B6 Volkswagen Passat B6 Fot. Volkswagen

Uwaga na oznaczenie BXE

To w tej wersji 1.9 TDI przysparza najwięcej problemów. Wprowadzono go na rynek w 2005 roku. Trafiał pod maski Golfa V, Tourana I, Passata B6, Octavii II, A3 II, Toledo III, Leona II i Altei. Główną bolączkę stanowi zacieranie się panewek, co doprowadza do śmierci silnika w postaci dziury wybitej w bloku. Zdarzają się też pęknięcia korbowodów, a także wału korbowodowego. Widać, że konstruktorzy zaczęli oszczędzać na materiałach. Diesel o tym oznaczeniu kodowym generował 105 KM i 240 Nm. Mimo, że sama konstrukcja jest wyjątkowo podatna na elektroniczny tuning, to w tym przypadku należy dmuchać na zimne i zadowolić się fabrycznymi parametrami. Może pojeździ dłużej, choć i tak stosunkowo krótko, bo sporo poważnych awarii trafia się już przy przebiegu około 150 tysięcy kilometrów.

Audi A3 Limousine 2.0 TDI quattro Audi A3 Limousine 2.0 TDI quattro Fot. Michał Dek

Summa Summarum

Oznaczenie kodowe odczytacie na naklejce we wnęce na koło zapasowe lub w książce obsługi, jeśli taką znajdziecie w danym egzemplarzu. To powinna być pierwsza czynność, do której przystąpicie podczas oględzin auta. Jeśli ma oznaczenie BXE lub BLS, możecie spodziewać się poważnych problemów. Wymiana silnika do wydatek około 4-5 tysięcy złotych, a samych panewek 1000 zł. Na szczęście, wersje wyprodukowane przed 2005 odznaczają się wyjątkową trwałością. Przy odrobinie samozaparcia, wciąż znajdziecie samochody z przebiegiem do 300 tysięcy km. Takie polecamy, bo przy odpowiednim serwisie mogą przejechać drugie tyle.

Więcej o:
Komentarze (75)
Poradnik | Silnik 1.9 TDI - pancerny, ale nie w każdej wersji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Kierowca

    0

    1.9 TDI AGR 90 KM można na hamowni zrobić na 110-120KM bez dymienia. To połączenie spalania 4,5l na trasie z dynamiką (moment obrotowy) jakiej nie mają nawet 130 KM benzyny. AGR nie ma pompowtrysków, zmiennej geometrii turbo, dwumasy, DPF, itd. Przejedzie bez remontu milion kilometrów, jeżeli ktoś będzie zmieniał olej i filtry na czas.

  • Gość: Wojciech

    0

    Moim zdaniem 1.9tdi na pompowtryskach to jest jakieś nieporozumienie... Niby wydajniejszy lepszy itd. a tak naprawdę to wielka bzdura. Sam użytkuje takie auto z tym silnikiem 265tys. przebieg oryginalny i pompki po regeneracji, dwumas też, turbina też, rozrusznik i alternator również. Poza tym silnik pobiera dużo oleju... jest głośny i pali prawie 10l w mieście przy normalnej jeździe:) super cud techniki. Wystarczy poczytać fora i problemy jakie mają ludzie z tymi silnikami. Dodam że to mój 5-ty diesel i z pewnością najgorszy. Auto serwisowane na bieżąco od nowości .

  • Gość: Cortez

    0

    O jakiej trwałości mówimy 700tys ??? toż tyle to Sunny robił i to na benzynie a zdarzały się sztuki co miały i po 1.2 mln a koło 500tys to moje poprzednie auto miało na budziku -> Almera 1.6 z 95r. i połowa to na gazie pokonało aż łezka się kręci jak się nad morze jechało ... ale niestety skończyło z nowiutkim fiatem 500 od back endu , gdyby nie rdza to bym reanimował to świetne auto z promieniem zawracania 9m ... a tak spoczęło obok 500 na złomowisku ale fiaty i jego braty to inna bajka a to hasło mnie rozbiło -> Spalą wszystko co mu wlejesz - paliwo, olej, płyn chłodniczny, adblue... HAHA to już wiem czemu za Oplami i TDIkami jadę na zamkniętym nawiewie ...

  • Gość: xxx

    Oceniono 1 raz 1

    polecam diesla 1.9 najlepsza jednostka napędowa, niskie spalanie, żadnego problemu z silnikiem, jedynie dwumasa wymieniona.

  • Gość: 105km

    0

    Witam mam passata b6 na budziku 305tys.kod bxe olej co 15tys. Chodzi bez zarzutu przy 270tys. dwumas wymieniona kupiony z książką service przy 180tys. Prywatnie w Niemczech z pierwszej reki,23.11.2006 rok auta

  • Gość: skl

    Oceniono 1 raz -1

    Bzdury. Mam 1.9 TDI 90km i ma turbo o zmiannej geometri plus dwumas...oznaczenie ALH

  • Gość: www.motospace.pl

    Oceniono 2 razy 2

    Dopiszemy się do przedmówców - chcesz długo pojeździć dieslem, często wymieniaj olej. Nawet co 10 tys. km, bo 20 tys. km między wymianami oleju to już dużo, a 30 tys. km to szaleństwo. Olej zmienia skład chemiczny z upływem czasu i pracy silnika, tego nie da się obejść. Jeżeli nie traficie na BXE, to dobrze utrzymane i serwisowane 1.9 TDI potrafi przejechać kilkaset tysięcy kilometrów. Znosi nawet katorżniczy chiptuning, którego oczywiście nie polecamy, bo sprężarka zaprojektowana na np. 80 tys. obrotów na minutę, a nie 160. Niestety - choć to zapewne wielu użytkowników cieszy - 1.9 TDI potrafi sprawnie napędzać pojazd nawet przy bardzo złym stanie dysz wtryskiwaczy, co objawia się czarnym dymem z rury wydechowej podczas przyspieszania, zasysanym przez płuca kierowców z tyłu. Z powodu tej zdolności silnika wiele aut jeździ kopcąc na czarno, bo właściciel nie odczuwa żadnych usterek, więc jedzie dalej.

  • Gość: miki

    Oceniono 2 razy 2

    1.9tdi BLS to akurat dobry wybór nie jest awaryjny a DPF można wywalić

  • Gość: silvestr16

    Oceniono 2 razy 0

    200 tyś na blacie, Panewki ori z fabryki. Silnik pancerny , spalanie 5,3 Litra na 100km. Recepta - wymiany oleju co 10-12 tys km.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX